Teraz ja - W chłodny, majowy dzień
Obudziłem się jak, większość mieszkańców naszego miasta, zmarznięty. Grzejniki zimne. Dzwonię do administratora. Wszyscy zarządcy wyłączyli ogrzewanie, a za ponowne włączenie się płaci, ale nie dzisiaj. Dzisiaj pełnione są tylko dyżury...
Poza tym to, co zapłaciłem za ogrzewanie, już wydałem. Wszystko to trochę enigmatyczne.
Kto decyduje o tym, czy mam marznąć? Płacę dość wysoką stawkę przez cały rok – 4,50 zł za m kwadratowy, a mieszkanie ma ok. 50 m kwadratowych. Łatwo obliczyć, ile to na rok.
Teraz ogrzewanie włączą gdzieś w październiku. Temat stary jak świat.
Chciałbym dowiedzieć się, co państwo o tym myślicie. Czy przykrywanie się dodatkowym okryciem jest jedynym rozwiązaniem? A dzieci? Ile jeszcze wydam na leki? Ile dni absencji chorobowych zaliczę w pracy? Czy ktoś wziął to wszystko pod uwagę, zanim wyłączył przedwcześnie ogrzewanie?
Można z pewnością odpowiedzieć na wiele sposobów, tylko czy nie łatwiej będzie ustawić węzły cieplne w automacie... i po ptakach. Myślę, że pojawi się od razu pytanie EPEC-u: Kto za to zapłaci? Chwilę można pomyśleć. Ile kasy z tego ma EPEC? Czy zdrowie jest ważniejsze, czy czyjś interes? Jeśli interes, to czemu ten interes jest robiony kosztem zdrowia obywateli, i tych dorosłych, i tych małych? To tylko zdrowie fizyczne, a nie wspomniałem jeszcze o tym, ile zdrowia psychicznego stracimy.
Czy mam być zadowolonym obywatelem tego zacnego miasta? Może nie jestem jedynym, którego nie bawi ta sytuacja, proszę o opinie. Może razem coś zdziałamy?
Kto decyduje o tym, czy mam marznąć? Płacę dość wysoką stawkę przez cały rok – 4,50 zł za m kwadratowy, a mieszkanie ma ok. 50 m kwadratowych. Łatwo obliczyć, ile to na rok.
Teraz ogrzewanie włączą gdzieś w październiku. Temat stary jak świat.
Chciałbym dowiedzieć się, co państwo o tym myślicie. Czy przykrywanie się dodatkowym okryciem jest jedynym rozwiązaniem? A dzieci? Ile jeszcze wydam na leki? Ile dni absencji chorobowych zaliczę w pracy? Czy ktoś wziął to wszystko pod uwagę, zanim wyłączył przedwcześnie ogrzewanie?
Można z pewnością odpowiedzieć na wiele sposobów, tylko czy nie łatwiej będzie ustawić węzły cieplne w automacie... i po ptakach. Myślę, że pojawi się od razu pytanie EPEC-u: Kto za to zapłaci? Chwilę można pomyśleć. Ile kasy z tego ma EPEC? Czy zdrowie jest ważniejsze, czy czyjś interes? Jeśli interes, to czemu ten interes jest robiony kosztem zdrowia obywateli, i tych dorosłych, i tych małych? To tylko zdrowie fizyczne, a nie wspomniałem jeszcze o tym, ile zdrowia psychicznego stracimy.
Czy mam być zadowolonym obywatelem tego zacnego miasta? Może nie jestem jedynym, którego nie bawi ta sytuacja, proszę o opinie. Może razem coś zdziałamy?