UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu... o piątej rano wyjeżdżał pierwszy tramwaj

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... o piątej rano wyjeżdżał pierwszy tramwaj

Przekręcasz się właśnie na drugi bok, gdy nagle masz pecha i o szóstej rano zostajesz obudzony przez pędzący tramwaj, bo właśnie wchodzi w zakręt albo budzi dzwonkiem zaspanych pasażerów i wypędza ich sprzed torów. Ale nasi konduktorzy i motorniczy już dawno są na jawie, ponieważ ich praca zaczyna się wcześnie rano w zajezdni przy Ziesestrasse (dzisiejsza ulica Browarna) - pisała elbląska prasa ponad 80 lat temu.

Praca wre tam już w nocy. Między 5 a 6 rano w zajezdni tramwajowej przy Ziesestrasse wagony są przygotowywane dokładnie do wyjazdu. Gdy my jeszcze smacznie śpimy, wagony są gruntowanie sprawdzane. Wtedy też dokonuje się ich przeglądu. Koła i osie muszą zostać naoliwione, w wagonach musi być pozamiatane a okna muszą być umyte, by pasażer chętnie wsiadł w jedynkę, dwójkę czy trójkę. Następnie schodzą się do zajezdni z różnych stron miasta konduktorzy i motorniczy. Szybko rzucają okiem na rozpiskę, by każdy wiedział, którym tramwajem ma jechać, następnie przejmują tramwaj, jeszcze raz sprawdzają [...] hamulce etc. i może rozpocząć się jazda. Punktualnie co do minuty wyruszają w miasto. Najpierw jedynka, która wyjeżdża już krótko po piątej w kierunku dworca, żeby zawieźć na niego pasażerów na pierwszy pociąg i zabrać po drodze innych konduktorów i motorniczych na Ziesestrasse, którzy wyjeżdżają z zajezdni trochę później. [...] Ci konduktorzy, którzy muszą czekać na odjazd swoich tramwajów, sadowią się w swoich kanciapach, palą fajkę lub papierosa i opowiadają sobie o przygodach z ostatniej trasy do czasu aż przyjdzie pora na ich pracę, kiedy to po południu zmieniają swoich kolegów (WZ, sobota, niedziela, 10/11.04.1937 r.).

 

Przyleciały pierwsze bociany

W ostatnich dniach z różnych zakątków naszego regionu napływają do nas wiadomości o tym, że przyleciały już pierwsze bociany. Niestety nie wszystkie, ale pierwsze już są. Wczoraj wybraliśmy się na wycieczkę na Żuławy w poszukiwaniu pierwszych zjadaczy żab. Wybraliśmy się do miejscowości Ellerwald (miejscowość ta dzieliła się kiedyś na cztery części: Ellerwald I, II, III i IV: obecnie tereny Adamowa, Helenowa, Władysławowa i Kazimierzowa) [...], by poobserwować bociany w gniazdach. Nasza podróż była jednak daremna. Nigdzie nie zobaczyliśmy bociana, mimo że słońce przypiekało. Gniazda na dachach – niestety nieliczne – były puste. Skręciliśmy więc do Elerwalldu nr 4, by tam szukać bocianich gniazd [...]. Naszym oczom ukazały się pierwsze bociany. Jeden stał na jednej nodze wysoko w gnieździe, przyglądał się nieufnie naszemu samochodowi [...] i bez żadnego szmeru zatrzepotał skrzydłami. Na razie są jeszcze trochę nieśmiałe. To pierwsze i jedyne bociany, które udało nam się spotkać na Żuławach. Nic dziwnego, muszą się przecież zadomowić tu na nowo. [...] Nie upłynie jednak wiele czasu, a przyleci tu cała gromada bocianów, które są teraz jeszcze w podróży. I znów będą kroczyły na swoich długich czerwonych nogach po łące i uprzykrzały życie żabom (WZ, czwartek, 08.04.1937 r.).

 

W planach rozbudowa schroniska z wieżyczką

W tym roku nie dojdzie do otwarcia schroniska młodzieżowego przy ulicy Pestalozziego, ponieważ znajduje się tam obecnie dom dla praktykantów z marynarskiej Hitlerjugend. Dlatego też w planach jest rozbudowa schroniska z wieżyczką. Dwa mieszkania zostaną przerobione na potrzeby schroniska (WZ, sobota, niedziela, 10/11.04.1937 r.).

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Za moich czasów Wacia pierwszą jedynką o 4.15 ruszała z zajezdni, budząc miasto ze snu.
  • Tramwaje jeździły co 7,5 minuty.
  • Schronisko mieściło się w nieistniejącej szkole Pestolezziego, wcześniej był tam szpital. Nazwa ulicy pozostała
  • A moja ciotka Zosia Górecka też kręciła wajchą już wcześnie rano. Czy jeszcze żyje? Ktoś wie? A mój śp. dziadek Stachu Olejniczak już o 3 w nocy smarował rozjazdy i łuki, by tramwaje nie piszczały na zakrętach i gładko po szynach jeździły.
  • Mam nieodparte wrażenie,że niektóre tramwaje z tamtych cz jeżdżą do dziś.
  • Z zajezdni przy Jukierstr. na terenie SP 21 też wyjeżdźały tramwaje, kiedyś nawet za komuny tomiasto mialo duszę, a teraz za pisu to totalne dziadostwo
  • Stara zajezdnia była przy ul. Szpitalnej, s nie Giermkow.
  • Jak zwykle super artykuł:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    0
    Rocznik89(2020-04-18)
  • 'nawet za komuny miało swoją duszę'. .. .. sentymenty za czasem minionym nałożyły Ci się na sympatie polityczne i wyszło co wyszło. Z Elblągiem i jego duszą jest duży problem i temat rzeka, ale PiS to ma raczej niewiele z tym wspólnego. Weżmy chociażby starą zabudowę miasta. Budynki(od lat)znikają albo oklejone styropianem męczą oczy.
  • Każdemu kto się zachwyca Prusakami/Niemieckimi Elblążanami pragnę przypomnieć, że nie byli to jacyś inni ludzie niż ich rodacy z Rzeszy i tak samo nienawidzili Polaków, gardzili nimi i mieli za gorszy gatunek i podludzi. To tak gwoli ścisłości abyście pamiętali jako Polacy. A tego co odpowiada za choćby tramwaj imienia Schichaua powinien trafić do pudła.
  • @Takaprawda - Powiat elbląski od czasów powojennych jest mieszanką prusaków i ukraińców, białorusinów. Jako, że nie odnoszą sukcesów ten rozkład ludności nie był najlepszym pomysłem.
  • Nie zgodzę się z tym do końca. Po wojnie do czasów współczesnych wiele się zmieniło. Wielu napłynęło i wielu wyemigrowało. Elbląg po wojnie był znany z dobrych szkół średnich i dużej liczby wojska, no i zamechu. Moi dziadkowie w młodości przybyli tu właśnie z tych powodów na początku lat 50- tych że środkowej Polski (jeden do Technikum mechanicznego, drugi do pracy w wojsku). Potem się czasy zmieniły i wielu wyemigrowało do innych części Polski i zagranicę. Aktualnie Elbląg nie ma więcej ludzi pochodzenia Ukraińskiego i innego niż choćby Łódź czy Wrocław.
Reklama