Truso w najlepszej czwórce w Polsce!

Piłkarki ręczne Energi MKS Truso Elbląg pokonały dziś (15 lutego) ostatniego rywala w ćwierćfinale mistrzostw Polski juniorek Śląsk Wrocław 33:26. Drużyna trenerki Marty Czapli odniosła komplet zwycięstw i z pierwszego miejsca awansowała do Final Four.
Po awansie do turnieju ćwierćfinałowego można było mieć małe obawy co dalej. W składzie Truso są cztery maturzystki, które w czasie rywalizacji w Zabrzu miały się bawić na swojej studniówce. Adrianna Ziemińska, Otylia Szulc, Michalina Kolasa i Oliwia Fudal zdecydowały, że ważniejsze są mistrzostwa Polski i zrezygnowały z balu maturalnego. Po raz pierwszy od 26 lat na studniówkę nie wybrała się też na co dzień nauczycielka w IV LO Marta Czapla. Trenerka Truso najbardziej obawiała się dwóch pierwszych spotkań, a jej drużyna przeszła przez nie bez większych problemów. W premierowym starciu Elblążanki dość pewnie pokonały gospodarza turnieju Pogoń Zabrze. Drugiego dnia także wygrały różnicą pięciu goli z mocną Koroną Handball Kielce. Wydawało się, że te dwie wygrane już zagwarantowały naszej drużynie awans do Final Four, jednak trenerka wyprowadziła nas z błędu. W skutek zwycięstwa Wrocławia nad Zabrzem, nadal trzy drużyny miały jeszcze szanse na awans.
Można było kalkulować iloma bramkami Wrocław musi pokonać Truso, by zepchnąć nasz zespół poza podium, lecz to nie wchodziło w rachubę. Truso chciało wygrać trzeci mecz i z pierwszego miejsca awansować do Final Four. W sobotni wieczór nasze zawodniczki czekała miła niespodzianka od trenerów i rodziców. Był tort, tańce i ich własna studniówka, która na pewno osłodziła im piątkową nieobecność na imprezie IV LO. Co prawda impreza nie trwała do 3 nad ranem, a skończyła się o 20, ale dziewczyny wiedziały, że w niedzielę czeka je ważny mecz.
Nasze zawodniczki pojedynek z Wrocławiem rozpoczęły świetnie i w 5. minucie prowadziły 4:1. Rywalki poprawiły w końcu skuteczność i od tego czasu gra się bardzo wyrównała, padały bramka za bramkę, do stanu 7:5. Od 9. do 17. minuty Elblążanki dominowały na boisku i rzuciły aż pięć bramek z rzędu. W kolejnych akcjach Wrocławianki przestały popełniać błędy i już regularnie trafiały do siatki. W 24. minucie Truso prowadziło 15:9. Kilka niecelnych rzutów naszych zawodniczek pozwoliło rywalkom zmniejszyć nieco dystans. W końcówce pierwszej części gry przydarzyły się kolejne straty i Śląsk doszedł na dwa gole. Zespoły udały się na przerwę przy wyniku 17:15.
Po zmianie stron rywal zdecydował się na indywidualne krycie dwóch Elblążanek, a mimo to do 36. minuty nadal Truso miało dwa gole w zanadrzu. Kilka akcji później Wrocławianki doprowadziły do remisu po 19. Nasze zawodniczki nie pozwoliły im wyjść na prowadzenie i odskoczyły na dwie-trzy bramki. W 52. minucie było 27:24. Od tego czasu znów warunki na parkiecie dyktowały podopieczne Marty Czapli, które odskoczyły na siedem goli. Gra bramka za bramkę tylko przybliżała Truso do trzeciego zwycięstwa w turnieju, które w 60. minucie stało się faktem. Energa MKS Truso pokonał MKS MOS Śląsk Wrocław 33:26.
Energa MKS Truso Elbląg MKS MOS Śląsk Wrocław 33:26 (17:15)
Truso: Żurawska, Wanatowska - Jankowska 8, Biernat 7, Kwiatkowska 6, Ratajczyk 4, Szulc 4, Fudal 2, Ziemińska 2, Kolasa, Pożoga, Zajączkowska, Kordek, Sankowska, Tomaszewska, Ziemińska.
Nasza drużyna z pierwszego miejsca awansowała do Final Four. Wszystkich rywali poznamy dopiero wieczorem, bo ostatni mecz w Warszawie, gdzie rozgrywany jest drugi turniej, rozpocznie się dopiero o godz. 17.