UWAGA!

Co na wigilijnym stole?

 
Elbląg, Co na wigilijnym stole?
fot. AD

Opłatek na talerzyku, odrobina sianka pod obrusem, dodatkowe nakrycie dla przypadkowego gościa, świeca lub stroik oraz niepowtarzalne potrawy, które bardziej niż cokolwiek innego przypomina często o regionie, w którym żyjemy i pochodzeniu naszej rodziny. Wigilia nie musi być wystawna. Nasi przodkowie przygotowywali przeważnie 3 lub 7 potraw. Na 12 dań mogli pozwolić sobie zamożni mieszczanie i szlachta.

Poza wystrojem domu, na czas świąt Bożego Narodzenia zmienia się też zestaw dań przygotowywanych do wspólnego spożywania w gronie rodzinnym. Liczba potraw, które przygotować trzeba na wigilijny stół choć zazwyczaj współcześnie wynosi dwanaście, co symbolicznie odwołuje się do ilości apostołów oraz miesięcy w roku, to spotkać też można tradycje nawiązujące do liczby sakramentów i dni tygodnia, czyli siedem, oraz symbolizującej Trójcę Świętą i Świętą Rodzinę liczbę trzech potraw. W najmniejszej liczbie potraw znaleźć można – barszcz z uszkami lub żur, pierogi i rybę. We wszystkich pozostałych wariantach występuje w zależności od regionu kraju całe bogactwo dań z makiem, grochem i z suszonymi grzybami. Przy czym wśród tych najbardziej typowych na Pomorzu i Żuławach należą:
       - zupa grzybowa lub barszcz z uszkami;
       - pierogi z kapustą i grzybami lub z serem;
       - śledź w śmietanie z jabłkiem i cebulką;
       - karp smażony;
       - ryba w galarecie;
       - kapusta z grochem;
       - kluski (zwane też nudlami) z makiem i miodem;
       - gotowane ziemniaki;
       - chleb lub drożdżowe bułeczki;
       - kutia lub pierożki na słodko (z makiem, wiśniami lub innymi owocami);
       - piernik lub makowiec;
       - kompot z suszonych owoców (śliwki, jabłka, gruszki, rodzynki).
      
       Oczywiście w obrębie poszczególnych rodzin istnieją własne, oryginalne tradycje. Związane są one zazwyczaj z pochodzeniem przodków, którzy wnosili do konkretnej rodziny tradycje zgodne z regionem pochodzenia, o czym zaświadcza najlepiej opis Hanny Szymanderskiej, która zwróciła uwagę, że na Pomorzu „lud przy wieczerzy wigilijnej spożywa najczęściej kluski z makiem, zamożniejsi jadają rybę, gdzie bywa więcej dań, tam jest zupa z piwa, bułeczki, kapusta z grzybami suszonymi, śledź, ryba, pierogi, czasem ser. (…) Na Warmii i Mazurach, jak wynika z badań etnografów, do II wojny światowej nie przestrzegano postu, a potrawy wigilijne nie różniły się od potraw dnia świątecznego. Najczęściej na wigilię podawano pieczoną gęś, gęsią kiełbasę, mięso oraz ciasto i słodycze.”
       Podobnie wyglądało świąteczne menu na obszarze całych Prus, choć z powodu dużej migracji ludności po ostatniej wojnie, na nasze żuławskie ziemie wraz z nowymi mieszkańcami ze wschodu i centralnej Polski, przybyły też nowe tradycje kulinarne. Typowe klinki krajane, czyli kluski ziemniaczane okraszone boczkiem i cebulą podawane z duszoną kiszoną kapustą oraz fuśka, czyli kulki z masy ziemniaczanej okraszone boczkiem były doskonałym dodatkiem do wędzonych ryb z zalewu i pieczonej kaczki.
      
       Wszystkich tych przygotowanych z wielką starannością potraw, w trakcie kolacji należało spróbować choć po odrobinie, bo w myśl przysłowia „Kto ilu potraw wigilijnych jeść nie będzie, tyle go radości w roku następnym ominie”. I choć przesądni nie jesteśmy wszystkim życzymy, aby każda z potraw sprawiła podniebieniu wiele przyjemności, a zbliżający się wieczór wigilijny obfitował w rodzinną, ciepłą atmosferę i zakończył się spokojnie wśród radości z prezentów znalezionych pod choinką.
      
       Źródło: Hanna Szymanderska, Polska Wigilia, Warszawa 2005, wyd. „Muza”.
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama