UWAGA!

Polacy powalczą o piąte miejsce

 
Elbląg, Polacy mieli gorący doping (fot AD)
Polacy mieli gorący doping (fot AD)

Za nami piąty dzień Mistrzostw Europy w siatkówce na siedząco. Męska reprezentacja Polski pokonała 3:0 Wielką Brytanię i tym samym jutro będzie się bić o miejsce piąte. Panie natomiast uległy Niemkom i pozostaje im walka o siódmą pozycję. Zobacz zdjęcia.

Polacy zapowiedzieli wczoraj, że z całych sił będą dziś walczyć z siatkarzami z Wielkiej Brytanii. Obietnicy dotrzymali i w dobrym stylu pokonali Brytyjczyków.
       Początek spotkania zapowiadał ciężką przeprawę naszych siatkarzy, bowiem gra była bardzo wyrównana i to rywale minimalnie prowadzili. Gdy na zagrywce pojawił się Piotr Siciński rywale zaczęli popełniać błędy. Polacy zdobyli siedem punktów pod rząd i prowadzili 16:11. W dalszej części seta nasi siatkarze grali skutecznie w ataku i szybko zakończyli tę partię wygrywając 25:17. W drugiej odsłonie Polacy zaczęli się mylić i to goście wyszli na prowadzenie 10:6. Chwilę później wzięli się jednak w garść i znów kończyli ataki. Podopieczni Bożydara Abradżjewa zdobywali punkty seriami, a od stanu 15:15 zdobyli ich aż pięć pod rząd. Przy stanie 24:18 wydawało się, że nasi siatkarze bez problemu wygrają tę partię. Rywale zdołali jednak obronić aż cztery piłki setowe, na szczęście w końcu się pomylili przy serwisie i Polacy wygrali 25:22. Trzecią partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy grali dobrze w obronie i w ataku. Rywale nieco wystraszeni dobrą postawą Polaków zaczęli grać nerwowo i często posyłali piłki w aut. Przy stanie 13:7 dla gospodarzy o czas poprosił szkoleniowiec przejezdnych. Po przerwie gra była już bardziej wyrównana, jednak to Polacy cały czas prowadzili kilkoma punktami. Nasi siatkarze grali dobrze wyblokiem, mądrze rozgrywali piłkę i pokonali Wielką Brytanie 25:20.
      
       Marcin Musielak - Naszym celem było zajęcie piątego miejsca. Jutro będziemy o nie walczyć, także można powiedzieć, że cel jest już prawie osiągnięty i mistrzostwa układają się po naszej myśli. Dwa lata temu też walczyliśmy z Holandią o piąte miejsce. Znamy ten zespół, ostatnio z nimi przegraliśmy i mam nadzieję, że teraz się im zrewanżujemy.
      
       Polska – Wielka Brytania 3:0 (25:17; 25:22; 25:20)

       Polska: Wydera (L), Głąb, Delmaczyński, Tośko, Wypych (K), Labocha, Małecki, Musielak, Siciński, Stando.
      
       Po południu swój kolejny mecz zagrały Polki. Tym razem rywalem biało-czerwonych były Niemki i to one okazały się mocniejsze w tym starciu.
       Spotkanie lepiej rozpoczęły rywalki, które nie tylko zdobywały punkty z zagrywki, ale również z ataku. Sygnał do gry dała naszym zawodniczkom kapitan Ewa Waleris skutecznie blokując rywalkę. Chwilę później ta sama zawodniczka stanęła na zagrywce i została tam przez kilka kolejnych akcji. Joanna Świderska kilkukrotnie obiła blok rywalek, kapitan dołożyła kilka asów i Polki zdołały dojść rywalki na jeden punkt (13:14), by w końcu doprowadzić do wyrównania (15:15; 17:17). Końcówka seta należała jednak do Niemek, które popełniły mniej błędów od naszych reprezentantek i i zakończyły seta na swoją korzyść (25:21). Początek drugiej partii to naprzemienne zdobywanie punktów seriami. Najpierw Polki zdobyły cztery punkty, by kolejnych sześć akcji zakończyły na swoją korzyść Niemki. Rywalki grały dobrze na zagrywce i z minuty na minutę powiększały swoją przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już dziewięć punktów (22:13). W końcówce gospodynie starały się gonić wynik, jednak na wygranie tej partii było już za późno. Set zakończył się wynikiem 25:18. W trzecim secie Niemki grały nieźle blokiem oraz zagrywką i często zdobywały dwa punkty z rzędu, przy jednym naszej reprezentacji. Polki z kolei popełniały zbyt dużo błędów i mimo że początek seta był wyrównany, to jego druga część należała już do przyjezdnych. Reprezentacja Niemiec wygrała trzecią partię 25:16 i cały mecz 3:0.
      
       Ewa Warelis (kapitan) – Miałyśmy już okazję dwa razu zmierzyć się z Niemkami. Drużyna ta jest od nas lepsza, sklasyfikowana jest na dziesiątym miejscu w światowym rankingu, a nas póki co w nim nie ma. Dziś zabrakło nam umiejętności i zawodniczki, którą niestety musiałyśmy odstawić na trybuny w tym turnieju. (Danuta Wardęga – przyp. red.). Jest ona naszą najwyższą zawodniczką, a niestety nie mogła z nami grać. Poza tym nie wszystko jeszcze umiemy i przed nami dużo pracy.
      
       Polska - Niemcy 0:3 (21:25; 18:25; 16:25)
       Polska: Warelis, Wasiewska, Głowińska, Świderska, Kornobys, Bujok, Kałużyńska.
      
       Jutro (21 września) o godz. 8 Polki będą walczyć Chorwacją o miejsce siódme, Polacy natomiast o godz. 10 zmierzą się z Holandią.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Boje się tam pojsc, sami kibole :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    kaczordonald(2013-09-21)
  • Znakomite zdjęcie, które pokazuje jacy kibice dopingują Elbląg na ME. Myślę, ze czas najwyższy żeby dzieci uczyły się kulturalnego dopingu oraz wartości, które niesie sport obojętne w jakim wydaniu/pełno czy niepełnosprawnych/zamiast stać przy budkach z piwem lub niszczyć zabytki Rzymu/jełopy-kibice Legii!/. Pozdrowionka dla Ataku! Sympatyk IKS.
  • powinni grać o 5.30.
  • Mistrzostwa się zakończyły a nie ma wyniku naszej reprezentacji!Czyżby przegrali z Holandią?
Reklama