Gdzie się ukryć na wypadek zagrożenia

Takie znaki (jak ten widoczny na zdjęciu obok), zgodnie z nowymi przepisami, mają pojawić się w miejscach ukrycia. W Elblągu jest ich 49, mogą pomieścić ok. 6,5 tys. osób. Wiele niestety ma ograniczony dostęp. - Obiekty niespełniające kryteriów, których nie da się przystosować, będą usuwane z rejestru. Nie będziemy znakować fikcji – zapewnia Jerzy Wcisła, senator Koalicji Obywatelskiej.
Gdzie znajduje się najbliższy schron, miejsce ukrycia czy tzw. miejsc doraźnego schronienia na wypadek zagrożenia? To warto sprawdzić na stronie i w aplikacji gdziesieukryc.pl
Z danych wynika, że w Elblągu jest 6 schronów (w tym część wymogów bezpieczeństwa spełniają trzy z nich), które mogą pomieścić 600 osób. Najlepiej zdaniem senatora Jerzego Wcisły przygotowany jest schron w SP 18 przy ul. Węgrowskiej.
W Elblągu mamy też 49 tzw. miejsc schronienia, które razem ze schronami mogą pomieścić ponad 6,4 tys. osób – to około 6 proc. miejskiej populacji.
- Tylko 35 z nich nadaje się do użycia, ale nie spełniają wszystkich warunków określonych w przepisach – mówił Jerzy Wcisła, senator KO na zwołanej w poniedziałek konferencji prasowej. – Jest też 450 miejsc doraźnego schronienia, do których należy m.in. parking w CH Ogrody, tunel na dworcu PKP, podziemne hale garażowe i piwnice w blokach, które teoretycznie mają zapewnić schronienie wszystkim mieszkańcom Elbląga. Ale te dane wymagają weryfikacji.
Zgodnie z najnowszą decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nadające się do użytku miejsca schronienia mają zostać oznaczone specjalnymi tabliczkami (patrz zdjęcie).
- Nie przybijemy tabliczek na wszystkie 500 obiektów. Oznakowane zostaną przede wszystkim schrony i ukrycia oraz zweryfikowane MDS-y w szkołach, urzędach, tunelach i dużych garażach podziemnych – mówi senator, który jest m.in. wiceprzewodniczącym senackiej Komisji Obrony Narodowej. - Obiekty niespełniające kryteriów, których nie da się przystosować, będą usuwane z rejestru. Nie będziemy znakować fikcji. Ja ze swej strony apeluję o aktywność. Sprawdzajmy lokalizacje, korzystajmy z tej aplikacji – od ich stanu może zależeć nasze bezpieczeństwo.
Politycy KO zapowiadają inwestowanie w podnoszenie standardów technicznych budynków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa, jak montaż hermetycznych drzwi w schronach, wentylacji i generatorów prądu w miejscach ukrycia.
- W ustawie o ochronie ludności jest zapis o tym, że 0,3 procent PKB będzie przeznaczone na ochronę cywilną. Z tego będą remontowane te miejsca schronienia i ukrycia. W Elblągu już wykorzystywane są te pieniądze. W tym roku bodajże jest to 8,5 miliona złotych. W przyszłym roku pięć takich miejsc zostanie doprowadzonych do stanu wzorcowego, tak jak jest w ustawie – dodaje Jerzy Wcisła, apelując do mieszkańców, by zgłaszali do zarządzania kryzysowego wszelkie informacje dotyczące utrudnionego dostępu do miejsc ukrycia.
- Powinniśmy sprawdzać, jeżeli te oznakowania już się pokażą, gdzie takie miejsca są, jak do nich wejść. Wiele jest jeszcze do zrobienia. Jednym ze wskazanych miejsc w aplikacji jest na przykład elbląski areszt śledczy, wiadomo że nie powinien nim być. Ciągle nieuregulowany jest problem domofonów, które w takich sytuacjach utrudnią dostęp do miejsc schronienia (dla osób niemieszkających w danym budynku – red.). To się musi zmienić. Technicznie jest możliwe, by domofony odblokowywały się na znak alarmu, musimy nad wprowadzeniem takiego rozwiązania pracować – twierdzi senator.