UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Remontowanie czy pacykowanie (copiątkowy felieton Marii Kasprzyckiej)

 
Elbląg, Park w starym korycie rzeki Turii. Pomysł mieszkańców Walencji, realizacja - kolejne władze miasta, satysfakcja wszystkich.
Park w starym korycie rzeki Turii. Pomysł mieszkańców Walencji, realizacja - kolejne władze miasta, satysfakcja wszystkich.
Reklama

Wkraczamy w trzecią dekadę XXI wieku, mentalnie trzymając się XX-wiecznych korzeni. Przyzwyczajeni do tego, że od połowy ubiegłego wieku każde pokolenie, w każdym zakątku świata, cieszyło się coraz lepszą edukacją, opieką medyczną, wyższymi dochodami nie zauważamy, że dzisiejsi młodzi będą mieli szczęście, jeśli uda się im zachować status quo poprzedniego pokolenia. Bo nie to polityków obchodzi. Oni kręcą się wokół dnia dzisiejszego i swoich pozycji – pisze Maria Kasprzycka, dr nauk humanistycznych Polskiej Akademii Nauk, która powraca do publikowania copiątkowych felietonów na portEl.pl

To tylko ogólna i bardzo pobieżna konstatacja po lekturze Yuvala Noah Harariego – 21 lekcji na XXI wiek. Z tą pozycją powinien zapoznać się każdy polityk, który poważnie traktuje swoją pracę, posiada jakąś wizję i szanuje swoich wyborców. Dla którego kariera polityczna nie jest celem do zaspokojenia swego ego i materialnych potrzeb, lecz narzędziem do stawienia czoła największym wyzwaniom współczesności, którymi są połączenie przełomu technicznego z gigantycznym krachem ekologicznym. Na szczęście jeszcze tacy są, choć często ukryci w zabetonowanych partyjnych strukturach.

Nadzieja na przełom w politycznym myśleniu pognała mnie na spotkanie Borysa Budki z członkami i sympatykami PO. Nie przeczę – powiew świeżości w myśleniu był. Otwarcie na społeczną dyskusję, powrót do znaczenia kompetencji, wsparcie młodych w polityce, wyjście w teren z obudzeniem parlamentarzystów i samorządowców – naprawdę wizja godna polityka XXI wieku. Jedyne wątpliwości budzi zapowiedź walki o elektorat wiejski – raz - że uderza w koalicjanta, dwa – że lepiej skupić się na tym co realne i konieczne – odzyskaniu topniejącego elektoratu miejskiego. Nie wiem tylko, czy te śmiałe plany możliwe są do zrealizowania. Zza pleców Budki wychylają się bowiem starzy gracze, którzy nawet nie udają, że poważnie traktują jego wypowiedzi, za to pilnie strzegą swoich pozycji. I śmiało krytykują Grzegorza Schetynę, któremu niedawno lakierki gotowi byli pucować. Ale to akurat powszechny, partyjny syndrom. Generalnie natomiast, oderwane od rzeczywistości i społeczeństwa stare elity PO nie chcą zrozumieć, że ten arogancki stosunek do wyborców jest źródłem ich porażek. Że jak długo będą się kręcić tylko wokół wewnętrznych ustawek, nie wygrają z PIS-em, który bardzo trafnie diagnozuje społeczne potrzeby. A to, że PIS odpowiada na nie w sposób populistyczny, nieodpowiedzialny, czy nawet destrukcyjny nie zmienia faktu, że się nad nimi pochyla i ludzie to czują.

Harari dużo miejsca poświęca wadom systemu demokratycznego, twierdząc jednocześnie, że „liberalna demokracja jest najskuteczniejszym i najbardziej uniwersalnym modelem politycznym, jaki dotychczas wymyślili ludzie. Jednak nie krytykując modelu liberalnego, nie zdołamy naprawić jego wad ani pójść dalej”. Partie i politycy, którzy wszelką krytykę uważają za przestępstwo, zmierzają do dyktatury. I są bardzo zdziwieni, kiedy ludzie wychodzą na ulicę.

W moim przekonaniu jesteśmy tego coraz bliżsi. W społecznościach lokalnych znowu rodzi się bunt. Olsztyn oficjalnie zmierza ku referendum. Elbląg już nie balansuje na krawędzi – pędzi w otchłań. Opieszałość i niefrasobliwość obecnej władzy generują prawdziwe i pilne potrzeby rzędu setek milionów złotych (vide nowa ciepłownia), a i bez tego w uzasadnieniu do Wieloletniej Prognozy Finansowej radośnie przewiduje się od 2024 roku uruchomienie kolejnych „instrumentów finansowych” do spłaty odroczonych zobowiązań (czytaj nowe kredyty lub obligacje). Zjeżdżający do Elbląga politycy, publicznie wychwalający prezydenta i władze samorządowe demonstrują jedynie, że nie mają pojęcia o rzeczywistości i problemach naszego miasta. Że nadal wszystko jest powierzchownym picem. Dotyczy to tak samo PO jak i PSL. Okrakiem na żyletce ulokowała się Lewica, ale naprawdę wszyscy mają nas równo gdzieś. A jeśli przypadkiem ktoś ma dobre chęci, tak jak poseł Monika Falej, to się go umiejętnie przekieruje na tory abstrakcyjne, jak pieniądze na pogłębienie toru wodnego w tegorocznym budżecie państwa. To oczywiste, że przed uruchomieniem przekopu będzie to konieczne, jednak nawet PIS w swojej rozrzutności nie wyrzuci kasy na roboty, które za dwa lata trzeba będzie powtórzyć, bo przyroda swoje zrobi.

