Orkiestra grała Grossa

W miniony czwartek (24 listopada) zebrani w sali koncertowej Ratusza Staromiejskiego wielbiciele muzyki klasycznej stali się częścią historii. Po raz pierwszy bowiem zabrzmiała w Elblągu muzyka Johanna Benjamina Grossa. Zobacz fotoreportaż.
To znaczące wydarzenie mogło mieć swoje miejsce dzięki współpracy i pasji wielu osób. W annały rodzenia się tej idei wprowadzili nas goście specjalni: konsul generalna Niemiec w Gdańsku Pani Annette Klein oraz potomek rodziny słynnego kompozytora, jednocześnie pasjonat jego twórczości dr Folckert Lucken-Isberner.
Znamienność tego artystycznego wydarzenia bierze się z tego, że Johann Benjamin Gross urodził się był w Elblągu. Dokładnie 12 września 1809 roku. Pochodzący z muzykalnej rodziny wiolonczelista i kompozytor szybko jednak opuścił nasze miasto aby uczyć się u najlepszych. Przed swoją przedwczesną śmiercią mieszkał w St. Petersburgu. Dotychczas znanych jest około 40 jego utworów skomponowanych głównie na wiolonczelę.
Dzięki Elbląskiej Orkiestrze Kameralnej tego wieczoru mogliśmy wysłuchać „Koncertu wiolonczelowego op. 38”. Jak się okazało to długi i rozbudowany utwór o cechach muzyki wczesnoromantycznej. A skoro to koncert na wiolonczele to nie mogło być inaczej: pierwsze skrzypce grała wiolonczela, a na niej Marcin Zdunik. Ten bardzo utalentowany i uznany wiolonczelista swoją interpretacją z pewnością wzbogacił i tak bardzo interesującą, opartą na kontrastach i zmienności nastrojów, kompozycję Grossa. Po jej wybrzmieniu brawa nie chciały ucichnąć, w związku z czym muzyk musiał zadośćuczynić publiczności grając utwór solo.
Johann Gross przez wiele lat był kompozytorem zapomnianym, cieszy więc, że w ostatnich latach jego nazwisko powróciło a utwory są coraz częściej grane przez europejskich muzyków. W końcu to dla nas – elblążan – jakby nie patrzeć, powód do dumy. Bo to postać, która może być wizytówką naszego miasta.
A co łączy naszego elbląskiego kompozytora z Feliksem Mendelsonem i Ludwikiem van Beethovenem? Otóż był on przyjacielem tego pierwszego, a wraz z nim wielbicielem tego drugiego. W związku z tym uzupełnieniem tego muzycznego wieczoru było najpierw wykonanie na otwarcie „Uwertury do Snu nocy letniej E-dur op. 21” Mendelsona. W czasie sztandarowego dla kompozytora, inspirowanego dziełem Szekspira utworu orkiestrę prowadził pierwszy dyrygent Filharmonii w Lublinie - Wojciech Rodek – prowadząc ją już do końca tego wieczoru. Natomiast po przerwie, w drugiej części koncertu usłyszeliśmy „VII symfonię A-dur” Beethovena. Ponad 30-minutowy, czteroczęściowy utwór pełen dynamiki i tanecznego klimatu był znakomitym zwieńczeniem bardzo udanego wieczoru.
To kolejne rewelacyjnie przygotowane wydarzenie artystyczne z udziałem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. Tym razem oprócz tradycyjnych walorów artystycznych posiadające również walory poznawcze, bo nie wielu z nas – elblążan - pewnie wiedziało, że nasze miasto wydało na świat tak zdolnego muzyka i kompozytora, jakim był Johan Benjamin Gross.
Znamienność tego artystycznego wydarzenia bierze się z tego, że Johann Benjamin Gross urodził się był w Elblągu. Dokładnie 12 września 1809 roku. Pochodzący z muzykalnej rodziny wiolonczelista i kompozytor szybko jednak opuścił nasze miasto aby uczyć się u najlepszych. Przed swoją przedwczesną śmiercią mieszkał w St. Petersburgu. Dotychczas znanych jest około 40 jego utworów skomponowanych głównie na wiolonczelę.
Dzięki Elbląskiej Orkiestrze Kameralnej tego wieczoru mogliśmy wysłuchać „Koncertu wiolonczelowego op. 38”. Jak się okazało to długi i rozbudowany utwór o cechach muzyki wczesnoromantycznej. A skoro to koncert na wiolonczele to nie mogło być inaczej: pierwsze skrzypce grała wiolonczela, a na niej Marcin Zdunik. Ten bardzo utalentowany i uznany wiolonczelista swoją interpretacją z pewnością wzbogacił i tak bardzo interesującą, opartą na kontrastach i zmienności nastrojów, kompozycję Grossa. Po jej wybrzmieniu brawa nie chciały ucichnąć, w związku z czym muzyk musiał zadośćuczynić publiczności grając utwór solo.
Johann Gross przez wiele lat był kompozytorem zapomnianym, cieszy więc, że w ostatnich latach jego nazwisko powróciło a utwory są coraz częściej grane przez europejskich muzyków. W końcu to dla nas – elblążan – jakby nie patrzeć, powód do dumy. Bo to postać, która może być wizytówką naszego miasta.
A co łączy naszego elbląskiego kompozytora z Feliksem Mendelsonem i Ludwikiem van Beethovenem? Otóż był on przyjacielem tego pierwszego, a wraz z nim wielbicielem tego drugiego. W związku z tym uzupełnieniem tego muzycznego wieczoru było najpierw wykonanie na otwarcie „Uwertury do Snu nocy letniej E-dur op. 21” Mendelsona. W czasie sztandarowego dla kompozytora, inspirowanego dziełem Szekspira utworu orkiestrę prowadził pierwszy dyrygent Filharmonii w Lublinie - Wojciech Rodek – prowadząc ją już do końca tego wieczoru. Natomiast po przerwie, w drugiej części koncertu usłyszeliśmy „VII symfonię A-dur” Beethovena. Ponad 30-minutowy, czteroczęściowy utwór pełen dynamiki i tanecznego klimatu był znakomitym zwieńczeniem bardzo udanego wieczoru.
To kolejne rewelacyjnie przygotowane wydarzenie artystyczne z udziałem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. Tym razem oprócz tradycyjnych walorów artystycznych posiadające również walory poznawcze, bo nie wielu z nas – elblążan - pewnie wiedziało, że nasze miasto wydało na świat tak zdolnego muzyka i kompozytora, jakim był Johan Benjamin Gross.
Tomasz Sulich