UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Widzę, że większość nie rozumie, że pieniądze w budżecie kraju biorą się z podatków, w tym w dużej części z działających firm prywatnych. Jeśli władza nakazuje komuś zamknięcie interesu na dłuższy czas to doprowadza go do bankructwa i zamknięcia firmy. Firma zwalnia pracowników. Przybywa bezrobotnych, którym władza musi utrzymać. Żeby ich utrzymać trzeba dodrukować pieniędzy, bo wpływy do budżetu zmalały. To zwiększa inflację. Rząd oczywiście podnosi również podatki, żeby zwiększyć wpływy do budżetu i zaciąga kolejne długi, które trzeba spłacić. To wszystko oznacza, że ludzie biednieją jeszcze bardziej. Jak biednieją - to nie tworzą kolejnych miejsc pracy. I na koniec: przed ogłoszeniem epidemii byliśmy biedakami. Po epidemii będziemy nędzarzami. A większość Polaków i tak zachoruje na koronawirusa i przejdzie go bez powikłań. Pytanie tylko czy po epidemii będą mieli do czego wracać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    0
    nie trzeba być prorokiem(2020-04-02)
  • @nie trzeba być prorokiem - Dokładnie, masz 100% racji.
Reklama