Calico w Światowidzie

Sobotni i zarazem ostatni koncert grupy Calico w Polsce należał do tych „z wyższej półki”. Publika z każdym kolejnym utworem dawała coraz lepsze wyrazy swojego zadowolenia. Zespół doczekał się częściowego „standing ovation”, na sam koniec koncertu. Ze względu na język, większość zgromadzonych mogła jedynie domyślać się, o czym śpiewali artyści. Zobacz fotoreportaż .
Muzycy Calico odwiedzili nas w ramach obchodów XIII Dni Frankonii i Kultury Francuskiej na Warmii i Mazurach, w miejscu, gdzie czasem można posłuchać muzyki - w sali kinowej Światowida. Forma „na siedząco” być może nie wszystkim odpowiadała, ale tym sposobem na koncercie mogli pojawić się starsi ludzie, zainteresowani kulturą francuską. Publiczność, z małymi wyjątkami, w ciszy słuchała Francuzów, co zauważył kilkakrotnie wokalista Calico Jean-Marie le Goff, pytając, czy wszystko jest dobrze. Zdaniem wielu osób, muzycy zagrali na wysokim poziomie technicznym. Głos Jeana, chóry, instrumenty tworzące jedność - to wszystko świadczyło o poziomie, jaki stanowi muzyka Calico. Dźwięki pianina, wiolonczeli i zauważone dyszenie wokalisty było zamierzone, aby podkreślić charakter ich twórczości.
Trzy albumy Calico dają wystarczająco dużo powodów do tego, aby nazwać ich grę mianem pięknej. Trzeci ich album zdobył uznanie Yanna Tiersena, który skomponował muzykę między innymi do filmów „Amelia”, „Good Bye Lenin” czy „Tabarly”. W muzyce Calico jest swoisty tekstowy apetyt, przede wszystkim poprzez dominujący głos. Porozumienie gitar, pewne melodie i zaskakujące intonacje głosu powodują pragnienie, aby pić Calico do dna.
Trzy albumy Calico dają wystarczająco dużo powodów do tego, aby nazwać ich grę mianem pięknej. Trzeci ich album zdobył uznanie Yanna Tiersena, który skomponował muzykę między innymi do filmów „Amelia”, „Good Bye Lenin” czy „Tabarly”. W muzyce Calico jest swoisty tekstowy apetyt, przede wszystkim poprzez dominujący głos. Porozumienie gitar, pewne melodie i zaskakujące intonacje głosu powodują pragnienie, aby pić Calico do dna.
Paweł Łobanowski