Od elbląskiego "Mechanika" do profesury w naukach humanistycznych

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym 80-lecia Zespołu Szkół Mechanicznych w Elblągu. Z tej okazji będziemy na naszych łamach prezentować artykuły dotyczące "Mechanika", jednocześnie zachęcając Czytelników do dzielenia się swoimi historiami związanymi ze szkołą. Dzisiaj wywiad z absolwentem szkoły prof. Edwardem Łuczyńskim, przeprowadzony przez ucznia szkoły.
W ramach obchodów jubileuszu Zespołu Szkół Mechanicznych rozmawiamy z absolwentami, którzy na przestrzeni lat tworzyli historię Zespołu Szkół Mechanicznych. Jednym z nich jest prof. dr hab. Edward Łuczyński, absolwent Technikum Mechanicznego z 1996 roku, który po ukończeniu szkoły obrał zupełnie inną drogę zawodową niż większość swoich kolegów.
To była "najlepsza szkoła dla chłopaków”
Jak wspomina Edward Łuczyński, wybór szkoły był w dużej mierze podyktowany opinią, jaką cieszyło się wówczas Technikum Mechaniczne.
– W tamtym czasie mówiło się, że to "najlepsza szkoła dla chłopaków". Zachęcali mnie również koledzy, którzy przekonywali, że będziemy budować maszyny i poznawać nowoczesne rozwiązania techniczne – wspomina profesor.
Uczył się w klasie o profilu budowy maszyn. Choć z biegiem czasu zainteresowania naszego rozmówcy zaczęły zmierzać w innym kierunku, do dziś pamięta wielu nauczycieli i kolegów ze szkolnych lat.
Nauczyciele, których pamięta do dziś
Profesor przyznaje, że nie wszystkie wspomnienia są jednoznacznie pozytywne. Szkoła funkcjonowała w innych realiach niż współczesna, a dyscyplina była znacznie bardziej rygorystyczna.
– Byli nauczyciele bardzo wymagający, nawet budzący respekt. Dziś powiedzielibyśmy, że metody pracy były zupełnie inne niż obecnie – opowiada.
Jednocześnie podkreśla, że spotkał również pedagogów, którzy odegrali ważną rolę w jego życiu. Szczególnie ciepło wspomina nauczyciela języka polskiego oraz historyka, którzy rozbudzili jego zainteresowania humanistyczne i pomogli w wyborze dalszej drogi kształcenia.
Zamiast politechniki – Uniwersytet Gdański
Po ukończeniu technikum większość absolwentów wiązała swoją przyszłość z przemysłem i pracą w elbląskim Zamechu. Edward Łuczyński podjął jednak inną decyzję.
– Zrozumiałem, że nie chcę zostać inżynierem. Wyjechałem z Elbląga i rozpocząłem studia na Uniwersytecie Gdańskim na kierunku filologia polska – mówi.
Dziś jest językoznawcą i nadal pracuje z młodzieżą, obserwując zmiany zachodzące w języku i sposobie komunikacji kolejnych pokoleń.
Szkoła, do której wraca się pamięcią
Mimo że nie wszystkie doświadczenia szkolne wspomina z sentymentem, prof. Łuczyński podkreśla, że lata spędzone w technikum pozostawiły wiele ważnych wspomnień.
– Najbardziej cenię kolegów, których poznałem w szkole. Niektórych spotykałem później przez wiele lat. Do dziś pamiętam również nauczycieli, którzy potrafili inspirować i wspierać uczniów – podkreśla.
Szczególnie zapadła mu w pamięć atmosfera egzaminów maturalnych.
– Nauczyciele, którzy wcześniej wydawali się bardzo surowi, nagle stali się życzliwi i wspierający. To było dla mnie duże i bardzo pozytywne zaskoczenie – wspomina z uśmiechem.
Zapytany o wskazówkę dla kandydatów do szkoły, odpowiada bez wahania:
– Warto dobrze poznać szkołę przed podjęciem decyzji. Odwiedzić ją, porozmawiać z uczniami i nauczycielami, sprawdzić program nauczania. Taki rekonesans pozwala później uniknąć rozczarowań.
Na zakończenie nasz rozmówca życzy obecnym uczniom Zespołu Szkół Mechanicznych satysfakcji z nauki oraz wielu dobrych wspomnień.
– Chciałbym, żeby czas spędzony w szkole był dla nich okresem, który będą wspominać z uśmiechem i poczuciem, że był dobrze wykorzystany - mówi profesor Łuczyński.
Zespół Szkół Mechanicznych 2 października będzie świętował swoje 80-lecie. Szkoła zachęca absolwentów do udziału w obchodach i wspomnień. Więcej tutaj.