UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zagadkowy sztylet (Truso: Śladami wikingów, odc. 12)

 
Elbląg, Awers (na dole) i rewers sztyletu z Janowa
Awers (na dole) i rewers sztyletu z Janowa (fot. M Gmur, "Studia nad Truso" tom I)

- Jednym z najciekawszych zabytków ruchomych, pozyskanym w trakcie badań wykopaliskowych na stanowisku Janów Pomorski (...) jest z całą pewnością sztylet wykonany ze stopu miedzi - pisze Michał Bugaj w I tomie "Studiów nad Truso". Co badacz mówi o artefakcie znalezionym na terenie wikińskiej osady?

Krótka broń kłująca

Sztylet, niestety, jest uszkodzony, bo został w nim odłamany główny fragment trzonu rękojeści. Zabytek ma tylko namiastkę głowicy w postaci małej, owalnej tarczki.

- Trzon rękojeści jest prosty, poszerzony w partii środkowej i soczewkowato-owalny w przekroju. Jelec omawianego zabytku jest trójkątny i ma szeroko rozstawione ramiona| - pisze Michał Bugaj. Podstawa rękojeści broni ma trójkątne wycięcie.

Nie zachowała się w całości głownia broni, która pierwotnie była zdobiona dwiema parami rytych linii. Co ciekawe, rzemieślikowi, który zdobił sztylet, prawdopodobnie osunęła się ręka: "zamiast jednej linii rytej mamy dwie, w dodatku prawa jest załamana" – pisze badacz.

Przypuszcza się, że pierwotnie sztylet miał ok. 25 cm. Dziś z artefaktu pozostało niecałe 17 cm (rękojeść ma 10,5 cm). Przedmiot waży zaledwie 0,08 kg.

Chociaż sztylet długi czas leżał w wilgoci, jego stan Michał Bugaj ocenia jako "relatywnie dobry". Zabytek nie uniknął oczywiście korozji i czas nie był dla niego łaskawy: głownia łatwo się kruszy, podobnie ostrze, w lepszym stanie jest natomiast rękojeść broni.

 

Mimo mankamentów mógł "dodawać splendoru"

- Sztylet z Janowa Pomorskiego nie jest przykładem wspaniałego oręża. Metalurg, który wykonał ten przedmiot popełnił błędy podczas procesu odlewania i wskutek tego gotowy wyrób zawiera dosyć dużą ilość pęcherzy gazowych, które osłabiają jego wytrzymałość – przyznaje Michał Bugaj. Wskazuje, że broń ma też inne drobne mankamenty, jak asymetryczność zakończenia rękojeści lub trójkątnych wycięć w podstawie. Rękojeść sztyletu ma płaską, drobną budowę, co według badacza jest niepraktycznym rozwiązaniem. Z drugiej jednak strony, jego głownia była dawniej bardzo solidna i dorównywała grubością (0,6 cm) niejednemu mieczowi. Michał Bugaj zaznacza, że jeśli chodzi o typ głowni, to trudno znaleźć analogię wśród innych tego rodzaju zabytkowych sztyletów: badania rentgenowskie wskazały, że podobnie zakończone były natomiast niektóre miecze. Nie da się z całą pewnością wskazać, gdzie powstał sztylet znaleziony w Janowie, jednak fakt, że nawiązuje do mieczy, którym przypisuje się lokalne pochodzenie, może świadczyć o tym, że sam sztylet jest miejscowym, jak określa badacz "wchodnio-pomorskim" produktem. Znalezisko datowane jest przez niego na przełom epoki brązu i wczesnej epoki żelaza.

Michał Bugaj podkreśla, że przedmiot nie był raczej zabawką ani przydomowym narzędziem, ale mógł spełnić swoją rolę w walce, a także "dodawać splendoru właścicielowi". Kim dokładnie był ten właściciel, niestety nie sposób powiedzieć...

 

Bojaźliwy olbrzym

Dodajmy na koniec, że w mitologii nordyckiej właśnie sztyletu użył przestraszony olbrzym Hymir, aby przeciąć żyłkę wędki, na którą Thor złapał wielkiego węża Jormunganda symbolizującego czas. Wąż, znany też jako Midgardsormem, miał oplatać swym ciałem świat ludzi (Midgard) i pożerać własny ogon. Thor postawił sobie za cel upolowanie Jormugunda i zapewne złowiłby go i zabił, gdyby nie panika olbrzyma. Po niepowodzeniu Hymir otrzymał cios młotem Thora i spadł w morskie głębiny, a nordycki bóg i wąż stali się zaciętymi wrogami.

 

Cykl Truso: Śladami wikingów Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.pl powstaje we współpracy z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu, w oparciu o wydane przez nie publikacje naukowe.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama