UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Tak, zielone światło na ul Żuławskiej nic nie znaczy. Często obwodnicą samochody przejeżdżają na czerwonym, pewnie w ogóle nie widzieli sygnalizacji. Wiadukt !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wiadukt(2015-03-28)
  • Jak by cymbał ograniczył prędkość do 70 tak jak tam jest to by wyhamował !!!
  • jw33 jezdziles kiedys TIR em ? lepij milcz!!
  • codziennie widzę tiry, samochody ciężarowe i te specjalistyczne mpo lub cleaner, które na obrzeżach miasta jadą z nadmierną prędkością. Brawura i głupota porażająca.
  • Ja zglaszalem wielokrotnie aby patrole policji stały i obserwowały auta jadące obwodnicą na czerwonym świetle. Przecinam te drogę codziennie 2 razy i mimo zielonego światła muszę się oglądać aby za chwilę ktoś we mnie nie wjechał. Jednak policji łatwiej karać za spożywanie alkoholu pod sklepem niż być w tak niebezpiecznym miejscu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    nie wiem(2015-03-28)
  • a ja zauważyłam jeszcze jedno ciekawe zjawisko, otóż: samochód ciężarowy jadący prawym pasem zwalnia, bo pali się czerwone, a osobówka, wciska się tuż przed ciężarówkę, by odblokować lewy pas dla "niecierpiących zwłoki". I tak o to, któregoś pięknego dnia, na własne oczy widziałam jak osobóweczka wciska się przed tira, który przez nią zaczyna gwałtownie hamować. No i co ja jeszcze (jako baba za kółkiem pewnie guzik wiedząca o jeździe samochodem, w mniemaniu większości mężczyzn) zauważyłam, a to, że przepisy nakazują trzymania odpowiednio bezpiecznych odległości od samochodu poprzedzającego, w celu uniknięcia uderzenia w razie gwałtownego hamowania, jaka to odległość. .. to zależy od prędkości z jaką się poruszamy. .. i teraz tak, jedziemy w tzw. kolumnie z prędkością np. 120km/h, trzymamy odstęp, wg. nas bezpieczny a tu z tyłu wciska się przed nami koleś tzw. "niecierpiący zwłoki". .. i nie daj boże, nagle trzeba hamować, ja nie zdążę, bo mam gościa przed maską i co wtedy? MOJA WINA, bo nie zachowałam odpowiedniej odległości od samochodu poprzedzającego. Czyż nie jest to absurd jeśli chodzi o przepisy RD? Pozdrawiam.
Reklama