To nie ilość krwi jest problemem

Kobieta musi oddać 15 litrów krwi, a mężczyzna 18, żeby uzyskać legitymację uprawniającą do bezpłatnych przejazdów. Radna Joanna Grykiel- Figielska uważa, że to zbyt dużo i poprosiła prezydenta o obniżenie tego progu.
W Elblągu za darmo komunikacją miejską jeżdżą m.in. ci, którzy oddają krew. Żeby otrzymać legitymację Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi I Stopnia, która uprawnia do bezpłatnych przejazdów, kobieta musi oddać 15 litrów, a mężczyzna 18. Krew można oddawać sześć razy w roku, co dwa miesiące, po 450 ml. Rocznie daje to 2,7 litra, co oznacza, że kobiety teoretycznie taką odznakę mogą dostać prawie po sześciu latach, a mężczyźni po siedmiu.
Radna PiS-u, Joanna Grykiel- Figielska, chciałaby żeby ten próg był niższy. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej złożyła taką interpelację do prezydenta.
Jednakże według Ewy Mikołajewskiej z Polskiego Czerwonego Krzyża Oddział Rejonowy w Elblągu, tak naprawdę to nie ilość jest problemem, a fakt, że z takiej darmowej komunikacji mogą korzystać jedynie ci, którzy są zameldowani w Elblągu.
-Krew oddaje bardzo dużo osób spod naszego miasta, które dojeżdżają tutaj do pracy. Szkoda, że nie mogą za darmo poruszać się po mieście – tłumaczyła. - Osobiście uważam, że ten próg dotyczący ilości krwi nie jest za niski, w końcu to ma być nagroda.
Radna PiS-u, Joanna Grykiel- Figielska, chciałaby żeby ten próg był niższy. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej złożyła taką interpelację do prezydenta.
Jednakże według Ewy Mikołajewskiej z Polskiego Czerwonego Krzyża Oddział Rejonowy w Elblągu, tak naprawdę to nie ilość jest problemem, a fakt, że z takiej darmowej komunikacji mogą korzystać jedynie ci, którzy są zameldowani w Elblągu.
-Krew oddaje bardzo dużo osób spod naszego miasta, które dojeżdżają tutaj do pracy. Szkoda, że nie mogą za darmo poruszać się po mieście – tłumaczyła. - Osobiście uważam, że ten próg dotyczący ilości krwi nie jest za niski, w końcu to ma być nagroda.
mw