650 ofert na targach pracy

Szwaczka, krawcowa, stolarz czy przedstawiciel handlowy – to główne oferty pracy, jakie czekały na elblążan podczas czwartkowych XVII Elbląskich Targów Pracy. W wiosennej edycji wzięło udział 63 firm i instytucji, które dysponowały 650 ofertami pracy, zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi. Zobacz zdjęcia.
- Analizując poprzednie lata, zatrudnienie po poszczególnych targach znajduje kilkadziesiąt osób - informowała Iwona Radej, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Elblągu, organizatora targów. - Nie jest to liczba imponująca, ale uważam, że każda inicjatywa, która ma na celu pomóc osobom bezrobotnym, nawet w małej ilości, jest bardzo ważna i potrzebna. Nie organizowalibyśmy tych targów, gdyby nie było zainteresowania dwóch podstawowych stron – pracodawców i osób poszukujących zatrudnienia.
Licznie przybyli elblążanie mogli znaleźć zatrudnienie nie tylko w Polsce, ale i za granicą.
- Tu, w Elblągu nie widzę za bardzo możliwości pracy. Tylko dorywczą – powiedziała nam około 50-letnia kobieta, z którą rozmawialiśmy podczas targów. - Razem z mężem pracowaliśmy już za granicą i teraz też wzięliśmy ofertę takiej pracy.
Większość pytanych przez nas osób szukała jednak pracy w Elblągu. – Dobrze by było znaleźć pracę stałą i tego właśnie szukam – stwierdził około 50-letni mężczyzna, który szuka pracy od kilku lat. – Niestety, z tych targów po raz kolejny wychodzę z niczym.
- Szukam pracy jako szwaczka. Jestem tu pierwszy raz – dodała 40-letnia kobieta. – Z tego, co zdążyłam się zorientować, to oferty szwaczek i krawcowych, które tu są, są na rynku pracy już od bardzo dawno i ja je już znam.
Poza pracodawcami na targach pracy swoje stoiska miały także szkoły ponadgimnazjalne i wyższe, a także organizacje pozarządowe i instytucje, które zajmują się wspieraniem przedsiębiorczości.
- Targi to inicjatywa godna polecenia, bo nie trzeba jeździć od firmy do firmy, tutaj macie państwo możliwość zapoznania się z wieloma ofertami w jednym miejscu - mówił do zebranych podczas otwarcia targów Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.
Licznie przybyli elblążanie mogli znaleźć zatrudnienie nie tylko w Polsce, ale i za granicą.
- Tu, w Elblągu nie widzę za bardzo możliwości pracy. Tylko dorywczą – powiedziała nam około 50-letnia kobieta, z którą rozmawialiśmy podczas targów. - Razem z mężem pracowaliśmy już za granicą i teraz też wzięliśmy ofertę takiej pracy.
Większość pytanych przez nas osób szukała jednak pracy w Elblągu. – Dobrze by było znaleźć pracę stałą i tego właśnie szukam – stwierdził około 50-letni mężczyzna, który szuka pracy od kilku lat. – Niestety, z tych targów po raz kolejny wychodzę z niczym.
- Szukam pracy jako szwaczka. Jestem tu pierwszy raz – dodała 40-letnia kobieta. – Z tego, co zdążyłam się zorientować, to oferty szwaczek i krawcowych, które tu są, są na rynku pracy już od bardzo dawno i ja je już znam.
Poza pracodawcami na targach pracy swoje stoiska miały także szkoły ponadgimnazjalne i wyższe, a także organizacje pozarządowe i instytucje, które zajmują się wspieraniem przedsiębiorczości.
- Targi to inicjatywa godna polecenia, bo nie trzeba jeździć od firmy do firmy, tutaj macie państwo możliwość zapoznania się z wieloma ofertami w jednym miejscu - mówił do zebranych podczas otwarcia targów Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.
K