Elblążanka liczy na doping na igrzyskach olimpijskich

W piątek (6 lutego) o godz. 20 odbędzie się uroczyste otwarcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. O medale rywalizuje prawie 60 sportowców z Polski, w tym pochodząca z Elbląga Kamila Sellier (z domu Stormowska).
To już drugi start Kamili Sellier w Zimowych igrzyskach Olimpijskich. Debiutowała cztery lata temu w Pekinie, do Mediolanu pojechała jako srebrna medalistka mistrzostw Europy w sztafecie mieszanej i wicemistrzyni świata w sztafecie z 2025 r.
Elblążanka w tym roku kończy 26 lat, jest wychowanką Orła, od 2019 roku reprezentuje Stoczniowca Gdańsk. W Mediolanie na pewno zobaczymy ją w rywalizacji w short tracku na dystansie 1500 m (20 lutego), niewykluczone że wystartuje również w sztafetach kobiet (3000 m - 14 lutego), lub mieszanych (10 lutego, godz. 11.59). O składzie sztafet będą decydować trenerzy, biorąc pod uwagę dyspozycję zawodników.
- Bardzo się cieszymy, że dzięki relokacjom miejsc zwiększają się nasze możliwości olimpijskich startów w short tracku. Kamila to już doświadczona zawodniczka, która potrafi jeździć na długim dystansie. Jej obecność daje też pole manewru trenerom kadry przy sztafecie mieszanej - mówi Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, cytowany przez „Dziennik Bałtycki”.
- Nadzieja umiera ostatnia. Wiedziałam, że są małe szanse, szczególnie że na 1500 m teoretycznie była kwalifikacja z miejsca. Z jednej strony godziłam się z tym, że nie pojadę na igrzyska, ale z drugiej gdzieś dalej w to wierzyłam - mówiła Kamila Sellier, gdy dowiedziała się o tym, że pojedzie na igrzyska. Dołączyła do polskiej kadry jako ostatnia.
Short track rozgrywany będzie w hali Milano Ice Skating Arena, która może pomieścić ponad 15,5 tysiąca widzów. Igrzyska potrwają do 22 lutego.