UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Porażka Meblarzy na inaugurację sezonu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Elblążanie przegrali z Real Astromal Leszno 24:31
Elblążanie przegrali z Real Astromal Leszno 24:31 (fot. Anna Dembińska)

Piłkarze ręczni KS Meble Wójcik przegrali swój pierwszy ligowy mecz z drużyną Real Astromal Leszno 24:31. O wyniku zaważyła m.in duża ilość błędów oraz dobra postawa bramkarza gości. Zobacz fotoreportaż z meczu.

Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta pojedynku, ale już pierwsze minuty gry zweryfikowały dyspozycję obu drużyn. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po 5 minutach gry prowadzili już 4:1. Przyjezdni grali nieźle w obronie, czego nie można powiedzieć o gospodarzach. W elbląskiej drużynie do bramki trafiał tylko Tomasz Maluchnik i Marcin Malewski. Zawodnicy z Leszna nie mieli większych problemów z zakończeniem ataku pozycyjnego i po kwadransie gry prowadzili 12:7. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy Grzegorz Czapla poprosił o czas. Po przerwie w bramce Henryka Rycharskiego zastąpił Patryk Plaszczak i od razu zaliczył kilka udanych interwencji. Gospodarze nadal jednak grali nieskutecznie w ataku, do tego nie potrafili wykorzystać aż trzech rzutów karnych. Ostatnie pięć minut pierwszej połowy to wyśmienita gra Plaszczaka. Zawiedli natomiast koledzy w polu, którzy albo rzucali nieskutecznie albo prosto w bramkarza. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:11 dla przyjezdnych.
       Na początku drugiej połowy elblążanie mieli doskonałą okazję na odrobienie przynajmniej części strat, bo grali w podwójnej przewadze. Gospodarze zdołali zdobyć dwa gole pod rząd, ale chwile później także dwa zdobyli lesznianie. Przyjezdni grali konsekwentnie i nawet, mimo wysokiej przewagi, nie pozwolili sobie na moment dekoncentracji. Dodatkowo w bramce przyjezdnych doskonale wyczuwał rzuty Meblarzy Fryderyk Musiał. W 47. minucie Real prowadził już 26:16. Gospodarze mieli ogromne problemy z wypracowaniem sobie dobrej pozycji do rzutu, próbowali grać skrzydłami, ale piłka często lądowała obok bramki. W końcówce na boisku pojawił się Mateusz Bąkowski, który potrafił zaskoczyć bramkarza przyjezdnych rzutami z dystansu. Nie sposób było już jednak odrobić tak dużych strat. Elblążanie przegrali 24:31.
      
       Powiedzieli po meczu:
      
       Grzegorz Czapla (trener gospodarzy) – Zagraliśmy słaby mecz. Przeciwnik szybciej się dostosował do tej hali niż my. Zabrakło koncentracji i mobilizacji. Gubiliśmy proste piłki, wkradła się nerwowość. Źle weszliśmy w ten mecz, szczególnie w obronie, bo czy graliśmy 6-0, czy 3-2-1, to po prostu nie działało tak, jak miało zadziałać. Zespół przyjezdny jest bardziej doświadczony, mocniejszy fizycznie i tą siłą nas skarcił. Dobrze, że kubeł zimnej wody przytrafił nam się w pierwszym meczu. Mamy nad czym myśleć i co poprawiać. Musimy przełknąć te pigułkę i pracować dalej.
       Ryszard Kmiecik (trener gości) - Nie spodziewałem się, że tak łatwo uda nam się wygrać. Od samego początku dyktowaliśmy grę. Graliśmy bardzo poprawnie w obronie i w ataku i to była konsekwencja takiego wyniku jaki jest. Bardzo cieszy udana inauguracja. Za tydzień gramy z bardzo ciężkim przeciwnikiem jakim jest Pomezania Malbork i mam nadzieję, że to zwycięstwo jeszcze bardziej zmobilizuje chłopaków do pracy.
      
      
       KS Meble Wójcik – Real Astromal Leszno 24:31 (11:17)
      
       Wójcik: Rycharski, Plaszczak, Krawczyk – Maluchnik 4, Mazur 3, Malewski 3, Bąkowski 2, Nowakowski 2, Ośko 2, Malczewski 2, Gryz 2, Olszewski 2, Spychalski 1, Malandy 1, Kostrzewa, Kupiec.
       Real: Musiał, Maziarz, Skorupiński – Przekwas 8, Giernas 7, Misiaczyk 5, Wierucki M. 4, Wierucki J. 3, Łuczak 2, Szkudelski 2, Maleszka, Krystkowiak, Jasiczek.
      
       Za tydzień elblążanie zagrają na wyjeździe z KU AZS UKW Bydgoszcz.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • No cóż szkoda że nasi tak szybko rozgrzali bramkarza przeciwnika, ale myślę że gdyby trener wcześniej puścił tego nowego rzutka z NR 2 to byłaby szansa na dogonienie wyniku. A co do trenera to niestety ale powinniśmy grać do końca a nie rezygnować z wygranej na 15 minut przed końcem. Oni mieli krótka ławkę i widać było że w momencie utraty wiary w dobry wynik Leszno opadło z sił. Trzeba wyciągnąć wnioski i moim zdaniem ustawić grę pod 2 a na środku powinien mieszać 17.Reszta niestety ruszała się jakby wyszli z sauny. Z CAŁYM SZACUNKIEM DLA ICH UMIEJĘTNOŚCI - POWINNI WIEZRZYC W SWOJE MOŻLIWOŚCI I GRAĆ DO OSTATNIEJ MINUTY
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    KrytykSztuki(2013-09-15)
  • Panie Leszku daj pan sobie spokój z tymi ręczniakama. Szkoda siana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    Weteran(2013-09-16)
Reklama