UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Asy z szóstej klasy

Elbląg, na zdjęciu Alicja Piekarska, Marta Bombała, Wiktoria Kostuch
na zdjęciu Alicja Piekarska, Marta Bombała, Wiktoria Kostuch (fot. dk)

Gdy się z nimi rozmawia, nie ma się wrażenia, że mają zaledwie dwanaście czy trzynaście lat. Mądrzy, inteligentni, elokwentni, a do tego skromni, odpowiedzialni i zdecydowani. Tacy są uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 21, laureaci wojewódzkich konkursów przedmiotowych.

- Na sukcesy naszych uczniów składa się wiele czynników, bo i rzetelna, uczciwa praca nauczycieli i przykładanie się do nauki samych dzieci – mówi dyrektor SP 21, Edward Pietrulewicz. - Teraz modna stała się wiedza i jej zdobywanie. Modne jest uczenie się. Fajne stało się bycie dobrym uczniem. Skończyło się wytykanie najlepszych uczniów od kujonów. Wręcz przeciwnie, przez wielu przemawia teraz zazdrość, bo dziś fajnie być kujonem. A najlepsi uczniowie? Mimo, że dużo się uczą, nie czują się tą nauką zmęczeni.
       Ze swoim dyrektorem zgadzają się jednogłośnie najlepsi uczniowie szkoły. Bez dwóch zdań twierdzą, że szkoła może być przyjemnością, wystarczy mieć do niej odpowiednie podejście.
       - Mam satysfakcję z tego, że uczę się czegoś nowego, że coś nowego potrafię – mówi Wiktoria Kostuch, laureatka wojewódzkiego przedmiotowego konkursu z języka polskiego. - Moja mama zawsze mi powtarza, że nauka jest przyjemna wtedy, gdy się wie, czego się uczy. Wystarczy mieć dobre chęci i przykładać się do nauki – dodaje. - Ważna jest systematyczność, a nie opieszałość w nauce. Ja wiem, że jeśli będę systematyczna i pracowita, to kiedyś będę notariuszem.
       Wiktora zamiłowanie do prawa odziedziczyła po swojej babci, która była notariuszem. Teraz to ona chce przejąć przysłowiową „pałeczkę” i kontynuować rodzinną tradycję.
       Olimpiada z języka polskiego była w tym roku bardzo trudna. Jej laureatami zostało zaledwie pięciu uczniów, podczas gdy laureatami olimpiady z matematyki zostało ich czterdziestu.
       - Olimpiada z języka polskiego była bardzo trudna - mówi przyszła prawniczka. - Kierowałam się w zasadzie intuicją. Jedno z zadań polegało na napisaniu listu do kuratorium, w którym trzeba było wytypować jednego pisarza, bądź pisarkę do Nagrody Nobla i podać trzy powody, dlaczego to właśnie on lub ona ma tę nagrodę otrzymać. Ja wybrałam Małgorzatę Musierowicz za „Kłamczuchę” i „Brulion Bebe B.” – dodaje. - Napisałam, że jest ona wybitną pisarką, autorką świetnego gatunku literackiego, w którym każdy może odnaleźć siebie. W swych książkach opowiada o przygodach, które mogą naprawdę wiele nauczyć. Pisze o rzeczach, które mogą mieć konsekwencje w dalszym życiu, jak to było np. w „Kłamczusze”, która była chwalipiętą ciągnącą za sobą łańcuch kłamstw. Książka ta opowiada o tym, jak poradzić sobie z problemami i jak można z nich wyjść.
       Wiktoria ma jednak niemały problem. Ma średnią 5,9 (jedyną piątkę ma z angielskiego), a kierunek, który już dziś sobie obrała, to prawo. Mimo zamiłowania do nauk humanistycznych, pociągają ją także przedmioty ścisłe.
       - Nie wiem, na czym mam się skupić - mówi. - Matematyka uczy logicznego myślenia, a przedmioty humanistyczne przydadzą mi w przyszłości do pisania akt. Chyba jednak wolę polski. Nie to, żebym nie lubiła matematyki, ale to polski mi łatwiej przychodzi.
       Alicja Piekarska, laureatka konkursu przedmiotowego z matematyki, ma z kolei umysł typowo ścisły.
       - Zdecydowanie wolę przedmioty, które wymagają logicznego myślenia - mówi Ala.
       A jaki był w tym roku test z matematyki?
       – Zadania były podchwytliwe. Trzeba było rozważać wszystkie opcje - mówi kolejna matematyczka, Marta Bombała. - Ten, kto układał te zadania, nie wziął pod uwagę, że niektórych rzeczy jeszcze nie omawialiśmy. Np. było zadanie z płaszczyzną, a płaszczyzna tak naprawdę wchodzi dopiero w gimnazjum.
       Również i Marta uważa, że nauka jest fajna. Wystarczy tylko słuchać. Mimo nieszczęsnych płaszczyzn, aż trzem uczniom z SP 21 udało się zdobyć matematyczne szczyty i uniknąć zmagań z gimnazjalnym testem wstępnym. Oprócz Ali (średnia 6,0) i Marty (średnia 5,9), trzecim laureatem z matematyki został Krzysztof Pietruszka.
       - W przyszłości zdecyduję się na profil biologiczno-chemiczny, bo to mnie bardziej zajmuje -mówi Marta. - Jest to dla mnie najciekawsze w tych wszystkich naszych lekcjach. Jest to taki łańcuszek, który się jednym i drugim uzupełnia.
        Dziś laureaci mogą trochę sobie pofolgować. Nie muszą bowiem, w przeciwieństwie do swoich kolegów, przejmować się zakuwaniem do gimnazjalnych egzaminów wstępnych i mogą wybrać taką szkołę, jaka im się podoba.
      
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama