Elbląscy sportowcy nie marnują czasu

Z powodu koronawirusa sportowcy mają przymusową przerwę w rozgrywkach. Zawodnicy grający w elbląskich klubach nie marnują jednak czasu, dalej pracują nad formą i czekają na powrót do gry i wspólnych treningów.
Olimpia, Concordia, Start, Wójcik, czy Truso to kluby, które zmuszone były zawiesić treningi z powodu epidemii koronawrirusa. Ile czasu będzie trwała przerwa od ligowych rozgrywek, tego nikt nie wie, jednak sportowcy nie próżnują, nadrabiają zaległości, ale też trenują.
W miniony piątek w podróż do Stalowej Woli ruszyli piłkarze Olimpii, jednak do niej nie dotarli, bo jednak zdecydowano o zawieszeniu ligi. Piłkarze wrócili do domów, a w sobotę dostali wytyczne od szkoleniowca Adama Noconia - Dostaliśmy rozpiski od trenera, żeby trenować indywidualnie - powiedział Michał Kiełtyka. - Każdy wziął piłkę ze sobą i mamy też elementy techniki z piłką, ale niestety głównie ćwiczymy odcinki biegowe. Cała radość została zabrana, bo my nie lubimy biegać bez piłki. Tomek Lewandowski już podobno robi wślizgi na sucho w parku podczas spaceru. Każdy z nas chciałby grać normalnie ligę i trenować. Nie po to mieliśmy okres przygotowawczy i ogrom pracy, by zagrać dwa mecze i leżeć w domu. Wiele drużyn w tym momencie jest pod kreską i każdemu należy się szansa, by powalczyć do ostatniej kolejki i dopiąć swego, jak my dopięliśmy w ostatnim meczu poprzedniego sezonu. Jeśli sytuacja pozwoli, jestem za tym by dokończyć rozgrywki. Cały zespół liczy na utrzymanie się w czubie tabeli i granie w barażach. To są dodatkowe emocjonujące mecze dla nas i kibiców. Chcemy walczyć o jak najlepszy wynik - podsumował piłkarz Olimpii. Wiemy już, że mecze 24. i 25. kolejki także zostały odwołane.
Od kilku dni nie trenują też szczypiornistki Startu, które w minioną sobotę miały rozegrać ostatni mecz III rundy.
- Ja niestety jestem chora - powiedziała Joanna Waga. - Na szczęście nie jest to koronawirus, ale dawno choroba nie dała mi tak w kość. Rozjechałyśmy się do domów, trener wysyła nam indywidualne treningi. Oczywiście oprócz nich każdy radzi sobie jak może. Ja układam puzzle z synem, gramy w planszówki, oglądamy filmy i myślę, żeby wziąć się za porządki, ale odkładam to na później jak lepiej się poczuje - dodała zawodniczka EKS. Na nudę na pewno nie może narzekać Alicja Pękala, która niebawem skończy studia z rachunkowości. - Większość z nas rozjechała się do rodzinnych miejscowości. Trenujemy indywidualnie, na bieżąco dostajemy plany treningowe i skupiamy się głównie na podtrzymaniu formy tlenowej i fizycznej. Uważam, że jest to dobry moment na rozwijanie swoich innych pasji i zainteresowań, na które na co dzień nie mamy czasu. Postanowiłam dokończyć pisanie pracy licencjackiej. Nie ukrywam, że bardzo nam brakuje wspólnych treningów, ale w tej chwili najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo i zdrowie. Miejmy nadzieję, że może już za tydzień albo maksymalnie dwa wznowimy treningi i wrócimy ze zdwojoną mocą - powiedziała rozgrywająca Startu.
Podobnie w weekend swój mecz mieli rozegrać szczypiorniści Wójcika. - Większość swojego czasu poświęcam na nadrobienie materiału, którego nie jestem w stanie zrealizować na uczelni. Oprócz tego wolny czas spędzam z rodziną grając w gry planszowe i oglądając filmy. Oczywiście nie zapominam o regularnej aktywności fizycznej - powiedział nam Bartłomiej Ławrynowicz.
- Trenuję indywidualnie w domu. Korzystam z tego, że mam własną siłownie w domu. Poza tym wolny czas spędzam na nadrabianiu zaległości w książkach i filmach. Dożo czasu spędzam też z psem na spacerach w pobliskim lesie - dodał nowy gracz Wójcika Kacper Reseman.
Zachęcamy wszystkich, nie tylko kibiców, do dbania o swoją formę także podczas pobytu w domu! Jak sobie z tym radzicie? Piszcie w komentarzach :)