UWAGA!

Wędrówka kadzi

Dział głównego mechanika nie wykonał powierzonych mu dawno prac, a chcąc pozbyć się kłopotu kazał załadować nie naprawioną kadź na wagony i wywieść gdzieś w jak najdalej oddalony kąt zakładu, informował Dziennik Bałtycki z 6 lipca 1954 r.

Jeszcze w ubiegłym roku ukazały się krytyczne artykuły i nadawane były audycje zakładowego radiowęzła o dobrej kadzi odlewniczej, wyrzuconej aż za parowozownię Zakładów Mechanicznych w Elblągu. Wreszcie kadź zabrano i przekazano do działu głównego mechanika, gdzie miały być dokonane pewne poprawki w celu zastosowania jej do produkcji.
     I cóż się okazało? Pomimo kilkakrotnych interwencji ustnych i pisemnych przez kierownictwo pieców, dział głównego mechanika nie wykonał powierzonych mu dawno prac, a chcąc pozbyć się kłopotu kazał załadować nie naprawioną kadź na wagony i wywieść gdzieś w jak najdalej oddalony kąt zakładu.
     Robotnicy transportu od 3 tygodni przetaczają wagon z kadzią i złomem po całym zakładzie, pokazując całej załodze namacalny dowód niedbalstwa.
     Czy nie lepiej było naprawić?
     
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama