UWAGA!

----

Telefon, który pomaga

 Elbląg, Monika Kozieja, dyrektor biura Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Zarządu Oddziału Okręgowego w Elblągu,
Monika Kozieja, dyrektor biura Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Zarządu Oddziału Okręgowego w Elblągu, fot. arch. prywatne

Telefon zaufania Towarzystwa Przyjaciół Dzieci działa w Elblągu od sześciu lat. Daje wsparcie emocjonalne, psychiczne i pomoc w kryzysie przede wszystkim młodym ludziom. Tutaj mogą porozmawiać anonimowo o swoich problemach. Samotność, depresja, lęk, uzależnienia, problemy w domu czy w szkole to obecnie najczęstsze z nich.

Początki telefonu zaufania w Elblągu to 2019 rok. Był on wówczas odpowiedzią na problemy (m.in. ograniczenie więzi społecznych) związane z pandemią koronawirusa. TPD znalazło na niego finansowanie zewnętrzne dla organizacji pozarządowych w Warszawie i wystartowało z inicjatywą. Telefon funkcjonował wówczas w ramach szerszego projektu, działał kilka miesięcy, następnie był uruchamiany okresowo, ale od 2022 ma stałą formę. Dodajmy, że od 2021 roku elbląski telefon zaufania jest współfinansowany przez miasto.

- W pierwszym okresie funkcjonowania telefon znajdował się po prostu w biurze, a dyżurowali pod nim psycholog, terapeuta do spraw uzależnień, pedagog rodzinny i radca prawny – mówi Monika Kozieja, dyrektor biura Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Zarządu Oddziału Okręgowego w Elblągu.

Takie były początki, obecnie, po sześciu latach działalności możemy liczyć rocznie w tysiącach rozmowy jakie pod tym numerem przeprowadzili specjaliści. To linia wsparcia obsługiwana przez wykwalifikowanych specjalistów, którzy potrafią reagować z empatią, spokojem i profesjonalizmem. Dzwoniący, a dodajmy, że nie są to tylko młodzi, mogą poruszyć dowolny temat - od problemów w szkole, w domu czy w relacjach rówieśniczych, po kryzysy emocjonalne, samotność czy poczucie zagubienia. Fundamentem telefonu zaufania jest anonimowość i brak oceniania. Jak podkreśla Monika Kozieja, osoba po drugiej stronie słuchawki nie krytykuje i nie narzuca rozwiązań, lecz pomaga uporządkować emocje, nazwać trudności i wspólnie poszukać możliwych dróg wyjścia z kryzysu. Telefon zaufania pełni także ważną funkcję profilaktyczną – często staje się pierwszym krokiem do szukania głębszej pomocy u psychologa, pedagoga czy w instytucjach wsparcia. Dla wielu osób jest to moment przełomowy, w którym po raz pierwszy mogą głośno powiedzieć o tym, co je boli.

- Dzwonią przeważnie ludzie młodzi z problemami hejtu czy samotności. Coraz częściej dzwonią też jednak dorośli, którzy nie są w stanie poradzić sobie ze swoimi dziećmi. Odbieramy również telefony od seniorów, którzy nie mają jakiegoś poważniejszego problemu wymagającego interwencji, czy skierowania do konkretnego miejsca. Oni chcą być po prostu wysłuchani. Zdarzają się oczywiście takie bardzo trudne sytuacje, kiedy młody człowiek dzwoni i mówi, że targnie się na swoje życie. Nasi specjaliści mają odpowiednią wiedzę, mają swoje instrukcje, według których działają i są w stanie rozpoznać, w jakiej kondycji psychicznej jest taka młoda osoba. Tak dramatyczne telefony nie są powszechne, ale zdarzają się. Dzwonią także nauczyciele, którzy nie potrafią dotrzeć do swoich uczniów, pytają o właściwe reakcje w danej sytuacji. To w obecnych czasach jest ważne – mówi Monika Kozieja.

W momentach, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie rozmówcy, konsultanci potrafią odpowiednio zareagować – mogą pomóc w skontaktowaniu się z odpowiednimi służbami, takimi jak policja czy pogotowie ratunkowe.

- W uzasadnionych przypadkach uruchamiane są także procedury interwencyjne, obejmujące działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa osobie w kryzysie, w tym możliwość ustalenia jej lokalizacji zgodnie z obowiązującymi przepisami – dodaje Monika Kozieja.

Dodajmy, że TPD przy wsparciu miasta Elbląg, uruchomiło niedawno punkt wsparcia dla osób doznających przemocy, rusza też grupa wsparcia. Przemoc i uzależnienia – to jedne z głównych problemów, z którymi dzwonią młodzi ludzi.

- Czasem nie od razu młody człowiek zadzwoni i powie, że doznaje przemocy. To wychodzi w trakcie rozmowy. Nasi specjaliści potrafią rozpoznać, pod jakim problemem młody rozmówca może skrywać prawdziwy problem, z którym dzwoni. Uzależnienia od leków, ale też od telefonu, scrollowania, to częste problemy dzisiejszej młodzieży. Dodajmy do tego brak lub nieliczne relacje społeczne – mówi Monika Kozieja.

W punkcie prowadzonym przez TPD w 2026 r. są dostępni prawnik, psycholog i interwent kryzysowy, a forma kontaktu jest możliwa do ustalenia z osobą potrzebującą wsparcia. Jak zaznacza Monika Kozieja są to specjaliści, którzy potrafią pomóc w najtrudniejszych sytuacjach.

– Pamiętam chłopca, który doświadczył wykorzystania seksualnego. To działo się w rodzinie, w małej miejscowości. Kiedy on doznawał największej krzywdy w życiu wśród bliskich, to nasz telefon zaufania był dla niego telefonem totalnego bezpieczeństwa. Chłopcu udało się pomóc – mówi Monika Kozieja.

 

Telefon zaufania:

574 694 774

Jest bezpłatny i anonimowy

Porozmawiasz z psychologiem, terapeutą

Działa wtorki, czwartki (godz. 10-16), sobota (godz.12-18)


Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Są ludzie którzy nie widzą potrzeby istnienia takiego telefonu. Są ludzie którzy zadłużyli szpitale na MILIARDY ale za to miliardy dawali na kościoły i wszelkie uciechy sukienkowych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    3
    Wszystko spisione(2026-04-14)
  • To pisowcy nie zdążyli go zamknąć ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    2
    Nie będzie niczego(2026-04-14)
  • Moglibyście pod każdym artykułem dać licznik ile komentarzy usunliście
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    Ciekawy(2026-04-14)
  • Niestety od młodych Polaków wymaga się i oczekuje coraz więcej. To już nie są czasy socjalistycznej sielanki, gdzie mieszkanie dostawało się "od państwa", "z wojska", czy "z zakładu pracy". Nie ma już pracy z przydziału, na sztucznie utworzonych, nierentownych stanowiskach, gdzie pracę się symulowało a nie wykonywało. Nie ma już możliwości wykupu państwowych zasobów za grosze, jak podczas przemian ustrojowych. Nie ma możliwości ustawienia się na prywatyzacji i przetargach, zakładając w 1991 dwie spółki i fundację, bo rynek już jest zabetonowany. Na młodego Polaka czeka brak stabilności zatrudnienia, obawa przed byciem zastąpionym przez tańszą siłę roboczą z importu, najdroższe kredyty hipoteczne w Europie, wyzysk banków/deweloperów, praca na umowach śmieciowych. A wymagania społeczeństwa i pracodawców tylko rosną i rosną. Nawet pracownik sklepu teraz musi być jednocześnie kurierem, kucharzem i ochroniarzem w jednym, vide: żabka. Współczuję młodzieży, że ich tak to społeczeństwo wyciska jak cytryny, ale ktoś musi spłacać przywileje i sielankowe życie poprzednich pokoleń.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    Współczuję(2026-04-14)
  • super, że taka pomoc jest, ale gdzie w tym wszystkim są madki??? ojcowie? rodziny??? wymyślacie rodziny odrestaurowane, paczworkowe itp. a to się sypie... dorośli pomysślcie o swoich dzieciach, a nie tylko o sobie... to tacy specjaliści będą mieli o połowę, mniej roboty....
Reklama