UWAGA!

Słodkie mistrzostwa rozegrane

 
Elbląg, Od prawej: Marcin Procajło, Adam Zapaśnik oraz Bartosz Sułkiewicz
Od prawej: Marcin Procajło, Adam Zapaśnik oraz Bartosz Sułkiewicz (fot. AD)

Lukrowane, z cukrem pudrem na wierzchu, polane czekoladą albo obsypane skórką pomarańczową, z nadzieniem lub bez – do wyboru, do koloru i do smaku. Tłusty Czwartek to przede wszystkim pączki pod każdą postacią, ale także zawody. Już po raz kolejny odbyły się elbląskie mistrzostwa w jedzeniu pączków na czas.

Dziewięciu zawodników, pięć minut i cała góra słodkości – tak wyglądały dzisiejsze (7 lutego) zawody w jedzeniu pączków na czas, organizowane przez Dziennik Elbląski oraz cukiernię Raszczyk przy ul. 1 Maja. Zawodnicy zgłaszali się sami, o udziale decydowała kolejność zgłoszeń. Najlepszy okazał się Marcin Procajło, który w regulaminowym czasie zjadł prawie siedem pączków.
       – Nie było jakichś specjalnych przygotowań, może by się nie udało, bo wcześniej chciałem iść na kebaba, ale wyszło jak wyszło, cieszę się z wygranej. Na początku było ciężko, bo było dużo lukru, później zacząłem popijać wodą i jakoś to poszło – opowiadał szczęśliwy zwycięzca. – Bardzo lubię słodycze, chociaż staram się ograniczać, ale dzisiaj można sobie pozwolić na zjedzenie większej ilości. Chwilę odpocznę i w domu zjem może dwa albo trzy.
       Drugie miejsce zajął Adam Zapaśnik, który zjadł aż sześć pączków, natomiast trzecie Bartosz Sułkiewicz z wynikiem pięciu zjedzonych pączków. Wśród zawodników była również jedna kobieta.
       – W zawodach brałam udział po raz pierwszy, była to taka spontaniczna decyzja. Nie miałam żadnego sposobu, jedynym były małe „gryzy” i popijanie wodą – mówiła Joanna Wojciechowska. – Czasami mam taki dzień, że zjem więcej słodyczy, ale raczej staram się ich unikać. Dzisiaj każdy może zjeść trochę więcej słodyczy, ale ja już chyba nie zjem żadnego pączka.
       Nagrodą dla uczestników były kolejne pączki, tym razem czekające na nich w kartonie.
       O miano najszybszego „zjadacza” okrągłych słodkości rywalizowali również dziennikarze elbląskich mediów, rzecznicy prasowi oraz zaproszeni goście. Bezkonkurencyjny okazał się mł. kpt. Paweł Raczewski z Państwowej Straży Pożarnej, który w czasie regulaminowych trzech minut zjadł aż cztery pączki.

 


      
       Tym samym pokonał dwukrotnego mistrza - red. Rafała Maliszewskiego z Dziennika Elbląskiego - który w tegorocznych zawodach zajął drugie miejsce. Trzecie przypadło w udziale Konradowi Kosaczowi z elblag.net.
       – Jestem bardzo zadowolony z wygranej, chociaż to „ciężkie” uczucie. Teraz już tylko dieta do końca tygodnia – żartował zwycięzca, mł. kpt. Paweł Raczewski. – Nie miałem specjalnej taktyki, ogólnie jestem dużym człowiekiem i potrafię dużo zjeść, ale na dzisiaj już koniec pączków.
       – To po prostu fajna zabawa, zarówno dla mieszkańców, jak i dziennikarzy, bo zazwyczaj spotykamy się w pracy, a nie ma zbyt wiele czasu, aby wspólnie usiąść i po prostu porozmawiać – podsumowała Sylwia Warzechowska z Dziennika Elbląskiego.
      
       Swój skromny udział w zawodach miała również redakcja portElu. W regulaminowym czasie udało mi się zjeść dwa pączki i z całą pewnością były to najszybciej zjedzone pączki w moim życiu.
      

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama