UWAGA!

----

Porażka Startu (piłka ręczna)

 Elbląg, Marta Rosińska poprowadziła KSS do zwycięstwa w meczu ze Startem
Marta Rosińska poprowadziła KSS do zwycięstwa w meczu ze Startem (Fot. AD)

To był czwarty kolejny przegrany ligowy mecz Startu. Tym razem lepsze od naszej drużyny okazały się szczypiornistki KSS Kielce. Choć elblążanki walczyły w środę ambitnie przegrały zasłużenie 32:34 (15:16). Zobacz fotoreportaż.

Początek pierwszej połowy spotkania należał do naszej drużyny. Najpierw bramkę rzuciła po podaniu Katarzyny Cekały Agnieszka Szlija, a po tym jak kielczanki wyrównały, drugiego gola dla gospodyń zdobyła Monika Aleksandrowicz. Była 5 min. meczu i od tego momentu warunki gry zaczęły dyktować szczypiornistki KSS. Doskonale grała Marta Rosińska, która co rusz rzutami z drugiej linii niepokoiła Ewelinę Kędzierską, a kiedy nie miała dogodnej pozycji dobrze rozgrywała piłki na skrzydła, a jej podania finalizowały Kinga Lalewicz i Marzena Paszowska. Skrzydłowe kieleckiego zespołu wyróżniały się skutecznością w przekroju całego spotkania. Nasze zawodniczki walczyły ambitnie i w 18 min. zdołały kolejny raz wyjść na prowadzenie po rzucie „z biodra” Edyty Grudki. Gdy po chwili sędzia ukarał czerwoną kartką faulującą, składającą się do rzutu Katarzynę Cekałę, Kamilę Skrzyniarz wydawało się, że gospodynie wreszcie odskoczą i złapią właściwy rytm. Nic z tego. Hanna Sądej co prawda wykorzystała rzut karny i było 11:9, ale grające w osłabieniu kielczanki nie tylko nie dały sobie rzucić gola, ale też trafiły do bramki Startu. Przyjezdne zdobywały gole, a nasze szczypiornistki nie potrafiły pokonać Iwony Muszioł i zrobiło się 11:14. Po chwili sytuacja się odwróciła. Na ławkę kar powędrowała Wioleta Janaczek, a elblążanki zaczęły niespodziewanie odrabiać straty. Trafiały Cekała i Szlija, w końcówce na gola Lalewicz odpowiedziała Sądej i do przerwy Start przegrywał z Kielcami 15:16.
       W drugiej odsłonie wynik długo oscylował wokół remisu. Kielczanki sprawiały, co prawda lepsze wrażenie i miały potężny atut w Stefce Agovej, która trafiała z każdej pozycji. Naszej drużynie brakowało rzutu z drugiej linii. Dobrej postawie Eweliny Kędzierskiej i Hanny Sądej nasz zespół zawdzięczał to, że przyjezdne nie zdobyły większej przewagi. Dopiero w 48 min. po rzucie karnym wykonanym przez Agovą KSS prowadził 28:25. Pięć minut przed końcem pojedynku dwa razy z koła trafiła Joanna Drabik, rywalki prowadziły 33:29 i wydawało się, że jest po meczu. W końcówce kibice zgromadzeni na hali MOS-u zobaczyli „pogoń” naszej drużyny, która starała się odwrócić losy pojedynku. Doskonale broniła Kędzierska, gole zdobyły Sądej, Cekała i Szlija i elblążanki przegrywały już tylko jednym trafieniem. Niestety, chwilę później karę dwóch minut otrzymała Sądej, Agova rzuciła gola po indywidualnej akcji i Start przegrał z KSS 32:34.
       Środowa porażka jeszcze bardziej skomplikowała sytuację w tabeli podopiecznych Grzegorza Gościńskiego. Start nadal zajmuje 10 miejsce i do będącej na ósmym miejscu Piotrcovii traci cztery punkty, a rywalki rozegrały o jeden mecz mniej. Od piątku elblążanki będą szukały formy na turnieju towarzyskim, który zostanie rozegrany w Kielcach.
      
       Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Grzegorz Gościński-
Nadal brakuje nam rzutu z drugiej linii i prawda jest taka, że jeśli to się nie zmieni, będzie nam bardzo ciężko. Rozgrywamy akcje, ale mało jest celnych rzutów. Bardzo liczyłem na punkty w dwóch ostatnich spotkaniach, nic z tego nie wyszło i teraz musimy sobie jakoś poradzić z tą ciężką sytuacją. Rywale do gry w „ósemce” bardzo nam odskoczyli.
       Zdzisław Wąs (trener KSS)- Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Wiedziałem już przed spotkaniem, że czeka nas bardzo trudny pojedynek. Ten mecz może decydować o awansie do play-offów. Przed nami jeszcze sporo pojedynków, tabela jest poza trzema pierwszymi drużynami bardzo spłaszczona. Jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu. Dziewczyny wytrzymały presję. Dotychczas byliśmy drużyną własnego parkietu, może teraz się to zmieni.
      
