UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • W pełni popieram działanie Arka Pasożyta i śledzę z ciekawością przebieg projektu. Próba zaangażowania lokalnej społeczności w działanie, tu konkretnie - budowę domu jest bardzo ciekawym zjawiskiem. .. No właśnie, i tu zaczyna się mój problem w odbiorze tego "artystycznego działania", jak nazywają go twórcy projektu. Traktuję raczej projekt Arka Pasożyta jako rodzaj socjologicznego doświadczenia, a skwer między Nowowiejską a Bażyńskiego jako socjologiczny poligon. Pisząc o projekcie, nazywa się Pana Arka "artystą", ale gdzie w tym wszystkim sztuka? No może. .. jeśli potraktuje się działanie jako rodzaj performance'u. Jak zwał, tak zwał - w każdym razie ciekawy projekt (szczególnie jak na nasze zaściankowe miasto) i powodzenia!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    1
    kranarzece(2013-07-31)
  • Może artystą jest poza tym projektem? Ktoś pomyślał? Tylko się czepiacie słowek.
Reklama