UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • A masz jakis pomysl dla osoby, ktora zyje i miszka pod jednym dachem z 70 letnim mezczyzna (to moj tata) obciazonym choroba nowotworowa (rak krtani) po tracheostomii z krytycznym zwezeniem prawej tetnicy szyjnej (po zbiegu angioplastycznym)? Mam 37 lat, jestem nauczycielka wychowania przedszkolnego i jedynym dzieckiem mojego ojca... bardzo sie ciesze, ze mam ten przywilej zostania w domu (z uwagi na zdowie mojego taty). Gdybym musiala pojsc do pracy i obcowac z setka dzieci oraz ich rodzicow, najpewniej wyprowadzilabym sie z domu... tylko gdzie? Ja przeszlabym chorobe lagodnie, ale mojego tate poslalabym na tamten swiat. 2 razy w tygodniu robie najpotrzebniejsze zakupy i zalatwiam najpilniejsze sprawy. Ubieram rekawiczki, wychodze z butelka plynu do dezynfekcji, maska w torebce w razie "w". Izoluje sie i robie wszystko zeby sie nie przyniesc tego g... do domu. I nieustannie martwie sie, jak to bedzie kiedy bede zmuszona wrocic do pracy. A moze powinnam pozbyc sie mojego taty... czlowieka z obnizona odpornoscia, ktory na kazdej plaszczyznie zycia, czy to spolecznego czy osobistego, potrzebuje mojej pomocy, chocby w tak prostej czynnosci, jak mowa (ktora tobie i innym nie sprawa problemu). Tak... wiem... latwo mi mowic... bo jestem nauczycielka z zagwarantowanym wynagrodzeniem. Zatem slucham... masz jakies cudowne rozwiazanie w tej sytuacji??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Justyna82(2020-04-01)
  • @Justyna82 - Nauczycielka a nie zrozumiała o co chodziło autorowi. .. Kto uczy nasze dzieci. .. MASAKRA!!! Autor napisał, ze to nie Ty maiłabyś się wyprowadzić tylko Twój chory tata zostałby odizolowany w np sanatorium gdzie miałby cały czas opiekę. A tak się nieustannie martwisz czy tego nie przyniesiesz. .. Nosisz rękawiczki, wychodzisz raz na dwa tygodnie i maska w torebce w razie "w". A tak tata miałby super opiekę, Ty byś się nie martwiła i gospodarka by funkcjonowała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    3
    autor ma rację(2020-04-01)
  • @autor ma rację - Przepraszam wychodzisz dwa razy na tydzień.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    autor ma rację(2020-04-01)
  • @Justyna82 - Przez 20 lat tatuś wypalał przynajmniej paczke dziennie co?
Reklama