Między "Nie wierzę politykom" a "Jeszcze będzie przepięknie"

Od 12 do 14 czerwca trwa 18. edycja Festiwalu Ogrody Polityki w Elblągu, organizowanego przez Bibliotekę Elbląską i Tygodnik Polityka. W sobotę odbyło się m. in. spotkanie „Jeszcze będzie przepięknie” z Tomaszem Lipińskim wokół jego biografii. Zobacz zdjęcia z sobotnich wydarzeń.
Zaznaczmy, że w sobotę rano odbył się rejs przyrodniczy przez pochylnie Kanału Elbląskiego i spotkanie autorskie ze Stanisławem Łubieńskim, laureatem Paszportu POLITYKI 2025 za książkę "Dwanaście srok za ogon” Wieczorem Ogrody Polityki powróciły na elbląską starówkę. Spotkanie z Tomaszem Lipińskim poprowadził Mirosław Pęczak z Tygodnika Polityka. O czym między innymi mówił muzyk znany z takich formacji jak Tilt i Brygada Kryzys?
O PRL-u
- Byliśmy w tedy dużo bardziej egalitarnym społeczeństwem i to była jedna z bardziej pozytywnych rzeczy – mówił Tomasz Lipiński. Wspomniał też o swego rodzaju bezpieczeństwie socjalnym tamtych lat. – Po drugiej stronie była opresja, była cenzura, było takie wszechogarniające poczucie, ciężar, który nas przygniata. Tak jakbyśmy byli cały czas przygnieceni jakąś prasą, a wajcha do tej prasy jest w Moskwie. Byliśmy ciągle dręczeni przez Milicję Obywatelską. Jak się było nastolatkiem i poszło wieczorem przez Warszawę to na sto procent było się zatrzymywanym, legitymowanym, dręczonym pytaniami. System był opresyjny, szalenie zbiurokratyzowany, niewydajny, nieprzyjazny... – wymieniał autor i muzyk.
O celebrytach i o popularności
- Kończę w tym roku 71 lat, to jest taki wiek, który upoważnia do spojrzenia na siebie wstecz z dystansem, przynajmniej dobrze by było. Patrząc z dystansem widzę, że moja droga była bardzo dziwaczna, bo niewiele energii w życiu włożyłem w to, żeby to, co robię, było popularne. To jest oczywiście idiotyczne, bo to jest zaprzeczenie istoty funkcjonowania w show biznesie. Przez prawie 41 lat miałem dosłownie kilka teledysków, to jest absurd i to jest nienormalne. Większość działań promocyjnych podejmowałem z konieczności zarabiania pieniędzy (...). Próbuję sobie to wyjaśnić tym, że ja się wychowałem w środowisku inteligencji twórczej i jako dziecko poznawałem ówczesnych celebrytów. To doświadczenie pozbawiło mnie jakichkolwiek złudzeń co do sławy, co do wymiaru jej zawartości. Ci celebryci, popularni, sławni, rozpoznawani, w wielu przypadkach byli po prostu mało interesujący. Dziwiłem się, jak to się dzieje, że są popularni i nigdy popularność nie była moim celem. Tak sobie wymyśliłem od początków na tej drodze, że będę robił to, co będę robił, tak jak będę chciał, kierując się swoim instynktem, swoimi potrzebami.
„Nie mów mi, o czym mam mówić”
Można pomyśleć, że w Ogrodach Polityki mało jest polityki, ale kiedy już się ona pojawi, to potrafi wzbudzić emocje. Tak stało się, gdy Tomasz Lipiński opowiadał o obawach swojej śp. ojca, że władzę w Polsce zdobędzie skrajna prawica.
- Tomek, mów normalnie, nie mów o polityce, o swojej twórczości... – rzucił z sali jeden z uczestników spotkania.
- Wiesz co, będę mówił o tym o czym będę mówił. Jak będziesz chciał mi zadać jakieś pytanie, to ci chętnie na nie odpowiem, ale nie mów mi, o czym mam mówić – odpowiedział muzyk, co spotkało się z brawami ze strony uczestników.
Tematów podczas 1-5- godzinnego spotkania było oczywiście znacznie więcej. Na koniec Tomasz Lipiński wykonał też kilka utworów, zagrał i zaśpiewał między innymi „Jeszcze będzie przepięknie”. Oby rzeczywiście było, mimo podziału i różnic w społeczeństwie, napięć, współczesnych zagrożeń, o których też przecież była ta sobotnia rozmowa.
Komedia, literatura, muzyka
Sobotni wieczór zakończył Klub Komediowy z Tomaszem Stawiszyńskim, filozofem, autorem bestsellerowych książek. Na niedzielę zaplanowano z kolei podwieczorek literacki Książki na lato z prof. Bernadettą Darską, literaturoznawczynią i Sylwią Chutnik, pisarką. Ogrody Polityki w Elblągu zwieńczy koncert Arka Jakubika Romeo i Julia Żyją. Więcej o programie tutaj.