26 godzin twórczego działania

Przez 26 godzin 130 uczestników drugiego maratonu artystycznego organizowanego przez Centrum Spotkań Europejskich Światowid oraz Liceum Plastyczne z Gronowa Górnego, wzięło udział m.in. w warsztatach tanecznych, teatralnych, fotograficznych, pisania wierszy. Przede wszystkim jednak twórcy malowali, szkicowali, lepili ceramikę, tworzyli witraże. I zeszłoroczny rekord został pobity! Zobacz fotoreportaż.
Dużą popularnością cieszyło się malowanie, jednak bogaty program zajęć oraz dość sporo czasu, jaki mieli twórcy, zachęcały do spróbowania swych sił w innych dziedzinach. Spotkani przez nas ok. godziny 18 podczas tworzenia Karolina Kardas, uczestnicząca po raz drugi w maratonie oraz debiutant Oskar Bork stwierdzili, że pasjonująca praca artystyczna pochłonęła ich na tyle, że ponad dziewięć godzin minęło im jak jedna: - Nie czujemy zmęczenia, znużenia. Prawdę mówiąc dopiero się rozkręcamy i mamy jeszcze sporo pomysłów na kolejne prace - powiedziała Karolina. Oskar zaś dodał: - Tu jest lepiej, niż sobie wyobrażałem - przyznał. Zgodnie stwierdzili, że sztuka to świetny sposób na wyrażenie swoich emocji, na zapisanie wspomnień i snów. A oprócz tego udział w takim maratonie to poznanie bratnich dusz i wyjątkowa przygoda.
Potwierdzają to biorące po raz pierwszy udział w maratonie licealistki: Ewa Siuda i Sandra Świerczyńska. One również w rozmowie z nami wskazywały na szczególną, przyjazną atmosferę, jaka panowała podczas artystycznego bicia rekordu Dziewczyny, oprócz artystycznego spełnienia się przy sztalugach, uczestniczyły też w warsztatach teatralnych, podczas których między innymi wymyślały happening zachęcający do udziału w maratonie. Wspomniały również o energetycznych zajęciach tanecznych: - Sposób prowadzenia zajęć z latino solo był tak dynamiczny, rozbudzający, że po nich nie ma mowy o żadnym zmęczeniu czy spadku formy - zapewniały młode uczestniczki maratonu.
Młodzi twórcy spotkani przez nas podczas maratonu zgodnie przyznawali, że jedynym dopalaczem, jaki stosują jest pasja i chęć tworzenia. Natchnienie, które przelewają w coraz to nowe formy sztuki, pozwala im zapomnieć o tak przyziemnych sprawach jak sen. Zainteresowani tym, co powstało podczas maratonu, na którym brakowało snu, ale za to był pełen twórczej pasji i zaangażowania, będą mogli obejrzeć pomaratonowe prace podczas lutowej wystawy.