Mieszkańcy: Pielęgnowaliśmy to trzydzieści lat, teraz spółdzielnia każe wszystko usunąć

Lokatorzy bloku przy ul. Kossaka 3 od ponad 30 lat pielęgnują zieleń przed swoimi oknami, która, jak twierdzą, została posadzona za zgodą ówczesnych władz Spółdzielni i bez jej kosztów. W kwietniu SM „Zrzeszeni” nakazała im likwidację nasadzeń, argumentując, że kolidują one z budową nowego chodnika, który ma poprawić bezpieczeństwo pieszych i wynika z wniosku części mieszkańców popartego ankietą. Osoby zajmujące się ogródkami nie kwestionują samej inwestycji, lecz jej przebieg, wskazując, że można ją wykonać inaczej i ocalić wieloletnią zieleń. Zdjęcia.
"Można ominąć zieleń"
Przez ponad 30 lat część mieszkańców bloku przy ul. Kossaka 3 pielęgnowała rosnącą pod oknami zieleń. Krzewy, kwiaty, skalniaki. Tłumaczą, że zgodę na jej zasadzenie w 1996 roku wydał ówczesny prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zrzeszeni”, czyli administratora budynku.
- Odbyło się to pod warunkiem, że nasadzenia roślin nie mogą sprawiać problemów dla innych lokatorów przez na przykład wydzielanie pyłków i bez możliwości posadzenia niektórych drzew i krzewów. Spółdzielnia nie poniosła żadnych kosztów związanych z tymi nasadzeniami. Zieleń rosła, myśmy ją pielęgnowali. Tak pięknie jest, gdy kwitną kwiaty, wszystko jest zadbane, a teraz ma zostać zniszczone – mówi jedna z lokatorek.
Do 15 kwietnia mieszkańcy otrzymali od Spółdzielni czas na likwidację „prywatnych nasadzeń drzew i krzewów”, ponieważ ich lokalizacja koliduje z przebiegiem nowej trasy chodnika i uniemożliwia rozpoczęcia prac ziemnych. W piśmie do lokatorów SM pisze, że nasadzenia wykonano bez jej formalnej zgody. Swoją decyzję Spółdzielnia tłumaczy wolą większości lokatorów. Jednak osoby, które zgłosiły nam tę sprawę, uważają, że nowy chodnik da się wytyczyć i wybudować omijając zieleń przydomową.
- Można przecież „puścić” chodnik brzegiem ogródków, przylega do nich droga osiedlowa. Takie plany pierwotnie były. Nie trzeba niszczyć zieleni, której i tak mamy bardzo mało – mówi lokatorka.
Radna prosi o analizę
Sprawą zajęła się też radna miejska Karolina Śluz, która poprosiła SM "Zrzeszeni" o ponowną analizę planowanego przebiegu chodnika.
- Mieszkańcy podkreślają, że cele inwestycji, w szczególności zapewnienie ciągłości komunikacyjnej oraz poprawa bezpieczeństwa pieszych (w tym eliminacja konieczności poruszania się po jezdni), mogą zostać osiągnięte przy alternatywnym rozwiązaniu, polegającym na poprowadzeniu ciągu pieszego wzdłuż obrzeża istniejącego ogródka, zamiast przez jego centralną część – czytamy w liście wysłanym przez radną do Spółdzielni.
Radna podkreśla również, że mieszkańcy nie kwestionują zasadności budowy chodnika, lecz wyłącznie jego przebieg.
- Ich postulatem jest wybór wariantu najmniej ingerującego w istniejącą przestrzeń wspólną – pisze w apelu do Spółdzielni radna miejska Karolina Śluz.
22 do 9 dla chodnika
Na naszą interwencję SM „Zrzeszeni” odpowiedziała jednoznacznie: chodnik ma powstać na wniosek części mieszkańców, a inwestycję poprzedziło wysłanie ankiet do wszystkich lokatorów bloku przy ul. Kossaka 3. Podkreśla też, że nie ma możliwości ominięcia ogródków przydomowych.
- Kwestia przedłużenia ciągu pieszego wzdłuż budynku mieszkalnego na ulicy W. Kossaka 3 podnoszona była na pierwszej części Walnego Zgromadzenia 24 czerwca 2025 r. Mieszkańcy skarżyli się na zwiększony ruch pojazdów, a tym samym mniejsze bezpieczeństwo pieszych. Poruszany był problem komfortu codziennego funkcjonowania na terenie osiedla i konieczności przemieszczania się po jezdni w celu dotarcia, np. do obudowy śmietnikowej, czy też przystanku autobusowego – czytamy w piśmie przesłanym przez Spółdzielnię do naszej redakcji.
W ślad za wnioskiem na Walnym Zgromadzeniu grupa członków Spółdzielni złożyła pismo do Rady Nadzorczej z oficjalną prośbą o przedłużenie istniejącego chodnika wzdłuż bloku na ulicy Kossaka 3. Jak czytamy w odpowiedzi od SM "Zrzeszeniu", temat dotyczy kwestii priorytetowej - bezpieczeństwa mieszkańców.
- Zarząd postanowił zasięgnąć opinii zainteresowanych członków i przeprowadził ankiety. Ankiety zostały dostarczone do wszystkich uprawnionych do głosowania członków nieruchomości przy ulicy Kossaka 3. Zagłosowało 31 członków. Za przedłużeniem ciągu pieszego oddano 22 głosy (w tym 1 głos był nieważny), przeciw oddano 9 głosów (w tym 2 głosy były nieważne). Tym samym stwierdzamy, że większość ankietowanych zdecydowała o przedłużeniu ciągu pieszego – podkreślają władze Spółdzielni.
Wyjaśnia ona również, że nie da się poprowadzić chodnika łączącego już istniejące ciągi piesze wzdłuż budynku, omijając istniejące nasadzenia.
- Nie ma również miejsca, by zaplanować nowy chodnik. Zarząd Spółdzielni informuje, że po wybudowaniu chodnika teren przed budynkiem zostanie uprzątnięty i obsiany trawą oraz niskimi roślinami z obecnego ogródka – kończy swoje wyjaśnienia Spółdzielnia.
Liczą na kompromis
Jak tłumaczą nam mieszkańcy, liczą oni na kompromis w tej sprawie. Tymczasem po naszej interwencji Spółdzielnia wysłała pismo do lokatorów o "możliwości przesunięcia terminu planowanego przedłużenia ciągu pieszego".
- Spowodowane to zostało faktem zgłoszenia protestu do portalu internetowego portel.pl przez przeciwnych tej inwestycji mieszkańców opiekujących się terenem zielonym, przez który ma przebiegać planowany ciąg pieszy - czytamy m. in. piśmie.