Kiedyś w Elblągu wizytował jeden samorządowiec z UK - akurat, gdy likwidowano Kolej Nadzalewową, i wówczas powiedział urzędującemu wiecznie Słoninie - "kiedyś będziecie ją sami restaurować" (w sensie - samorząd będzie musiał odkręcać tą likwidację). Ludzie mają też krótką pamięć - gdy PKP likwidowało już definitywnie tą linię - gdyż była oficjalnie nierentowna - pociągi jeździły o tak dziwnych porach, że ciężko było inaczej - z cyklu przyjazd do Elbląga w okolicach/po 8:00,wyjazd przed godz.15:00 - pamięta to ktoś? Nic dziwnego, że "woził powietrze"... czas minął, małe busiki przejęły komunikację (w Czechach np. jest zakaz prywatnych busów, gdy kolej łączy dane miejscowości -proste, dlatego kolej tam jest rentowna)... teraz co drugi ma auto... tak się niszczy ciekawe linie kolejowe po prostu... ale to wpisywało się w ogólne "wygaszanie gospodarki" przed naszym wejściem do EU. PS. a przyjęcie Euro to naprawdę głupi pomysł w tych czasach, wystarczy trochę się znać na ekonomii.