Na marginesie wrócę do analogii z Walencją i powodzią Turii. A jest ich sporo. Tam dyktator Franco postanowił zrobić prezent miastu i zmienił bieg rzeki, tu nasz dyktator postanowił wesprzeć Elbląg i zbudować nową przeprawę do naszego portu. Tyle że tam od początku władze miasta i prowincji konsekwentnie to wykorzystały do rozwoju potencjału turystycznego i poprawy jakości życia mieszkańców, a u nas rozpoczął się koncert nierealnych życzeń. 

Wracając do głównego tematu, czyli bulgotania w POlityce. Ponieważ nawet stara stodoła zawsze lepiej wygląda świeżo pomalowana, w Platformie Obywatelskiej, w blasku fleszy, odbywa się póki co intensywne pacykowanie. Jeśli tylko na tym się skończy, ta stodoła i tak z hukiem poleci. Klasa polityczna Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, temperament i otwartość Borysa Budki, stanowczość i cierpliwość marszałka Grodzkiego to jeszcze za mało. To dobry fundament dla nowej konstrukcji, ale potrzebne są równie mocne przypory i ściany. Absolutnie niezbędna jest do tego społeczna aktywność parlamentarzystów i samorządowców. Rzeczywisty kontakt z wyborcami i odbudowa zaufania. Generalnie – jak to ujął Borys Budka – powrót do tej Platformy, która powstała w odpowiedzi na społeczne oczekiwanie. Oby mu się to udało.

Maria Kasprzycka, elblążanka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • DLA nas pisiorow,lepszy szalony Budka,jjak stonowany Siemoniak,ten pierwszy do cna rozwali PO ,a to woda na mlyn PiSu.Garbusiarz cyklista
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 10
    Zbyszek1(2020-01-24)
  • Pani Mario, będąc daleko od Elbląga z radością otwieram elbląski portal w piątkowy poranek. Może jeszcze warto będzie wrócić do tego miasta, może coś jeszcze się uda zmienić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 22
    (2020-01-24)
  • Na naszym elbląskim podwórku o starych graczach z PO lepiej nie myśleć, ewentualnie w kategoriach szerokiego omijania. Zainteresowani własnymi stołkami poszli na układ z wróblewskim ciągnąc całe miasto po poziomu zaściankowej wsi. Jedyna nadzieja w młodości i świeżości, ludzi bez obciążeń z zaszłości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    34 3
    (2020-01-24)
  • Pani Mario tu cytuję ". .. Zza pleców Budki wychylają się bowiem starzy gracze, . .. "oczywiście zgadzam się i proszę odpowiedzieć jak ma wyglądać ta nowa PO z nowym przewodniczącym kiedy w rejonach niżej w strukturach PO będą przewodniczyć starzy wyjadacze zamknięci w hermetycznych gronach wzajemnej adoracji. Jak pani widzi to w Elblagu kiedy do dziś nie chcą rozliczyć się z Referendum 2013 roku? Uważam, że senator musi oddać przewodnictwo osobie nowej rozgarniętej i nieskompromitowanej oczywiście nie może to być Michał, który w swojej ostatniej kampanii korzystał z usług tych, którzy prezydenta Grzegorza Nowaczyka zniszczyli. A co uważa pani o Protasie nie powinien tez zrzec się dla dobra idei idzie nowe? Uważam, że formuła PO kończy się. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    28 2
    Kat_Na_Idiotów(2020-01-24)
  • Wracać? Nie wracać? Oto jest pytanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    (2020-01-24)
  • Pan Mario, bardzo trafne przemyślenia. Fakt dla PO dalej wazna jest kariera, a starzy dzialacze mysla tylko o sobie, swoich biznesikach, tu nie licza sie mieszkancy, nie liczy sie miasto, a nawet jakiekolwiek umowu koalicyjne. Za chwile juz nie bedzie koalicji z nikim, bo chec wladzy jest wieksza, często dali temu świadectwo. I za chwilę okaże się że mamy Komorowskiego bis, ale przecież nic się nie stało. Pani Kidawa to kandydatka nijaka, bez wyrazu, Budka rzeczywiście wnosi powiew świeżości, ale obawiam się, że będzie to też taki sam kierunek, jak dotychczas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 3
    (2020-01-24)
  • Przykład Walencji i rzeki Turii ma też drugą ciemniejszą stronę. Co robiły władze Walencji przez setki lat aby rzeka nie zalewała miasta? Może od początku wybór lokalizacji był nietrafny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 4
    surfelblag(2020-01-24)
  • Harariego przeczytała ale niewiele zrozumiała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    19 8
    :)(2020-01-24)
  • zaorać zasiać buraki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2020-01-24)
  • Jakaż szybka ewolucja "intelektualna"u autorki, w pół roku przejście od Paulo Cohelio do Harariego. A teraz zamiast pisać pierdoły, proponuję lekturę Fergusona -Pani się czegoś nauczy a może jakaś głębsza refleksja się pojawi. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 3
    Gratulator(2020-01-24)
  • Problem w tym, że dzisiejszy świat nie jest w stanie zatrzymać zmian klimatycznych. Co nie oznacza, że nie powinniśmy działać. Skutek będzie jednak mizerny. Co do politykowania Pani Marii, to odpowiem tak, a niby dlaczego mamy coś zmieniać. Polacy w gruncie rzeczy wiedzą co jest dla nich dobre i wybrali PiS. Jarosław Kaczyński wie co robi i wie co jedt dobre dla Polski.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 12
    Marna (2020-01-24)
  • A gdzie cytat z Paulo Cohelio?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 4
    (2020-01-24)
Reklama