Teraz ja - Referendum i co dalej?
Ostatnimi czasy w Elblągu trwała zbiórka podpisów mieszkańców, które miały na celu przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania obecnego Prezydenta oraz Rady Miejskiej. Jak powszechnie wiadomo, 14 kwietnia takowe referendum się odbędzie. Pytanie, co dalej?
Głosy elblążan są podzielone. Jedni twierdzą, że włodarze źle sprawują swoje funkcje, inni zaś są zupełnie odmiennego zdania.
Cóż, nie można powiedzieć, że w Elblągu nie dzieje się nic pozytywnego, na pewno jest wiele spraw do naprawy, ale przecież to wszystko potrzebuje czasu. Nie chcę tu oceniać władzy, a jedynie zastanawia mnie jeden fakt.
Otóż załóżmy, że rządzący wkrótce pożegnają się z ratuszem i na ich miejsce przyjdą nowi. Pytanie brzmi: kto będzie kandydował na nowego prezydenta? Czy teraz w mieście są odpowiednie osoby, które dobrze sprawowałyby swoje rządy? Jeśli tak, to na pewno ich jeszcze nie znamy. Nie znamy ich planów, pomysłów i rozwiązań, jakie mieliby wcielić w życie naszego miasta.
Stałoby się bardzo źle, gdyby elblążanie pochopnie podjęli swe decyzje. Każde takie postanowienie wymaga dłuższego przemyślenia. Na kogo więc będziemy mogli głosować, jeśli dojdzie do takowego głosownia?
Cóż, nie można powiedzieć, że w Elblągu nie dzieje się nic pozytywnego, na pewno jest wiele spraw do naprawy, ale przecież to wszystko potrzebuje czasu. Nie chcę tu oceniać władzy, a jedynie zastanawia mnie jeden fakt.
Otóż załóżmy, że rządzący wkrótce pożegnają się z ratuszem i na ich miejsce przyjdą nowi. Pytanie brzmi: kto będzie kandydował na nowego prezydenta? Czy teraz w mieście są odpowiednie osoby, które dobrze sprawowałyby swoje rządy? Jeśli tak, to na pewno ich jeszcze nie znamy. Nie znamy ich planów, pomysłów i rozwiązań, jakie mieliby wcielić w życie naszego miasta.
Stałoby się bardzo źle, gdyby elblążanie pochopnie podjęli swe decyzje. Każde takie postanowienie wymaga dłuższego przemyślenia. Na kogo więc będziemy mogli głosować, jeśli dojdzie do takowego głosownia?