Obława na wilki

Te zwierzęta wywołują w większości z nas strach. Wychowani na bajkach, w których są one złymi bohaterami, wyobrażamy sobie, że wilk jest mordercą i okrutnikiem. Pojawienie się ich w okolicach Elbląga sprawiło, że coraz częściej mówi się o niebezpieczeństwie, jakie niosą te zwierzęta, a zaniepokojeni hodowcy najchętniej wystrzelaliby wszystkich przedstawicieli tego gatunku. Czy naprawdę jest się czego bać?
Co warto wiedzieć o tych ssakach? Wilki przypominają duże, chude psy, są niezwykle sprytne, zwinne i inteligentne. To drapieżniki, które są zwierzętami stadnymi. Żyją w ściśle zhierarchizowanych watahach. Porozumiewają się za pomocą mowy ciała, a także wydzielanych przez nie feromonów, jak również poprzez znakowanie terenu. Wszyscy kojarzymy też słynne wilcze wycie. Nie jest to sposób na przekazanie smutnych emocji, ale system porozumiewania się, przekazywania informacji innym członkom stada. To specyficzna, wilcza rozmowa. Podobnie jak psy, wilki, warcząc, odstraszają wrogów i skomlą, gdy coś je boli.
Zdrowy wilk, jak każde inne dzikie zwierzę, ucieka przed człowiekiem i nie atakuje go. Groźne dla ludzi mogą być jednak mieszańce psów z wilkami, coraz częściej bowiem dzikie, wyrzucone przez człowieka psy łączą się z wilkami, tworząc groźne mieszanki. Po co więc wilki podchodzą do ludzkich zagród? Bo są głodne i zdesperowane na tyle, by rzucać się na trzody hodowlane. Gdy brakuje im pożywienia w lesie, szukają go poza nim.
Ludziom wydaje się, że jedynym skutecznym sposobem na ochronę przed wilkami jest ich odstrzał. Ale to wcale nie jest prawda. Nie trzeba ich zabijać, nie trzeba polować i robić obławy na te zwierzęta. Należy natomiast odpowiednio zadbać o swoje stada, zapewniając im ogrodzenia elektryczne i fladry, warto także zainwestować w psa pasterskiego. Cenne i konkretne rady można znaleźć m.in. na stronie Stowarzyszenia Dla Natury.
To nie wilki są wielkim zagrożeniem dla nas, ale my stwarzamy niebezpieczeństwo dla nich. Może się okazać, iż za kilkadziesiąt lat ten gatunek zupełnie zaginie w naszym kraju. Tymczasem to przecież niezwykłe zwierzęta, które są częścią naszego ekosystemu. Zamiast je bezmyślnie tępić, lepiej pomyśleć o skutecznej ochronie stad hodowlanych.
Zdrowy wilk, jak każde inne dzikie zwierzę, ucieka przed człowiekiem i nie atakuje go. Groźne dla ludzi mogą być jednak mieszańce psów z wilkami, coraz częściej bowiem dzikie, wyrzucone przez człowieka psy łączą się z wilkami, tworząc groźne mieszanki. Po co więc wilki podchodzą do ludzkich zagród? Bo są głodne i zdesperowane na tyle, by rzucać się na trzody hodowlane. Gdy brakuje im pożywienia w lesie, szukają go poza nim.
Ludziom wydaje się, że jedynym skutecznym sposobem na ochronę przed wilkami jest ich odstrzał. Ale to wcale nie jest prawda. Nie trzeba ich zabijać, nie trzeba polować i robić obławy na te zwierzęta. Należy natomiast odpowiednio zadbać o swoje stada, zapewniając im ogrodzenia elektryczne i fladry, warto także zainwestować w psa pasterskiego. Cenne i konkretne rady można znaleźć m.in. na stronie Stowarzyszenia Dla Natury.
To nie wilki są wielkim zagrożeniem dla nas, ale my stwarzamy niebezpieczeństwo dla nich. Może się okazać, iż za kilkadziesiąt lat ten gatunek zupełnie zaginie w naszym kraju. Tymczasem to przecież niezwykłe zwierzęta, które są częścią naszego ekosystemu. Zamiast je bezmyślnie tępić, lepiej pomyśleć o skutecznej ochronie stad hodowlanych.