Start szósty (piłka ręczna)

Porażką zakończyło się drugie spotkanie Startu z koszalińską Energą. Elblążanki przegrały dzisiejszy pojedynek 26:27 i ostatecznie zajęły szóste miejsce. Zobacz zdjęcia z meczu.
Rewanżowy pojedynek pomiędzy Startem a Energą miał zadecydować, która z drużyn zajmie ostatecznie piątą lokatę. Teoretycznie większe szanse miały koszalinianki, które u siebie wypracowały trzy bramki zaliczki, ale elblążanki zapowiadały walkę od pierwszej do ostatniej minuty. Start po raz ostatni zajął piąte miejsce w sezonie 2013/2014. W kolejnych latach elblążanki walczyły o niższe lokaty, a ostatnie dwa sezony zakończyły na miejscu dziewiątym. Stawką dzisiejszego pojedynku był nie tylko awans o cztery pozycje, ale również przepustka do gry w Challenge Cup.
Elblążanki rozpoczęły mecz z Kingą Grzyb na rozegraniu, która zastępowała dziś na tej pozycji kontuzjowaną Joannę Wagę. Tym samym w podstawowej siódemce znalazła się Katarzyna Cekała. Wynik pojedynku otworzyła Monika Aleksandrowicz. Koszalinianki zaraz wyrównały i w 4. minucie spotkania na tablicy wyników widniał remis 2:2. Kolejne minuty należały do elblążanek, które zagrały mocno w obronie, przejmowały podania koszalinianek i błyskawicznie biegały do kontrataków. Dodatkowo kilka rzutów obroniła Ewelina Kędzierska i w 12. minucie spotkania EKS prowadził 9:5. W kolejnych pięciu minutach meczu sytuacja się odwróciła. Teraz to zawodniczki Energii dominowały na parkiecie i zdobyły cztery bramki pod rząd, doprowadzającym tym samym do wyrównania 9:9. W miejsce Kingi Grzyb wbiegła Aleksandra Jędrzejczyk, która zdobywając dwa gole wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie 12:10. Gdy wydawało się, że gospodynie znów złapały dobry rytm gry, przyjezdne zagrały skutecznie w defensywie i znów doprowadziły do remisu. Wynik pierwszej połowy na 15:14 ustalił Agnieszka Wolska.
Drugą połowę lepiej rozpoczęły przyjezdne, które w ciągu siedmiu minut rzuciły cztery bramki, tracąc tylko jedną. Elblążanki zagrały słabiej w ataku, traciły piłki oraz obijały poprzeczki. Dobry okres gry koszalinianek przełamała Aleksandra Jędrzejczyk zdobywając bramkę kontaktową (17:18). Do 43. minuty spotkania gra toczyła się 'gol za gol'. Mocna gra w obronie Energii oraz skuteczna w ataku spowodowała, że AZS odskoczył na cztery trafienia (23:19). Gospodynie zabrały się za odrabianie strat dopiero siedem minut przed końcem meczu. EKS zdobyły pięć bramek, tracąc w tym czasie tylko jedną. W 58. minucie, po golu Edyty Szymańskiej, tablica wyników wskazywała 26:26. Sprawa piątego miejsca była już w zasadzie rozstrzygnięta. Zwycięstwo Koszalina przypieczętowała Joanna Chmiel, ustanawiając wynik na 27:26.
Antotni Parecki - Można by powiedzieć, ze to był mecz straconych szans i niewykorzystanych możliwości w pierwszej połowie. Prowadziliśmy czterema bramkami, mieliśmy liczebną przewagę, jednak tego nie wykorzystaliśmy. Trzeba podkreślić, że dziś zabrakło Joanny Wagi i Marty Karweckiej, skład był okrojony do minimum. Ja wiem, że to nie jest usprawiedliwienie, ale taką mieliśmy sytuacje. Asia jest naszym mocnym punktem, jest zawodniczką, która potrafi kierować naszą grą. Trochę jej dziś zabrakło, jednak trzeba podkreślić, że Ola Jędrzejczyk i Kinga Grzyb zrobiły to, co najlepiej potrafią.
Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 26:27 (15:14)
Start: Kędzierska - Koniuszaniec 6, Jedrzejczyk 5, Aleksandrowicz 5, Wolska 3, Grzyb 3, Cekała 2, Szymańska 1, Klonowska 1, Zoria, Karwecka, Jałoszewska, Waga, Sądej.
Energa: Czarna, Borkowska - Kobyłecka 9, Garovic 5, Muchocka 4, Chmiel 4, Matuszczyk 3, Odrowska 1, Lisewska 1, Bilenia, Błaszczyk, Oreszczuk, Koprowska, Nowicka, Winter.
Elblążanki rozpoczęły mecz z Kingą Grzyb na rozegraniu, która zastępowała dziś na tej pozycji kontuzjowaną Joannę Wagę. Tym samym w podstawowej siódemce znalazła się Katarzyna Cekała. Wynik pojedynku otworzyła Monika Aleksandrowicz. Koszalinianki zaraz wyrównały i w 4. minucie spotkania na tablicy wyników widniał remis 2:2. Kolejne minuty należały do elblążanek, które zagrały mocno w obronie, przejmowały podania koszalinianek i błyskawicznie biegały do kontrataków. Dodatkowo kilka rzutów obroniła Ewelina Kędzierska i w 12. minucie spotkania EKS prowadził 9:5. W kolejnych pięciu minutach meczu sytuacja się odwróciła. Teraz to zawodniczki Energii dominowały na parkiecie i zdobyły cztery bramki pod rząd, doprowadzającym tym samym do wyrównania 9:9. W miejsce Kingi Grzyb wbiegła Aleksandra Jędrzejczyk, która zdobywając dwa gole wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie 12:10. Gdy wydawało się, że gospodynie znów złapały dobry rytm gry, przyjezdne zagrały skutecznie w defensywie i znów doprowadziły do remisu. Wynik pierwszej połowy na 15:14 ustalił Agnieszka Wolska.
Drugą połowę lepiej rozpoczęły przyjezdne, które w ciągu siedmiu minut rzuciły cztery bramki, tracąc tylko jedną. Elblążanki zagrały słabiej w ataku, traciły piłki oraz obijały poprzeczki. Dobry okres gry koszalinianek przełamała Aleksandra Jędrzejczyk zdobywając bramkę kontaktową (17:18). Do 43. minuty spotkania gra toczyła się 'gol za gol'. Mocna gra w obronie Energii oraz skuteczna w ataku spowodowała, że AZS odskoczył na cztery trafienia (23:19). Gospodynie zabrały się za odrabianie strat dopiero siedem minut przed końcem meczu. EKS zdobyły pięć bramek, tracąc w tym czasie tylko jedną. W 58. minucie, po golu Edyty Szymańskiej, tablica wyników wskazywała 26:26. Sprawa piątego miejsca była już w zasadzie rozstrzygnięta. Zwycięstwo Koszalina przypieczętowała Joanna Chmiel, ustanawiając wynik na 27:26.
Antotni Parecki - Można by powiedzieć, ze to był mecz straconych szans i niewykorzystanych możliwości w pierwszej połowie. Prowadziliśmy czterema bramkami, mieliśmy liczebną przewagę, jednak tego nie wykorzystaliśmy. Trzeba podkreślić, że dziś zabrakło Joanny Wagi i Marty Karweckiej, skład był okrojony do minimum. Ja wiem, że to nie jest usprawiedliwienie, ale taką mieliśmy sytuacje. Asia jest naszym mocnym punktem, jest zawodniczką, która potrafi kierować naszą grą. Trochę jej dziś zabrakło, jednak trzeba podkreślić, że Ola Jędrzejczyk i Kinga Grzyb zrobiły to, co najlepiej potrafią.
Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 26:27 (15:14)
Start: Kędzierska - Koniuszaniec 6, Jedrzejczyk 5, Aleksandrowicz 5, Wolska 3, Grzyb 3, Cekała 2, Szymańska 1, Klonowska 1, Zoria, Karwecka, Jałoszewska, Waga, Sądej.
Energa: Czarna, Borkowska - Kobyłecka 9, Garovic 5, Muchocka 4, Chmiel 4, Matuszczyk 3, Odrowska 1, Lisewska 1, Bilenia, Błaszczyk, Oreszczuk, Koprowska, Nowicka, Winter.
Anna Dembińska