UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
..., a moim zdaniem (wybrany wątek)
  • No to w końcu Polak czy nie Polak? Syn Juliana, więc chyba korzenie polskie. A że był zrusyfikowany to inna sprawa. Jeżeli miał korzenie polskie i został w Polsce to repatriant a nie żaden POP. Typowym POPem był Rokossowski - po wykonaniu zadania wrócił do sowieckiej "ojczyzny".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 3
    JesusAlvaro(2019-08-10)
  • RobertKoliński @JesusAlvaro - Zamiast opowiadać ahistoryczne idiotyzmy radzę zapoznać się z biografią tego najwybitniejszego dowódcy II Wojny Światowej, Polaka i patrioty (niestety ze szlacheckiej rodziny po mieczu, ale nikt nie jest doskonały;), który nie tylko doprowadził do zwycięstwa nad faszyzmem na froncie wschodnim, ale w dodatku zrobił to przy minimalnych stratach własnych, za co kochali go żołnierze i podwładni. Ten m. in. były warszawski kamieniarz (niektóre z kamiennych rzeźb zdobiących Most Poniatowskiego w Warszawie są jego autorstwa) do końca pozostał Polakiem, a kraj opuścił po 1956 roku, bo był wciąż bohaterem i utalentowanym dowódcą ze ścisłej czołówki światowej i jego umiejętności potrzebne były gdzie indziej (został dowódcą Zakaukaskiego Okręgu Wojskowego - 1956 r. na Bliskim Wschodzie to kolejny wzrost napięcia o znaczeniu światowym, podpowiem tylko). Polecam świetny wywiad radiowy (Radio Gdańsk) z wnuczką marszałka Konstantego Rokossowskiego - Ariadną, pt. "Zawsze będę Rokossowska", może po jego wysłuchaniu co niektórzy przestaną głupoty ipeenowskie wypisywać publicznie;
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 12
    RobertKoliński(2019-08-10)
  • @RobertKoliński - Polaka?:) Proszę się zastanowić i korzystać nie tylko z Wikipedii. Nigdy nie był Polakiem do tego patriotą. Zawsze służył carowi a później Rosji Sowieckiej. Miał możliwość służyć Polsce, bo urodził się granicach I Rzeczpospolitej ale odmówił wstąpienia do WP w 1918r. Nie służył Polsce mimo że był Marszałkiem tego kraju. Czy przysięgał na wierność temu krajowi? Nie sądzę, bo był, czasowo przeniesionym do Polski aby wykonywać polecenia Sowietów, dobrym sowieckim żołnierzem. Można nawet zgodzić się że ich najlepszym. Ale z pewnością nie najlepszym w II WŚ (podziwiam innych). Zresztą tutaj ocena jest bardzo subiektywna i każdy może mieć swoją. Dla mnie stanie i patrzenie jak 200 tyś osób ginie (Powstanie Warszawskie albo jest odpowiedzialny za rozstrzeliwanie żołnierzy w wojnie domowej w 1921r. ) eliminuje jako człowieka. Ale ktoś może zawsze znależć wytłumaczenie i mieć inne zdanie. W każdym razie pomijając wszystko nie był Wielkim Polakiem bo jeżeli on miałby być to już nie wiem kto nie może nim być. pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2019-08-10)
  • RobertKoliński Pójdź, drogi anonimie, ja cię uczyć każę;) Marszałek Konstanty Rokossowski nie tylko był polskim patriotą o lewicowych przekonaniach i internacjonalistą, który jeszcze przed Rewolucją Październikową brał udział w warszawskich manifestacjach studentów i robotników (to ten okres m. in. "kamieniarski" w jego życiu), za co trafił na Pawiak, ale również po wyjściu z więzienia poszedł za bratem do armii carskiej, co było - przypominam - zgodne z instrukcją Romana Dmowskiego, aby tworzyć polską siłę w armii rosyjskiej. Nie sądzę oczywiście, aby Marszałek kierował się wytycznymi faszystowskiego oszołoma Dmowskiego w tym względzie, ale fakt pozostaje faktem. W czasie Rewolucji Październikowej oddział, w którym służył Konstanty podzielił się. On ze względu na swe sympatie lewicowe pozostał z częścią rewolucyjną, brat natomiast, z którym służył w armii rosyjskiej, wrócił do Polski i został oficerem Służby Śledczej Policji Państwowej. Jest tajemnicą poliszynela, że popularna polska "dwójka" czyli II Oddział SG współpracowała z Japończykami na odcinku przeciwradzieckim, wykorzystując często Polaków służących w aparacie państwa radzieckiego, w tym w wojsku. Na dodatek Służba Śledcza Policji Państwowej, gdzie służył jego brat zajmowała się także rozpracowaniem ruchu komunistycznego. Nabrawszy podejrzeń NKWD doszło do Rokossowskiego i musiało nawet w tej obłędnej szpiegomanii znaleźć jakieś poszlaki wskazujące na współpracę Rokossowskiego z "dwójką". (. .. )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 3
    RobertKoliński(2019-08-11)
Reklama