[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wakacyjni „giganci”

 
Elbląg, Nastolatki z Bartoszyc zamiast na Mierzeję Wiślaną trafiły do elbląskiej komendy policji
Nastolatki z Bartoszyc zamiast na Mierzeję Wiślaną trafiły do elbląskiej komendy policji (fot. arch. KMP Elbląg)

Nad morze lub w góry. Częściej ze znajomymi niż samotnie. Najchętniej autostopem. Takie turystyczne wypady organizują sobie nastolatkowie w czasie wakacji. Niestety, o planowanej podróży nie mówią rodzicom. Ci, zaniepokojeni, zgłaszają zaginięcie pociechy i do akcji wkraczają policjanci.

Marta, Ola i Sandra to trzy przyjaciółki, które postanowiły przeżyć wakacyjną przygodę i wybrać się autostopem nad polskie morze. Dziewczyny chciały dotrzeć z Bartoszyc do Krynicy Morskiej. W okolicy Elbląga, zamiast „stopa”, zatrzymał się koło nich… policyjny radiowóz. Rodzice o eskapadzie 15-latek dowiedzieli się od funkcjonariuszy.
       - W lipcu przyjęliśmy 80 zgłoszeń o zaginięciu nieletnich, co daje średnio dwa „zniknięcia” dziennie, a to dużo - przyznaje asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. – W sierpniu mamy już 30 takich zgłoszeń. Najczęściej uciekają dzieci w wieku 13-17 lat. Powód? Chęć przeżycia wakacyjnej przygody, samodzielna podróż nad morze, w góry lub do znajomych z innego miasta. Podróż, która kończy się zatrzymaniem przez policję i powiadomieniem rodziców. Ci muszą po swoją pociechę przyjechać do komendy policji czasem oddalonej od kilkadziesiąt bądź nawet kilkaset kilometrów. I to na własny koszt. To dość drogie wakacje – dodaje oficer prasowy elbląskiej komendy.
       Tacy globtroterzy są jednak w mniejszości. Prym zdecydowanie wiodą podopieczni placówek opiekuńczych i wychowawczych.
       - To tzw. ucieczki towarzyskie, by miło spędzić czas ze znajomymi – mówi asp. Bartłomiej Kwaśny z policyjnego zespołu, który zajmuje się poszukiwaniami nieletnich. – Większość nazwisk doskonale znamy, bo są to młodzi ludzie, którzy uciekają notorycznie. Niektórzy nawet trzy razy dziennie. Podczas takich ucieczek z placówek nierzadko nastolatkowie popełniają drobne przestępstwa np. kradzieże – kontynuuje policjant.
       Poszukiwania młodych na „gigancie” trwają najczęściej jeden – dwa dni . Uciekinierzy z placówek opiekuńczych są odwożeni przez policjantów; w przypadku tych, którym „przedłuża się” pobyt na przepustce z młodzieżowego ośrodka wychowawczego bądź z niego uciekają – po „zgubę” przyjeżdża wychowawca.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama