UWAGA!

Czwarty remis Olimpii (piłka nożna)

 
Elbląg, Czwarty remis Olimpii (piłka nożna)
fot. WS

Tylko punkt w 5. kolejce drugiej ligi zdobyła elbląska Olimpia. Żółto-biało-niebiescy po bardzo przeciętnym meczu zaledwie zremisowali ze Stalą Stalowa Wola 0:0. W najbliższą sobotę elblążanie znów zagrają przed własną publicznością, podejmą ekipę Pogoni Siedlce. Zobacz zdjęcia z meczu.

Pech i problemy Olimpii ze składem
      
Przed meczem ze Stalą Olimpia doznała sporego osłabienia. Z uwagi na kontuzję do gry nie był zdolny pierwszy bramkarz Aleksiej Rogaczow, który doznał urazu mięśni brzucha. Nie wiadomo na ile ta kontuzja wykluczy rosyjskiego golkipera z treningów i meczów. W poniedziałek ma przejść specjalistyczne badania w Gdańsku. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej o długości pauzy Rogaczowa. Jego miejsce pomiędzy słupkami zajął więc z konieczności Kamil Hrynowiecki, dla którego był to debiut w oficjalnym meczu elblążan. Dodajmy, że debiut udany. Prócz jednego poważnego błędu, kiedy to minął się z piłką i musieli zaasekurować go koledzy z defensywy, bronił pewnie i szczęśliwe, co dla bramkarza bardzo ważne. Nie dał się ani razu zaskoczyć i przyczynił się niewątpliwie do wywalczenia jednego punktu. 
       Nie był to jedyny debiut w barwach Olimpii w sobotnim meczu. Drugim debiutantem był rosyjski napastnik Rienat Taibow, który przebywał na boisku trochę ponad godzinę. W tym czasie walczył, dużo biegał, ale zapisał się w pamięci wyłącznie tym, że obejrzał żółtą kartkę za faul.
       Jeśli jesteśmy przy kwestiach personalnych, to zaraz na początku spotkania kontuzji doznał kolejny podstawowy gracz żółto-biało-niebieskich Lubomir Lubenow. Bułgar w 20. minucie musiał opuścić plac gry, w jego miejsce na boisku pojawił się Anton Kołosow. Dodając do tego fakt, że Marek Paprocki grał ze złamanym nosem, a Maciej Scherfchen zagrał wyłącznie na własną odpowiedzialność (spuchnięta kostka - przyp. red.), mamy pełny obraz trudnej sytuacji kadrowej elblążan w spotkaniu ze Stalą. Jakby tego wszystkiego było mało, to ostatnie 10 minut gospodarze musieli walczyć w osłabieniu, po niesłusznej czerwonej kartce dla Olega Ichima (w wyniku dwóch żółtych, z których pierwsza była pokazana bezpodstawnie – przyp. red.). Biorąc pod uwagę te aspekty należy nieco inaczej spojrzeć na osiągnięty przez Olimpię wynik i poszanować jeden zdobyty punkt ze Stalą. 
      
       Dużo walki, mało gry
      
Tak najkrócej można podsumować sobotni mecz przy Agrykola. Kibice nie obejrzeli wielu składnych akcji, brakowało sytuacji bramkowych. Olimpia tak naprawdę bramce gości zagroziła raz, ale Kołosow bardziej był trafiony piłką, niż oddał strzał i Bartłomiej Dydo spokojnie złapał piłkę. Pod bramką Olimpii groźnie zrobiło się dwa razy, za każdym razem po uderzeniach Wojciecha Fabianowskiego. Doświadczony napastnik ze Stalowej Woli najpierw w 53. minucie uderzył sprzed pola karnego tuż przy słupku, ale dobrze zachował się Hrynowiecki, który sparował piłkę na rzut rożny. Pięć minut później bramkarz Olimpii nie miałby nic do powiedzenia, ale na szczęście dla elblążan Fabianowski minimalnie chybił uderzając głową z 8 metra, a piłka o centymetry minęła okienko elbląskiej bramki.
       Stojący na niskim poziomie i dość nudny mecz w końcówce postanowił „ożywić” arbiter, który trzeba przyznać znacznie spotęgował emocje swoimi błędnymi decyzjami. Niestety emocje negatywne, które towarzyszyły zmaganiom zawodników do końcowego gwizdka. W 85. minucie sędzia Sebastian Załęski pokazał drugą żółtą kartkę mołdawskiemu obrońcy Ichimowi, który już wcześniej został ukarany żółtym kartonikiem. Pierwsze upomnienie było jednak niesłuszne, bo Ichim nie przekroczył przepisów, a arbiter najzwyczajniej w świcie się pomylił. Niestety ale sędzia z Ostrołęki po poprawnej pracy przez ponad godzinę, końcówki meczu zdecydowanie nie zaliczy do udanych. Kompletnie się zagubił, nie czuł ducha gry i bardzo długo po meczu musiał wysłuchiwać tego co miała mu do powiedzenia pani obserwator PZPN Katarzyna Wierzbowska.
      
       Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem bezbramkowym, który należy uznać za sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Olimpia na pięć meczy aż cztery razy dzieliła się z rywalami punktami i jeśli chce w tych rozgrywkach odegrać poważniejszą rolę, to najwyższy czas, by się obudziła, bo jej strata do lidera wynosi już 5 punktów.
      
       Trenerzy o meczu
       Mirosław Kalita (trener Stali)
– Z racji tego, że nagminnie gubimy punkty u siebie, w dwóch poprzednich spotkaniach przegraliśmy, bardzo chcieliśmy wywieźć z Elbląga punkty. Udało się tylko jeden, choć uważam, że z przebiegu meczu i stworzonych sytuacji, powinny być trzy. Od dłuższego czasu kuleje u nas skuteczność, to nasz największy problem. Sam mecz raczej nie mógł się podobać publiczności. Stalowa przyjechała w konkretnym celu, ustawiła się do kontrataku, pozwalaliśmy gospodarzom rozgrywać piłkę. Olimpia szuka bardzo prostych rozwiązań, to nam ułatwiało zadanie w przeprowadzaniu kontr. Niestety przez brak precyzji, czasem ostatniego podania nie pokusiliśmy się o więcej. Szanujemy ten jeden punkt z zespołem, który do tej pory stracił jedną bramkę. Jesteśmy zadowoleni, choć pewien niedosyt pozostaje.
      
       Oleg Raduszko (trener Olimpii) – Widzieliśmy kilka meczów Stali i dlatego chyba pomyśleliśmy, że ogramy ich na stojąco, jak to się mówi na jednej nodze. Nie wiem, ale chyba się zawodnikom wydawało, że są wielkimi graczami i taki zespół jak Stal ograją kilkoma golami, a skończyło się na 0:0. Do każdego meczu powinno się podchodzić bardzo poważnie, z dużym zaangażowaniem, a nie przeświadczeniem o swojej wyższości i tym, że ogra się rywala na luzie. Nie wiem, ale chyba dziś uważaliśmy, że skoro rywal jest niżej w tabeli, ma mniej punktów, to nie potrafi grać w piłkę. To był błąd. Nie zgodzę się z trenerem Stali, że powinni wygrać w Elblągu. Niestety swoje dołożył dziś również sędzia, który poprowadził mecz bardzo słabo. Lubenowowi prawie urwali nogę, a sędzia nawet nie gwizdnął faulu, w drugiej połowie również nie brakowało kontrowersji, głównie jeśli chodzi o żółte kartki dla nas, których zobaczyliśmy dziś mnóstwo. W żaden sposób nie zasłużyliśmy na tyle upomnień, gra nie była brutalna i złośliwa, by sędzia pokazał tyle kartek. Nie wiem skąd takie decyzje, w tym jeszcze czerwona kartka. Czekają nas zmiany w ustawieniu i zmiany personalne przed kolejnym meczem. Są konieczne.
      
       Olimpia Elbląg – Stal Stalowa Wola 0:0
       Olimpia: Kamil Hrynowiecki – Grzegorz Miecznik (46. Tomasz Sedlewski), Oleg Ichim, Tomasz Lewandowski, Witalij Nadzijewskij, Piotr Skokowski, Lubomir Lubenow (20. Anton Kołosow), Maciej Scherfchen, Marek Paprocki, Michał Ressel (80. Patryk Burzyński), Rienat Taibow (69. Kiriłł Raduszko)
       Stal: Bartłomiej Dydo – Mateusz Kantor, Michał Czarny, Przemysław Żmuda, Sylwester Sikorski, Tomasz Majowicz (87. Robert Widz), Bartosz Horajecki, Michał Kachniarz (78. Rafał Turczyn), Damian Łanucha, Krystian Getinger (84. Jakub Popielarz), Wojciech Fabianowski (75. Wojciech Białek)
       Żółte kartki: Lewandowski, Taibow, Scherfchen, Ichim, Nadzijewskij (Olimpia) – Horajecki, Getinger, Czarny (Stal)
       Czerwona kartka: Ichim (85., za drugą żółtą)
       Sędziował: Sebastian Załęski (Ostrołęka)
       Widzów: 1003
      
       Komplet wyników 5. kolejki II ligi gr. wschodniej w sezonie 2012/13: Olimpia Elbląg – Stal Stalowa Wola 0:0, Znicz Pruszków – Garbarnia Kraków 1:2, Wisła Puławy – Wisła Płock 0:1, Unia Tarnów – Wigry Suwałki 2:1, Puszcza Niepołomice – Motor Lublin 3:0, Pelikan Łowicz – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:2, Concordia Elbląg – Resovia 1:0, Radomiak Radom – Siarka Tarnobrzeg 0:0, Stal Rzeszów – Pogoń Siedlce 1:2.  
k.o.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Ci "piłkarze" nie mają ani umiejętności ani chęci do gry. .. Kolejny mecz bez ikry. Oni nie grają - oni wychodzą na boisko odtrąbić swoje. Z mojej strony od dzisiaj bojkot meczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Już były kibic OE(2012-09-01)
  • mimo wszystko gratulacje dla kibiców łuku i kibiców gości PRZEZ 90 MINUT DOPINGOWALI KULTURALNIE CO NIE ZDARZYŁO SIĘ JUŻ BARDZO DAWNO
  • Doping byl swietny. I gosci, i nasz. Kulturalnie, nawet z sympatia. Szkoda, ze gra zawodnikow nie dopisala. .. .
  • Spadając do niższej ligi powinno się iść za ciosem i dążyć do powrotu o klasę wyżej. Zawsze innym drużynom źle sie gra ze spadkowiczem. Jakby nie było przynajmniej jeden sezon mogli sie tam trochę ograć na wyższym poziomie rozgrywek i mimo spadku coś wynieść z tamtej gry. Jeżeli juz z góry"działacze" i trenerzy po spadku stawią aby tylko utrzymać się w pierwszym sezonie nie stawiając piłkarzom celu awansu to zostana tu na wieki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    stara prosta(2012-09-02)
  • Powiem tak jak narazie nie przegrywamy jest ok ale. .. samymi remisami sie nie utrzymamy teraz musimy wygrac gramy u siebie z przed ostatnia i ostatnia druzyna musi byc 6 punktow bo jak nie teraz to kiedy? To co wyprawial zawodnik z numerem 8 u nas to masakra slaby jest brakuje nam dobrego pomocnika i napastnika bo ten nowy Rienat Taibov. .. zreszta sami widzieliscie. Co do aspektu kibicowskiego oflagowanie luku marne tylko do polowy zabraklo chociaz jeszcze jednej fany, kulturalny doping ok ale kazdy wie czemu tak bylo, niemiej jednak musimy sie ogarnac bo slaba frekwecja jak na mobilizacje i w mlynie i na prostej na ten temat juz sie wypowiadalem ze szkodzi nam zgoda z L. A i teraz niech ci wszyscy krzykacze co pisza ze nowy stadion na 4 czy 5 tys jest za maly niech wlasnie spojza na frekwecje i ten nowy obiekt bedzie trudno zapelnic.
  • nie wyobrazam sobie ze teraz olimpia gra 2mecze u siebie i 2nie wygra! i wszyscy jazda na ŁUK!doping byl dobry jak na frekwencje brawo
  • dzięki za walkę. szkoda 2 pkt ale widać że chcecie. szeryf widać twoje doświadczenie a młodzi coraz bardziej patrzą na ciebie. luba i aleksij zdrowia życzę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    acides(2012-09-02)
  • Pytanie z innej beczki. Czy, aby obejrzec dzisiejszy mecz Concordii trzeba zakupic bilet? Jezeli tak to w jakiej cenie?
  • Sprawdza się powoli to, o czym pisałem. Zamiast 3 pkt tylko 1 pkt. Jeszcze kilka takich meczów bez zaangażowania i strefa spadkowa czeka. Tyle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Kibic z Prostej(2012-09-02)
  • Nie chodze juz na mecze bo oni odrabiaja tylko panszczyzne !!!!! zero zaangazowania !!!!!
  • dekle nie awansujemy bo niebedziemy mieli gdzie grać wiec zostaje nam utrzymać sie tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kkkkkkkkkkk(2012-09-02)
  • Jak można mecz wygrać jak się nie oddaje rzadnego strzału na bramkę, a przez cały mecz wykonuję się "aż" jeden rzut rożny, coś tu chyba nie tak panie trenerzyno Raduszko, jak grali w I lidze, jak ich w rundzie rewanżowej przygotowałeś i jak to się skończyło wszyscy wiemy ale dziś to co zobaczyłem to utwierdziło mnie w przekonaniu że zespół jest przygotowany beznadziejnie, po prosrtu takiej TRZODY nie da się oglądać, zresztą Olimpia po co wy gracie jak AMBICJI awansować nie macie. .. .
Reklama