UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Inna strona kina, w której warto zasmakować

 

Niecierpliwie czekamy na „odmrożenie” kin, a tymczasem już dziś (29 maja) rozpoczyna się 26. edycja Festiwalu Filmowego Wiosna Filmów. Tym razem, ze względu na pandemię, w wydaniu online. O tym wydarzeniu, a także o sytuacji kina w dobie koronawirusa i tęsknocie za wizytą w sali z wielkim ekranem rozmawiamy z Łukaszem Budnikiem, elblążaninem i redaktorem naczelnym portalu film.org.pl

- W Festiwal Wiosna Filmów włącza się również elbląski Światowid. Na jakie produkcje znajdujące się w programie zwróciłbyś szczególną uwagę?

- Program jest o tyle ciekawy, że zawiera sporo filmów pokazywanych pierwotnie na najważniejszych festiwalach, takich jak Cannes czy Wenecja, a wiele z nich po raz pierwszy będzie można obejrzeć w Polsce. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że trzeba się zapoznać przede wszystkim z koreańskim Parasite. Po pierwsze, to po prostu świetne kino stanowiące udany mariaż kilku gatunków, po drugie – jest to tytuł już historyczny, ponieważ jest pierwszym nieanglojęzycznym filmem, który wygrał Oscara w głównej kategorii. Na widzów czeka też najnowszy film Romana Polańskiego oparty na prawdziwej historii czyli Oficer i szpieg, zdobywca Srebrnego Lwa na festiwalu w Wenecji, irańskie Zło nie istnieje, które wygrało festiwal Berlinale, czy przepięknie sfotografowany Portret kobiety w ogniu, laureat nagrody za scenariusz w Cannes. Nie zaniedbano fanów dokumentów, którzy będą mieli szansę obejrzeć na przykład nominowaną do Oscara Krainę miodu.

 

- Są tu jakieś produkcje, o których wiadomo dziś niewiele, a mogą pozytywnie zaskoczyć widzów?

- Gros tych produkcji to tytuły, o których widz niezainteresowany szerzej kinem mógł po prostu nie słyszeć. Patrząc z tej perspektywy, niewiele mu wiadomo o każdej z nich – tym bardziej warto po nie sięgnąć i zasmakować tej strony kina.

 

- To o samych filmach. Pracy których reżyserów, aktorów albo innych osób zaangażowanych w te produkcje warto dziś szerzej się przyglądać?

- Jeśli spodoba wam się polecane przeze mnie wcześniej Parasite – a zakładam, że tak będzie – koniecznie zwróćcie uwagę na twórczość reżysera i scenarzysty tego filmu, Joon-ho Bonga. Twórca ten ma już na koncie znakomite dzieła, między innymi Zagadkę zbrodni, określaną mianem koreańskiego Zodiaka, a jego dokonaniami zachwycał się sam Quentin Tarantino. Zwróciłbym też uwagę na twórczość Céline Sciammy, reżyserki Portretu kobiety w ogniu, która porusza w swoich filmach istotne społeczne tematy, choćby seksualności, a do swojego ostatniego filmu zaangażowała dwie bardzo utalentowane aktorki. Tyle ze szczegółów, bo tak naprawdę warto przyjrzeć się dokonaniom twórców większości filmów z programu festiwalu – ich filmy nie zaliczają się do głównego nurtu, ale stanowią świetny kawałek kina.

 

- Festiwal, jak i wiele innych wydarzeń kulturalnych, z racji pandemii będzie przeprowadzany online. Czy organizowanie wydarzeń w takiej formie to realna szansa na promocję kultury? Czy w przypadku kina przeciętny widz nie będzie wolał korzystać z opłacanej przez siebie co miesiąc takiej czy innej platformy streamingowej?

- Trudno wypowiadać się w imieniu ogółu. Przeciętni widzowie być może rzeczywiście pozostaną przy streamingu, stawiając na łatwy dostęp do setek tytułów i nie zwracając uwagi na to, że gdzieś pojawia się możliwość obejrzenia niedostępnych wcześniej, niezależnych filmów. Podczas pandemii łatwo jednak zauważyć, jak dużą tęsknotę za takimi wydarzeniami czują ci, którzy uczęszczali na nie przed jej wybuchem – sądzę, że ta grupa jak najbardziej będzie korzystać z możliwości wspierania twórców i dystrybutorów online. Jakiś czas temu popularna była zresztą świetna akcja, w ramach której można było kupować bilety do kina „na zaś” i tym samym zapewnić placówkom przepływ finansów. Inna sprawa, że festiwale filmowe to też okazja dla mniejszych dystrybutorów na zakupienie praw do wyświetlania danego filmu lokalnie i mam nadzieję, że rozmowy w sprawie zakupu filmów do dystrybucji będą również prowadzone w tym celu, by udostępniać takie filmy w sieci lub w kinach.

 

- Pandemia opóźnia wiele premier, dotyczy to tak filmów, jak i seriali. Istnieje ryzyko, że w najbliższym czasie nie będziemy mieli czego oglądać na wielkim i małym ekranie? Może pozostanie nam wracanie tylko do starych produkcji? Jak oceniasz obecną sytuację kina?

  Elbląg, Łukasz Budnik
Łukasz Budnik (fot. archiwum prywatne)

- Cóż, nie wygląda to najlepiej. Co prawda kilka głośnych premier ma trafić do kin w zaplanowanym pierwotnie terminie, a jeszcze inne pojawią się z opóźnieniem, ale w perspektywie na pewno czeka nas trochę przestoju. Wstrzymano właściwie wszystkie prace na planach największych produkcji kinowych i serialowych, w tym potencjalnych hitów. Trudno powiedzieć, kiedy uda się je skończyć, ale zakładam, że wiele premier zostanie przesuniętych. Kwestią otwartą pozostaje też to, jak wielu widzów będzie skłonnych udać się ponownie do kina, choć z sondaży i reakcji na złagodzenie obostrzeń wynika, że chętnych nie zabraknie. Pozostaje też pytanie, jaka przyszłość czeka same placówki i sieci, które z wiadomych względów mocno straciły na pandemii? Liczę na to, że uda się w jakiś sposób nadgonić straty, choć na pewno nie będzie to łatwe i odczujemy te zmiany.

 

- Kolejne etapy znoszenia obostrzeń pozwolą na ponowne otwarcie kin. Tęsknisz za wizytą na sali z wielkim ekranem? Na jakie kinowe premiery oczekujesz najbardziej?

- Jasne, oglądanie filmu w kinie to zupełnie inne doświadczenie, szczególnie w przypadku głośnych, także dosłownie, produkcji. Z nadchodzących premier na tę chwilę najbardziej czekam na Diunę Denisa Villeneuve’a ze względu na ogromny potencjał materiału wyjściowego, obsadę i poprzednie dokonania reżysera, w tym przepięknie sfilmowaną kontynuację Łowcy androidów. Poza tym ciekawią mnie kolejne odsłony kinowego uniwersum Marvela, które uważam za znakomitą rozrywkę.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama