Pożary, wypadki i dziura w budżecie. Strażacy podsumowali rok 2014

Płomienie strawiły szkołę muzyczną, magazyn przedsiębiorstwa na Modrzewinie, oborę w Jeziorze. Elbląscy strażacy dobrze pamiętają walkę z żywiołem w roku 2014. Pamiętają też tragiczne wydarzenia, które pochłonęły życie ludzkie: pożar łodzi na Cieplicówce, wypadki przy pracach polowych. Rycerze Świętego Floriana podsumowali minione 365 dni. Zobacz zdjęcia z odprawy.
W 2014 r. doszło do 839 pożarów. Najpoważniejsze to: szkoła muzyczna (styczeń), obora w Jeziorze gm. Markusy (sierpień), magazyn przedsiębiorstwa na Modrzewinie (wrzesień). Dwóch strażaków zostało rannych.
Strażacy odnotowali też 982 miejscowe zagrożenia. Fałszywych alarmów było 121.
Elbląscy strażacy zapamiętali także tragiczne zdarzenia: w pożarze łodzi na kanale Cieplicówka zginęło czworo żeglarzy, w pożarze mieszania przy ul. Diaczenki zginął mężczyzna, który podkładając ogień targnął się na własne życie, w miejscowości Jezioro praca rolnicza wciągnęła młodego mężczyznę.
Strażacy uczestniczyli w wielu szkoleniach, by podnosić swoje kwalifikacje. Utrzymują się także w znakomitej kondycji fizycznej. To ważne i dla młodych (najmłodszy elbląski strażak ma 22 lata) i starszych (najstarszy 53 lata).
To, co spędza sen z powiek kierownictwu elbląskiej komendy PSP to finanse. Tych ciągle za mało. W 2014 r. budżet wynosił ponad 10,5 mln zł, z czego ponad 9 mln zł pochłonęły płace. Reszta musi wystarczyć na utrzymanie strażnic i sprzętu.
Strażacy mogą liczyć na wsparcie szefostwa z Olsztyna. W ubiegłym roku KW PSP przekazała elbląskim strażakom m.in. quada z kamerą termowizyjną (90 tys. zł), namiot kwatermistrzowski (40 tys. 400 zł), sprzęt specjalistyczny dla grupy ratownictwa chemiczno-ekologicznego (7 tys. 600 zł).
Ze środków Urzędu Miejskiego w Elblągu zakupiono m.in. sprzęt, hełmy dla specjalistycznej grupy ratownictwa chemiczno-ekologicznego (60 tys. zł) oraz sprzęt dla grupy ratownictwa wodno-nurkowego (60 tys. zł).
Były i prezenty na czterech kółkach. Z kancelarii prezydenta RP przyjechały do Elbląga dwa auta marki BMW, o nowe samochody wzbogacili się strażacy ochotnicy z Młynar i Jelonek.
Strażakom brakuje na bieżące utrzymanie pojazdów, ale nade wszystko nowej strażnicy. To temat dyskutowany od wielu lat. W 2014 r. strażacy doczekali się w końcu działki pod nową siedzibę, teraz potrzebuję ok. pół miliona złotych na dokumentację projektową. Później przyjdzie czas na wydatki inwestycyjne.
- Za każdym razem, gdy kupujemy worek cekolu na łatanie dziur w naszych jednostkach myślimy, że to już po raz ostatni, że doczekamy nowej strażnicy – mówił st. bryg. Tomasz Świniarski, komendant miejski PSP w Elblągu i zachęcał samorządowców do rozmów.
Odprawa roczna była także okazją do pożegnania st. bryg. Ryszarda Barana, zastępcy komendanta miejskiego PSP, który odszedł na emeryturę. Jego miejsce zajmie bryg. Mariusz Kołecki.