UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

"Nie grozi nam rzemieślnictwo"

 
Elbląg, W Galerii Pracownia artyści tworzą niemal przez cały tydzień
W Galerii Pracownia artyści tworzą niemal przez cały tydzień (fot. Michał Skroboszewski)

Już jutro (10 lipca) o godz. 19 odbędzie się kolejny wernisaż w Galerii Pracownia, na którym będzie można obejrzeć prace Karoliny Kardas i Janusza Kozaka. Artyści zapraszają zarówno na to wydarzenie, jak i do odwiedzania galerii w ciągu tygodnia. Zobacz zdjęcia.

Wykorzystać czas jak najlepiej

Program realizowany w ramach Stypendium Kulturalnego Miasta Elbląga zakłada nie tylko copiątkowe wydarzenia artystyczne, ale także dostępność galerii dla gości od poniedziałku do soboty w godz. 10-18. Karolina Kardas i Janusz Kozak przyznają, że już pierwszy tydzień funkcjonowania Galerii Pracownia przyniósł ze sobą odwiedziny kolejnych gości, rozmowy o sztuce i... artystyczne wyzwania.

- Do tej pory zajmowały nas kwestie remontowo-przygotowawcze, a teraz mamy już gotową przestrzeń, w której pracujemy – mówi Janusz Kozak, znany również pod pseudonimem GORE77. - Widzę po sobie, że przydałby mi się pewien rytm pracy, odpowiednie rozplanowanie czasu, zwłaszcza, że odwiedzają nas goście. Na to oczywiście nie będę narzekał, to jest super i właśnie o to chodziło w tym projekcie – zastrzega szybko grafik. - Cotygodniowe wernisaże są dla nas wyzwaniem, bo tydzień mija dość szybko. Na tę chwilę jestem jednak pełen entuzjazmu, próbujemy ciągle rysować, szkicować, malować. Gdy przychodzimy tu w poniedziałek, już myślimy o piątku. Nie ma więc tego momentu, żeby się „pocieszyć”, że już jesteśmy po wernisażu, bo tak naprawdę jesteśmy już przed następnym – śmieje się. Trudno jednak dziwić się przyjętemu przez artystów rytmowi pracy: na prowadzenie Galerii Pracownia mają zaledwie kilka tygodni, a to rodzi potrzebę wykorzystania czasu, jak tylko się da.

Absolwent poznańskiej ASP zaznacza też, że od dnia otwarcia galerię odwiedzają bardzo różne osoby.

- Ktoś przychodzi porozmawiać o sztuce, pyta o nią, jest tym tematem zainteresowany, a są też osoby, które prezentują całkowity brak aprobaty dla naszej twórczości. I bardzo dobrze – zaznacza szybko. - Z tym nie mamy problemu, tego należało się spodziewać: spotykamy tu entuzjastów, spotykamy ludzi zaciekawionych tym, co robimy, spotykamy tych, którzy pokazują, że to, co robimy, jest im odległe i wreszcie takich, którzy są radykalnie „na nie” - wymienia. Przyznaje też, że dla twórcy to bardzo dobra sytuacja.

  Elbląg, "Nie grozi nam rzemieślnictwo"
Fot. Michał Skroboszewski

Karolina Kardas zapytana o wrażenia z minionego tygodnia przyznaje, że obecnie jest bardzo skoncentrowana na jutrzejszym wernisażu.

- Nie mam jeszcze gotowego obrazu, jestem przez to lekko spięta - mówi. - Ciągle szukam właściwego rozwiązania, ten obraz miał już z pięć wersji kolorystycznych. Do jutra muszę się jednak jakoś określić, więc dziś pewnie będę siedzieć tu do późna - przyznaje doktorantka gdańskiej ASP. Gdy wyraża obawy związane z jutrzejszym wernisażem, uspokaja ją szybko kolega.

- Przestań, masz jeszcze całe 24 godziny pracy i wiele się może wydarzyć – mówi z uśmiechem Janusz Kozak.

Czy w związku z napiętym harmonogramem Galerii Pracownia artyści nie obawiają się zamienienia sztuki w rodzaj rzemiosła?

- Wydaje mi się, że oboje mamy nasze drogi twórcze otwarte na eksperymenty i daleko nam do rzemieślniczego podejścia – mówi Karolina Kardas. - Tym bardziej, że sama cały czas szukam odpowiedniej formy i swojej własnej ścieżki jako twórcy – dodaje.

- Pójście w rzemieślnictwo byłoby najłatwiejsze – uzupełnia Janusz Kozak. - Tym bardziej, że naszym głównym celem jako twórców nie jest działalność zarobkowa, choć gdyby ktoś chciał kupić prace, które mu się spodobają, to jesteśmy na tak. Myślę jednak, że nie grozi nam „robienie ładnych rzeczy, które odpowiadałyby na zapotrzebowanie turystów”. Moglibyśmy oczywiście pójść tą drogą, nie byłoby to dziwne i wiele osób się na takie rozwiązanie decyduje – mówi.

 

"Chcemy pokazać to miejsce innym"

Czego można się spodziewać na jutrzejszym wernisażu? To lepiej przedstawić skrótowo, nie trzeba przecież wszystkiego zdradzać.

- W moim przypadku nieco przewrotnie: na przygotowanych grafikach cyfrowych, które mają oczywiście źródło w rysunkach, będzie więcej GORE'a77 niż Janusza Kozaka – zaznacza artysta. Przypomnijmy, że pod tym pseudonimem Janusz Kozak stworzył wiele projektów plakatów, koszulek czy okładek płytowych, często o mrocznej, niepokojącej tematyce. Z kolei Karolina Kardas przygotowuje na jutro wspomniany już obraz i prace wykonane na papierze. Przypomnijmy, że od strony artystycznej interesują ją takie tematy, jak „ciało jako świątynia” czy „architektura ciała”.

- Nieco przeorganizujemy przestrzeń, chcemy, żeby cała ekspozycja wyglądała inaczej, niż na otwarciu – mówi malarka.

Funkcjonowanie Galerii Pracownia zakłada udział innych artystów w projekcie. Wiadomo już, że 17 lipca wernisaż będzie połączony z koncertem. - Wystąpi nasz znajomy grający pod pseudonimem P!sk, związany z muzyką elektroniczną – mówi Janusz Kozak. - Zgłaszają się już do nas inni artyści, którzy chcą wziąć udział w projekcie i pokazać swoje dzieła – podkreśla. Prowadzący nowo powstałą galerię są aktywni również w innych artystycznych przestrzeniach naszego miasta. Dla przykładu, Janusz Kozak będzie rysował na żywo w czasie festiwalu Jazzbląg. Ich uwaga jest jednak skupiona przede wszystkim na galerii, która znajduje się przy ul. Stary Rynek 11A.

- Uważamy, że Galeria Pracownia to ciekawe miejsce i chcemy pokazać je innym – mówi Janusz Kozak. - Można tu przyjść, zobaczyć nasze prace, zapytać o nie, porozmawiać o sztuce, wyrazić swoje emocje i odczucia – wymienia.

- Warto nas odwiedzać, póki tu jesteśmy – przyznaje Karolina Kardas. - Galeria będzie działać do końca sierpnia, zachęcamy do tego, by skorzystać z tej okazji. Jeśli się okaże, że to jest działalność interesująca dla mieszkańców, turystów, odbiorców, to moglibyśmy o podobnym projekcie myśleć w przyszłości.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama