UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • To że nie było zajść w typie tumult, jest raczej dowodem na mono nie zaś wielokulturowość. W protestancko-niemieckim monolicie mieszczańskim nie dochodziło do tarć, iskrzenia i wybuchów. W Toruniu, gdzie nawet na pocz. XX w. na targu można było swobodnie rozmawiać po polsku, te problemy istniały od XVII w. , bo były objawem egzystencji dwóch dominujących i skonfliktowanych kultur. Bez obrazy, ale inna kulturowa mniejszość elbląska - Żydzi, nie zasłynęła niczym, nie ma cadyków i rabinów z Elbląga, nie było tu żadnej szkoły talmudycznej, bo nie było tu sprzyjających warunków. Wielokulturowość to słowo, słoma, niby jest a w środku pustka. Powołują się na nie mało kompetentni dyletanci. Elbląg nie był i nie jest miastem wielu kultur, bo to miasto permanentnie marginalne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    5
    Bonobo(2023-01-28)
  • @Bonobo - /np. radca elbląski w latach 1879- 1883 prof. dr Gottlieb Klein, po opuszczeniu Elbląga był naczelnym rabinem Szwecji, a rabin elbląski Emanuel Schreiber, radca w latach 1875- 1878,po wyjeździe w 1881 r. z Elbląga do Stanów Zjednoczonych AP, był m. in. rabinem w Los Angeles - Ostatni rabin elbląski, dr S. Neufeld był po 1945 r. Landesrabbiner w Tübingen (Niemcy).
Reklama