Elita Wojska Polskiego walczy w Elblągu

Mundury zamienili na judogi, a poligon na matę. Ponad setka żołnierzy rywalizuje w Elblągu o tytuły mistrzowskie. Wśród faworytów turnieju są elblążanie: Sebastian Makowski i Tymoteusz Lic. Czy Bursztynowa Dywizja wywalczy złoto? Zobacz zdjęcia.
Efektowne rzuty, podcięcia i walka do ostatnich sekund – w elbląskiej Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej trwają Mistrzostwa Polski Wojska Polskiego w judo. Żołnierze na kilka dni zdjęli mundury, założyli judogi i wyszli na matę. Stawka jest wyjątkowo wysoka: tytuł Mistrza Polski Wojska Polskiego.
– W tej chwili w wojsku mamy dużo dyscyplin walki: jest krav maga, boks. Rozpoczynamy także nowe projekty – mówił generał broni Marek Sokołowski, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych, który sam jest judoką, a w przeszłości dowodził 16 Pomorską Dywizją Zmechanizowaną. – Z mojego punktu widzenia judo jest dyscypliną najbardziej ogólnorozwojową. To doskonały fundament sprawności fizycznej, który idealnie przygotowuje do wymagającej służby w armii.
Turniej mistrzowski odbywa się w naszym mieście cyklicznie od 2018 r.
– Elbląg stał się już, można powiedzieć, oficjalną stolicą wojskowego judo – podkreśla Leszek Wilk, trener judo i współorganizator turnieju. – Mamy tutaj doskonałego partnera, jakim jest 16 Żuławski Pułk Logistyczny. Wspólnie organizujemy ten turniej na bardzo wysokim poziomie. W związku z tym Dowództwo Generalne co roku z pełnym zaufaniem powierza nam organizację zawodów.
O mistrzowskie tytuły walczy 11 reprezentacji, które łącznie wystawiły 100 judoczek i judoków. Reprezentują oni wszystkie dywizje oraz rodzaje sił zbrojnych. To nie są przypadkowi zawodnicy – kwalifikację na turniej musieli wywalczyć w gęstym sicie eliminacji w macierzystych jednostkach.
Z lokalnego punktu widzenia najciekawsze będą starcia reprezentantów 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Aż ośmiu zawodników „Bursztynowej Dywizji” na co dzień służy w 16 Żuławskim Pułku Logistycznym.
– Na styczniowym Judo Camp w Elblągu postawiliśmy sobie cel: zdobyć mistrzostwo 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Zrobiliśmy to w niesamowity sposób – mówił płk Piotr Pankowski, dowódca 16 Żuławskiego Pułku Logistycznego (który, jako ciekawostkę warto dodać, w młodości trenował piłkę ręczną w Truso Elbląg). – Dziś tu jest elita Wojska Polskiego, jeżeli chodzi o judo. W opinii zawodników, trenerów i sędziów poziom zawodów z roku na rok jest coraz wyższy. Wierzę w moich żołnierzy i całym sercem im kibicuję.
Emocje sięgają zenitu, bo już dzisiaj w walce o złoto powalczą elblążanie: Sebastian Makowski (wychowanek Olimpii Elbląg) w kategorii do 73 kg oraz Tymoteusz Lic (wychowanek Tomity Elbląg) w wadze do 60 kg. Trzymamy kciuki – oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi startami reprezentantów „Szesnastki”.
– Liczymy też na medale dziewczyn z Elbląga, reprezentujących 16 Pułk Logistyczny. Myślę, że będzie dobrze, w końcu nasz pułk na zawodach dywizyjnych zdominował rywalizację i zajął pierwsze miejsce – dodaje Leszek Wilk.
Najlepszy zespół Wojska Polskiego poznamy w czwartek, po podsumowaniu wyników walk indywidualnych i drużynowych. Komu kibicować będzie dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych?
– Wszystkim. To są moi żołnierze. Wszyscy – podsumował z uśmiechem gen. broni Marek Sokołowski.