UWAGA!

----

Nie żałuj niczego

 Elbląg, Milonga Baltica oraz Dorota Lulka
Milonga Baltica oraz Dorota Lulka (fot. AD).

Jak żadna inna melodia opowiada o tym, co stracone i już nigdy nie wróci, jak żadna inna każe nam nie oglądać się za siebie. I choć tango kojarzone jest przede wszystkim z tańcem to równie dobrze brzmi w ramach koncertu. Dowód? Projekt zespołu Milonga Baltica oraz Doroty Lulki.

Zbudowana z emocji, zazwyczaj tych smutnych, o słodko- gorzkim zabarwieniu. I choć melodia tanga kojarzy się przede wszystkim z tańcem i tym wszystkim, co niesie on ze sobą, to trzeba pamiętać, że jest to także muzyka, która podbiła największe salony Europy.
       Projekt zespołu Milonga Baltica oraz Doroty Lulki, aktorki gdyńskiego Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza, pt. „Tango” to najpiękniejsze tanga argentyńskie w nowej, odświeżonej formie. Zespół, który składa się z Pawła Nowaka (bandoneon), Tomasza Siarkiewiczicza (skrzypce), Ignacego Jana Wiśniewskiego (fortepian) i Macieja Sadowskiego (kontrabas) poprowadził słuchaczy przez świat argentyńskich uliczek . Ich wczorajszy (13 kwietnia) występ w Ratuszu Staromiejskim rozpoczęło „Mi refugio” Juana Carlosa Cobiana. Można było również posłuchać najsłynniejszych melodii takich jak „El choclo”, „Por una cabeza” czy „Vuelvo al sur”, do których napisano polski tekst. Zaśpiewane pełnym emocji i napięcia głosem Doroty Lulki, mówiły zebranym „nie żałuj niczego, to ograny schemat”, ale także o tym, że „los szyty na miarę marzy się każdemu”. Tęsknota, żal, pasja i namiętność – to wszystko czym żyjemy, a o czym tak pięknie opowiada tango i teksty, wplecione do tego projektu. Wśród utworów prezentowanych podczas koncertu nie zabrakło także słynnego „Libertanga” czy „La Cumparsity” Astora Piazzolli, o którego utworach mówi się, że nie trącą banałem, a jednocześnie potrafią być proste i przystępne. 
       Pozbawione banalnych taktów, a jednocześnie utrzymane w klasycznym dla tanga brzmieniu melodie oraz pełen przejęcia wokal Doroty Lulki sprawiły, że publiczność z uwagą i swego rodzaju zadumą wsłuchiwała się w prezentowane utwory. I, mówiąc językiem tanga, jedno wiem na pewno – nie żałowała swojego niedzielnego wyboru, który zapewniła im Elbląska Orkiestra Kameralna.
      

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama