UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Niewielu jest takich wariatów jak ja

 
Elbląg, Niewielu jest takich wariatów jak ja
fot. Michał Skroboszewski

By poczuć się jak w egzotycznym kraju, nie trzeba wybrać się na południe Europy. Można, tak jak zrobił to Sławomir Borowski ze Stalewa w gminie Markusy, przenieść kawałek raju do swojego ogrodu. Tym bardziej, że klimat coraz bardziej sprzyja uprawie bananowców, drzewek pomarańczowych, cytrynowych czy figowców. Zobacz zdjęcia.

- Dziwactwo, wiem! - mówi Sławek Borowski, pokazując nam swój ogród. - Zawsze lubiłem grzebać w egzotycznej roślinności. Wszędzie wszystko rośnie to samo: tuje, bukszpany, kwiaty, słoneczniki. Chciałem spróbować czegoś nowego – dodaje.
      11 lat temu zasadził pierwszą paulownię, roślinę występującą w cieplejszych rejonach Azji Wschodniej. Z roku na rok zimy były coraz łagodniejsze, dlatego w ogrodzie zaczęło przybywać egzotycznych roślin. Wśród nich królują bananowce. W ogrodzie pana Sławka znajdziemy kilkanaście odmian.

- Na świecie jest ich około tysiąca, a jadalnych bananów bez nasion jest może z 8. Aczkolwiek mogę się mylić - mówi Sławek Borowski.

  Elbląg, Niewielu jest takich wariatów jak ja
fot. Michał Skroboszewski


      Gdy przychodzi zima i temperatura spada poniżej zera, pan Sławek ma ręce pełne roboty. Wykopuje wtedy egzotyczne okazy i przenosi do szklarni. - Czasami są to zabiegi drastyczne – mówi. - Biorę piłę, ścinam bananowcom liście, potem zabieram pseudopień do szklarni, w której panują zimą temperatury od plus 7 nocą do plus 14 stopni w dzień. Oczywiście jak świeci słonko zimą, w szklarni potrafi dojść do plus 30 stopni – dodaje. - Fajnie zimą usiąść w tak ciepłej szklarni i wypić sobie kawkę. Na wiosnę po ustąpieniu przymrozków ponownie wkopuję rośliny do ogrodu. Bananowcom bardzo szybko odrastają liście, w dodatku są to jedne z najszybciej rosnących roślin na świecie. Zima to trochę problem, choć niektóre rośliny radzą sobie w temperaturze poniżej zera. Mimo to co roku bananowce kwitną i owocują.
      W ogrodzie oprócz bananowców znajdziemy różne odmiany brugmansji, które kwitną i pachną wieczorami cytrynowo, jukkę rigidę, jukę rostratę, kolokazje, alokazje, palmę waszyngtonię, trachycarpus, daktylowiec kanaryjski, migdałowice, lasecznicę, plumerie, araukarie chilijskie, figi, drzewka cytrynowe, pomarańcze i oczywiście winogrona. A to tylko część roślin, które posiada.
      Sławek Borowski, jak na prawdziwego hobbystę przystało, ma swój własny kanał na youtube, gdzie dzieli się radami, jak uprawiać egzotyczną roślinność w Polsce. - Takich wariatów jak ja jest niewielu, na palcach jednej ręki można policzyć! - śmieje się.
      Zapraszamy do oglądania, subskrybowania i łapki w górę!

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama