UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kanał z kanałem (copiątkowy felieton Marii Kasprzyckiej)

 
Elbląg, Maria Kasprzycka
Maria Kasprzycka (fot. archiwum prywatne)
Reklama

Mam wrażenie, że kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną wzbudza tym więcej emocji, im bliżej do jego zrealizowania. Zwolennicy oczekują wygenerowania przezeń wielkiego boomu turystycznego i gospodarczego miasta; przeciwnicy twierdzą, że to wyrzucone pieniądze i w ogóle nie zafunkcjonuje. Prawda, jak zawsze, leży gdzieś pośrodku.

Nie wierzę w to, że wykonanie przekopu znacząco ożywi ruch przeładunkowy w naszym porcie. Z wielu powodów. Po pierwsze mało realne, zaś wielce kosztowne, będzie stałe utrzymanie głębokiego toru wodnego przez cały Zalew Wiślany. Równie problematyczne może okazać się utrzymanie głębokości podejścia do śluzy od strony morza. Osadami dennymi Zalewu, powstaniem Mierzei Wiślanej oraz współczesnym układem prądów przybrzeżnych zajmowałam się szczegółowo w trakcie pisania pracy doktorskiej, dlatego moje obawy są całkiem uzasadnione. Praw przyrody się nie zmieni, o czym przekonali się boleśnie Niemcy podczas regulacji Renu. Za to doświadczenie z żeglowania po rozmaitych morskich akwenach podpowiada mi zupełnie inne korzyści.

Bez wątpienia przekop pozwoli na wybudowanie bezpiecznej mariny dla jachtów morskich od strony Zalewu. To ważne. Jednak z uwagi na głębokość zanurzenia dużych jachtów, dla większości z nich tu podróż zapewne się skończy, więc dalszy transport powinny przejąć lokalne środki transportu wodnego – szybkie motorówki, małe łódki itp. To rozwiązanie stosowane na całym świecie. Nawet tam, gdzie nie ma nic specjalnie atrakcyjnego do oglądania, jak na wyspie Barbuda na Karaibach. To płaska wysepka koralowa z wewnętrzną zatoką oddzieloną od Morza Karaibskiego długą mierzeją. Jachty kotwiczą od strony morza, bowiem wejście do wnętrza zatoki, przy której leży jedyne miasteczko na wyspie i objęte ochroną siedlisko fregat, zarezerwowane jest tylko dla lokalnych taksówek wodnych oraz płaskodennych łódek. I całkiem dobrze to funkcjonowało, dopóki zeszłoroczny huragan nie narobił tak gigantycznych szkód, że pierwszy raz od trzystu lat wyspa jest niezamieszkana.

  Elbląg, Mierzeja na Barbudzie, Karaiby
Mierzeja na Barbudzie, Karaiby (fot. archiwum Marii Kasprzyckiej)

My na szczęście na razie możemy jeszcze odpuścić karaibskie huragany i myśleć realnie o rozwoju turystyki wodnej w naszym regionie. Od strony Zalewu Wiślanego dostępne są trzy ośrodki turystyczne – Frombork, Malbork i Elbląg. O ile dwa pierwsze to samograj, już dziś trzeba zastanawiać się, jak i po co ściągnąć nowego turystę do Elbląga. I tu zaczyna się problem.

Największy potencjał turystyczny posiada sam Kanał Elbląski. Od dłuższego czasu duże pieniądze płyną zewsząd na jego rewitalizację i promocję. Mocno angażują siebie i unijne pieniądze Wody Polskie (dawniej RZGW w Gdańsku) oraz Urząd Marszałkowski. Bardzo aktywna jest w tej materii Lokalna Grupa Działania Łączy Nas Kanał Elbląski (wyrazy podziwu dla Stanisławy Pańczuk) czy Stowarzyszenie Miłośników Kanału Elbląskiego Navicula z Łodzi (!).

Wśród rozmaitych propozycji ciekawy pomysł przedstawiła w 2016 roku właśnie Navicula – stworzenie trasy Georga Jacoba Steenke. Siedem miejscowości związanych z tym wybitnym konstruktorem – Elbląg, Buczyniec (ekspozycja stała i czasowe), Małdyty, Czulpa (port i rezydencja Steenke), Miłomłyn (miejsce rozpoczęcia budowy kanału), Ostróda, Zalewo. O ile sześć miejscowości aktywnie włączyło się w realizację tego pomysłu, z trzech propozycji Naviculi uwidocznienia pamięci Steenkego w Elblągu nie zostało chyba nic. Przez trzy lata nie porozumiano się nawet w kwestii lokalizacji. Zrodził się jedynie pomysł ofiarowania Naviculi kamienia znalezionego w trakcie oczyszczania terenu pod planowaną strefę ekonomiczną czy czegoś tam podobnego. Navicula projekt już zamyka, więc Steenke w Elblągu póki co chyba nie zagości. Genialne to i rozwojowe. No ale Elbląg odnotował już swój sukces – oficjalnie odzyskał nazwę Kanał Elbląski – nie Oberlandzki, nie Ostródzki tylko Elbląski. Zaiste wielki sukces na miarę ambicji miejskich włodarzy. 

Tymczasem ratuszowy majestat pochyla się z troską nad elbląskim ruchem turystycznym. „To, co trzeba podkreślić” – powiedział prezydent na konferencji prasowej z okazji dwulecia obrony pracy magisterskiej o możliwościach rozwoju Elbląga w kierunku wody - „to, że niektóre tereny nadwodne są nie do końca zagospodarowane wynika z prostej przyczyny - terminal pasażerski jest praktycznie niewykorzystany, bo nie ma ruchu turystycznego”. „Jestem przekonany, że my, jako samorząd, musimy być "przodem do wody", bo nawet wystarczy spojrzeć historycznie - woda dawała życie, to przy niej budowało się osady, miasta” – wtórował wówczas przewodniczący Rady Miejskiej. Super, tylko co dalej.

Może się to komuś wydać dziwne, ale mnie bardzo interesuje, nad czym prezydent i cała umiłowana lokalna władza aktualnie pracują. Jakie szykują nam niespodzianki, na jakim etapie jest realizacja programu wyborczego, o co bezskutecznie dopomina się też Ryszard Klim. W jakich wydarzeniach prezydent zamierza uczestniczyć, z kim i w jakim celu zamierza się spotkać. Tego się raczej nie dowiemy, bo czeka nas na innym elbląskim portalu kolejny odcinek serialu z prezydentem w roli głównej o tym „co się w Elblągu wydarzyło w zeszłym miesiącu”. Tyle, że to akurat już wiem. Nie wiem za to, co np. z priorytetowym dla rozwoju turystyki w naszym regionie wpisaniem Kanału Elbląskiego na listę dziedzictwa światowego UNESCO. Ale tym tematem, na szczęście, zajmują się już inne osoby, więc jest nadzieja. Ona umiera ostatnia.

Maria Kasprzycka, elblążanka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • To wazkie pytania pani Mario: co ten chłop w ogóle robi w pracy poza przecinaniem wstęg i pozywaniem swoich oponentów?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    44 9
    (2019-10-25)
  • Dziękuję Pani Mario za kolejny mądry artykuł, choć mam wątpliwości co do obietnic prominentow naszego miasta. Mam nadzieję że tym razem przewodniczący rady, pani poseł, jak też włodarz miasta dotrzymaja słowa. Ostatnia kampania w której padły obietnice ZADOWOLONY PRACOWNIK nic nie wniosła na lepsze, a nawet jest gorzej. Ludzi się zatrudnia na czas określony, po czym nie przedłuża się umów. Straszne rotacje pracowników. A pracownicy z umowami na stałe sami odchodzą. Taka jest polityka tego miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 11
    (2019-10-25)
  • Czy naprawdę nie widzi juz Pani waznych tematów dla miasta?? Wybiera Pani temat juz oklepany i wręcz nudny i coraz mniej emocjonujący!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 44
    (2019-10-25)
  • Witam panią felietonistę. Cytuję ". .. Nie wierzę w to, że wykonanie przekopu znacząco ożywi ruch przeładunkowy w naszym porcie. ." oczywiście, że tak ten port dziś i w przyszłości ma rację bytu tylko i wyłącznie do handlu z Rosja, a konkretnie z portem w Kaliningradzie. Do tego przekop nie jest potrzebny i nie był. Był natomiast potrzebny dla wielu osób jako trampolina polityczna oraz narzędzie mamienia naiwnych wyborców. .. bo przecież uniezależnimy się od Rosji?! Ciekawe kiedy w takim razie uniezależnimy sie od węgla rosyjskiego, który dzisiaj jest przywożony w rekordowych ilościach??? Gdzie dziś są ci, którzy za rządów Platformy Obywatelskiej blokowali przywóz węgla i byli za naszymi kopalniami myślę tak o Wa-wa jak tych z Elbląga i Śląska. .. .. dziś im nie przeszkadza ten fakt bo ich opcja rządzi? Pomysł przekopania Zalewu to pomysł rodem z wesołego PRLu Idea Fix.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    27 20
    Kat_Na_Idiotów(2019-10-25)
  • Nie mówiąc juz o paskudnym traktowaniu ludzi, mibbingu zawiści, chamstwu, donosicielstwu, a klamstwo jest na porzadku dziennym! Niektórzy w tym są ekspertami, ale jak to mówią nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    25 5
    (2019-10-25)
  • O. .. nasza pani Maryja zna się na wszystkim!Ale o czymkolwiek by nie pisała, zawsze wychodzi pan prezydent. Przewiduję, że za parę tygodni "felieton" będzie o tym, czemu w mieście jest mało psów rasy jamnik i jak znaczaco wpłynął na to pan prezydent.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    27 26
    suverę(2019-10-25)
  • Byłem naocznym świadkiem wczoraj jak grupa pracowników UM wyjątkowo krytycznie oceniała warunki pracy i płacy oraz szefa. .. to martwi Panie Prezydencie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 4
    Na.,.ulicy,.,mówią(2019-10-25)
  • Super ze odwazyla się Pani pisać o tym coraz wiekszym bagnie bo bagno wciąga i niektorych juz wciągnelo , a metody ciągle z lat 80 tych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 9
    (2019-10-25)
  • co Pni może wiedzieć na temat kanału ni zeglugi najlepiej proponuje zająćie garami i nie udawać wszech wiedzacej od tego są specjaiści takich mądrych to my mamy full
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 39
    (2019-10-25)
  • Nie zawsze to wina szefa bo on nawet nie wie co się dzieje, od brudnej roboty ma swoich fachowców ktorzy kłamstwam i robią swoje! Ale lnie wszyscy sobie pozwolą na szarganie i będzie dopiero kłopot jak syfy wyplynal! Bo za duzo juz tego!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 1
    (2019-10-25)
  • Pani Mario. Kocham wodę, ale w Elblągu już mnie nie ma. Woda daje wiele, ale jeszcze więcej wymaga. Wymaga przede wszystkim miłości i troski. Ostatnie tragiczne wydarzenia obnażyły do końca bylejakość rzeki Elbląg. Płetwonurkowie poszukujący człowieka bezlitośnie wypowiedzieli się o tym. Oprócz fatalnej transparentności na dnie zalega syf, brud i śmieci. Nie znaczy to, że mamy niczego nie organizować na tym akwenie. Wręcz przeciwnie. Trzeba powołać zespół ludzi ( to nasz włodarz chyba uwielbia) ale wybrać ich w konkretnej procedurze konkursowej, dać im sprzęt, suwerenność w działaniu i wynagrodzenie. W komisji konkursowej powinny zasiąść osoby z zewnątrz ( np. tacy, którzy poszukują ludzi pod wodą). Prace oczyszczające akwen, zabezpieczające bulwar przed zalaniem, marketingowe "otwierające" miasto w kierunku wody powinny być prowadzone przez ludzi wodę!!! Kochających!!! Czujących!!! i znających się na rzeczy. Są takie osoby, ale czy zostaną wyłuskane z tłumu i dostaną suwerenność w działaniu w obecnym klimacie? Szczerze, uważam, że nie. .. niestety.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 0
    (2019-10-25)
  • Tak są tacy ludzie ale ich nie dopuszczą bo boja sie madrzejszych od siebie bo wtedy widzą swoje mankamenty !teraz dominujace kolory to brunatne bo cos bardziej przyjembego dla oka strasznie ich drażni! Taki wielki mały czlowiek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 0
    (2019-10-25)
Reklama