       Start: Kędzierska, Kordunowska, Frąckiewicz 3, Szlija 4, Szott, Sądej 8, Cekała 5, Janaczek 3, Aleksandrowicz 4, Grudka 2, Wasak 3, Konefał, Ocalewicz.
       KSS: Muszioł, Kawka, Agova 10, Paszowska 6, Lalewicz 5, Drabik 5, Rosińska 4, Skrzyniarz 3, Pokrzywka 1, Piechnik, Młynarczyk, Kot, Nowak

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Jak można było rozwiązać umowę z Hanią Strzałkowską najlepszą zawodniczką ubiegłego sezonu i to na dzień przed jej powrotem po kontuzji. To ona i Agnieszka Wolska dawały nadzieje, że w tym śmiesznie „ zarządzanym” klubie może być lepiej w rundzie rewanżowej. Patologia w starcie nigdy się nie skończy to jest karygodne, nawet pod względem ekonomicznym - płacąc ? zawodniczce podczas kontuzji, gdy wraca to się ją „ żegna” a grała by lepiej niż 90% obecnej kadry i jeszcze ładnie wygląda:). Ciekawi mnie kto podjął tą świetną decyzję leżącą w interesie klubu. Zarząd niech podzieli się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie, może później pójdzie za ciosem i podziękuje Wolskiej, Kordunowskiej, Janaczek i PGNIG Superlidze czekam na ciąg dalszy dobrych ruchów kadrowych. Powodzenia dla Hani w dalszej karierze.
  • Nie ma rzutu i bez Wolskiej nie bedzie, bo Frackiewicz to taka druga Pelka, raz rzuci, piec zepsuje. Najlepsza obok Janaczek Strzalkowska zwolniona, kto tu bedzie gral?Jedyny plus to pozbycie sie gbura serwadczaka, teraz pora na prezesa. No i kwestia zagubionego Goscinskiego, moze jednak come back Cieplego?
  • dobrze ze tego nie ogladalem
  • Zgadzam się z trenerem Goscińskim o kompletnym braku skuteczności z II linii, chociaż z takimi "warunkami" wzrostowymi jak mają te dwie bardzo wysokie teoretycznie same powinny rzucać po 10 bramek każda, ale tak nie jest. Panie trenerze ale skoro sam Pan widzi co Pan ma personalnie to dlaczego nie idzie Pan w innym kierunku. Skoro rzutowo jest słaba II linia dlaczego nie pracuje się nad bardzo dobrą obroną i kontratakiem? Tak sie składa, że wczoraj Kielce pokazały szkoleniowo jak się gra w obroni oraz szybko i skutecznie w kontrze. Start odstawał na tym polu o lata świetlne bo obrona jak ser szwajcarski a kontry nie ma bo zawodniczki szybkością mogły by nie doścignąć nawet żółwia. Kolejna sprawa co zrobił pion szkoleniowy z zawodniczkami byłych mistrzyń polski juniorek? Ocalewicz nadzieja elbląskiej piłki ręcznej i gwiazda tamtej drużyny gdy weszła na boisko zachowywała się jak "przysłowiowy słoń w składzie porcelany" po prostu wszystko psuła, o innych zawodniczkach z tamtej drużyny już nawet nie wspomnę bo przykleiły się na stałe do ławek lub ich nie ma. A swego czasu było tyle szumu o nich że to nadzieja i przyszłość elbląskiej piłki ręcznej. Na koniec z innej beczki: może ktoś mi powie co też stało się z sławetnym "Serem"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rocznik 65(2011-12-08)
  • ser jak to ser, poprostu -. .. splesnial!!!
  • Po wielu latach (z różnych względów) wybrałem się na mecz. I co? ŻE - NA - DA ! Jeśli taki poziom prezentuje najwyższa w Polsce klasa rozgrywkowa w piłce ręcznej kobiet, to ja dziękuję. Szkoda pieniędzy na takie coś (i nie chodzi mi o bilety, bo w tym przypadku akurat było za free). Nieprędko zawitam na Starcie. Tym razem z jednego powodu. Strasznie się wynudziłem (żadnych emocji). Wszystkim, którzy się tym kręcą życzę wytrwałości. Może za ładnych parę lat coś się zmieni na lepsze.
  • do roboty!!!!! darmozjadów z Techtransu, Startu i Olimpii, a te kolosalne jak na Elbląg pieniądze przeznaczyć na szkolenie młodzieży.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Na sportowo(2011-12-08)
  • Najpierw nadmiernymi transferami, bo marzyły się medale, doprowadzono Start do choroby, potem zaczęto ją leczyć. Skutkiem tego nieudanego leczenia jest potrzeba reanimacji. Start prezentuje poziom, który zawstydza. Chociaż nie wszystkich, bo odpowiedzialni za klub milczą.
  • Zastanawiam się w jakim stroju lepiej prezentuje się dyrektor klubu: w sportowym czy w garniturze?
  • a czemu one nie graja w CBS na grunwaldzkiej ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    a dlaczego ?(2011-12-08)
  • patologi stal sie rozkwit koniec marzen o osemce, wariant optymistyczny-utrzymania, wariant pesymistyczny 2liga, a o pierwszej osemce moga zapomnaic chyba ze sobie do autobusu o tym nr wsiada
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czarninho(2011-12-08)
  • Nowa prawica = stara porażka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kukluxklan(2011-12-08)
Reklama