UWAGA!

Łódzki egzamin z regularności

 Elbląg, Łódzki egzamin z regularności
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Dwa zwycięstwa z rzędu pozwoliły Olimpii złapać oddech, ale trzecioligowa rzeczywistość nie daje zbyt wiele czasu na delektowanie się sukcesami. W sobotę żółto-biało-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z rezerwami ŁKS-u Łódź, które w ciągu zaledwie pięciu dni pokazały dwa zupełnie różne oblicza. Najpierw rozbiły rywala siedmioma bramkami, a następnie same przyjęły trzy ciosy. Trudno o lepszą zapowiedź spotkania, w którym przewidywalność może okazać się towarem deficytowym.

Zwycięstwa zmieniają perspektywę

Jeszcze niedawno wokół Olimpii trudno było szukać powodów do optymizmu. Słabe wyniki, nerwowa atmosfera i rozmowy dotyczące przyszłości sztabu szkoleniowego sprawiały, że sytuacja przy Agrykola stawała się coraz bardziej napięta. Ostatecznie postawiono na kontynuację pracy trenera Karola Przybyły, a pion sportowy wzmocnił Adam Boros. Najważniejsza odpowiedź przyszła jednak z boiska, gdzie najpierw Elblążanie wygrali w Łomży 2:0, a tydzień później pokonali Mławiankę Mława 2:1. Sześć punktów w dwóch kolejkach nie rozwiązało wszystkich problemów, ale wyraźnie poprawiło sytuację. Olimpia awansowała na dziesiąte miejsce, mając na koncie 16 punktów i bilans bramkowy 18:21. Do ligowej czołówki wciąż daleko, jednak dystans do zespołów zajmujących wyższe lokaty nie jest duży.

 

Siedem goli, a potem zimny prysznic

W Łodzi nastroje zmieniają się ostatnio równie szybko jak wyniki. Rezerwy ŁKS-u rozpoczęły sezon nierówno, ale pod koniec sierpnia zaczęły odzyskiwać grunt pod nogami. Zwycięstwo 4:3 nad ŁKS-em Łomża zapoczątkowało serię sześciu ligowych spotkań bez porażki. W tym czasie podopieczni Radosława Pęciaka pokonali między innymi Mławiankę 2:0 i Jagiellonię II Białystok 3:2, a także zremisowali z Wisłą II Płock 2:2. Prawdziwy pokaz ofensywnych możliwości nastąpił jednak w minioną sobotę. Łodzianie rozbili na wyjeździe Świt Nowy Dwór Mazowiecki aż 7:2. Wynik robi tym większe wrażenie, że Świt przystępował do spotkania jako drużyna z górnej części tabeli. Siedem bramek zdobytych na terenie takiego przeciwnika trudno uznać za przypadek.

Kiedy wydawało się, że ŁKS II złapał właściwy rytm, przyszła środa i zaległe spotkanie z Ząbkovią Ząbki. Tym razem łodzianie znaleźli się po drugiej stronie piłkarskiej barykady. Już do przerwy przegrywali 0:3, a po zmianie stron nie zdołali odrobić strat. Seria sześciu meczów bez porażki dobiegła końca w dość brutalnych okolicznościach. Ogólnie ŁKS II ma na koncie 14 punktów, a w dwunastu rozegranych meczach zdobył 23 bramki i stracił 24. Liczby sugerują, że kibice nie powinni narzekać na brak wydarzeń pod obiema bramkami.

 

Rezerwy z własnymi ambicjami

ŁKS II to drużyna funkcjonująca w nieco innych realiach niż Olimpia. W przypadku drugiego zespołu łódzkiego klubu wynik sportowy pozostaje ważny, ale równie istotne jest przygotowywanie zawodników do gry na wyższym poziomie. Młodość, dynamika i naturalna dla rezerw zmienność dyspozycji tworzą mieszankę, która potrafi być zarówno największym atutem, jak i poważnym problemem.

Łodzianie jeszcze w poprzednim sezonie występowali na szczeblu centralnym, w II lidze. Obecne rozgrywki są więc dla nich próbą odnalezienia się w nowych realiach. Sam fakt posiadania zaplecza pierwszej drużyny nie gwarantuje przecież sukcesów, szczególnie w lidze, w której doświadczenie i fizyczność potrafią skutecznie neutralizować młodzieńczy entuzjazm.

Olimpia również zna smak spadku i trudnego odbudowywania pozycji. Oba kluby mają za sobą okres, który z pewnością wyobrażały sobie inaczej. Sobotnie spotkanie będzie więc konfrontacją drużyn szukających stabilizacji, ale próbujących osiągnąć na nieco innych zasadach.

 

Czas na trzeci krok

Dwa ostatnie zwycięstwa Olimpii miały wspólny mianownik. Elblążanie potrafili wykorzystać swoje okazje i utrzymać korzystny wynik, nawet kiedy gra nie układała się idealnie. Szczególnie cenne okazały się reakcje zespołu na trudniejsze momenty oraz efektywne zmiany, które w spotkaniu z Mławianką wyraźnie ożywiły ofensywę. W Łodzi przyda się jednak coś więcej niż cierpliwość. Rezerwy ŁKS-u pokazały, że pozostawienie im przestrzeni może skończyć się bardzo nieprzyjemnie. Jednocześnie środowa porażka z Ząbkovią udowodniła, że łódzka defensywa potrafi przeciekać.

 

ŁKS II Łódź - Olimpia Elbląg w sobotę, 17 października, godz. 13. Transmisja meczu na pzpnplus.pl

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg.


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama