UWAGA!

Zatrzymali podejrzanego, który ukradł samochód w ubiegłym roku

 
Elbląg, Zatrzymali podejrzanego, który ukradł samochód w ubiegłym roku
fot. WS (arch. portEl.pl)

Dostawczy volkswagen t4 został skradziony 30 maja ubiegłego roku. Policjanci kryminalni z Elbląga wpadli na trop podejrzanego na początku stycznia br. Do tej sprawy został zatrzymany 28-letni elblążanin, który przyznał się, złożył wyjaśnienia i opowiedział policjantom jak dokonał przestępstwa i w rezultacie jak auto przepadło.

Samochód został skradziony z ulicy Królewieckiej w Elblągu. Auto dosłownie zniknęło, gdyż zatrzymany, 28-letni Andrzej U. wyjaśniał policjantom, że zaraz po kradzieży miał pojechać nim do lasu, rozebrać na części i kolejno spieniężać je w różnych miejscach. Te miejsca to między innymi punkty skupu metali. W jednym z nich policjanci zabezpieczyli jeszcze trzy koła ze skradzionego volkswagena. Teraz funkcjonariusze sprawdzają, czy zatrzymany mężczyzna miał wspólników. Policja nie wyklucza w tej sprawie kolejnych zatrzymań. Za włamanie i kradzież auta grozi mu kara do 10 lat więzienia. Wcześniej był już notowany za przestępstwa przeciwko mieniu.
      
      
Jakub Sawicki, KMP Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • To się kupy nie trzyma. Kto kradnie duże auto żeby go rozbierać w lesie i jeszcze zawozić pojedyncze elementy na złom. Pewnie tłukli, tłukli aż się przyznał jak tego biedaka z Rychlik.
  • Biedaka? Niech sie cieszy ze ja go nie zlapalem bo biedy by nie zdazyl zaznac zlodziejskie nasienie do wyplenienia
  • Tak długo musieli ustalać kto ukradł? Oj nie!!! Po prostu musieli znaleźć konfidenta który się nazywa MICHAŁ DOMŻAŁA.
Reklama