Nauka na wesoło

Prąd z ogórka, "kauczkowe jajko", agamy, gekon i ogromne, włochate pająki, a oprócz tego wykłady, konkurs matematyczny i rower, którym skręcasz w prawo, a on jedzie w lewo. Bo jak się okazuje ani fizyka, ani matematyka, ani biologia nie muszą być nudne. Przekonali się o tym wszyscy ci, którzy pojawili się na pikniku zorganizowanym przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w ramach Bałtyckiego Festiwalu Nauki. Zobacz fotoreportaż.
Podczas tego dnia odwiedzający mogą na własne oczy, uszy i ręce sprawdzić jak działają prawa fizyki czy chemii, dowiedzieć się czegoś o przyrodzie regionu, wziąć udział w konkursie matematycznym, pojeździć na tzw. dziwnym rowerem, posłuchać o mediacjach, ekonomii czy o humanitarnym traktowaniu zwierząt, zagrać w szachy, a nawet uczestniczyć w warsztatach muzycznych.
- Trudno dokładnie powiedzieć i policzyć, ile dziś przyszło osób, ale wydaje mi się, że ponad 2 tys., oczywiście nie wszystkie na raz - tłumaczy Dorota Pawłowska z Instytutu Politechnicznego PWSZ, która koordynuje Bałtyckim Dniem Nauki. - Co roku są inne atrakcje z dziedziny biologii, chemii czy matematyki, w tym roku pojawiły się również warsztaty z grafiki komputerowej i stanowisko wykorzystywania światła. Wszystkie te stanowiska przygotowuję pracownicy uczelni oraz studenci.
I to właśnie oni pokazywali dzieciom jakie są właściwości betonu, jak zrobić z jajka gumę, jak zbadać odczyn Ph, cierpliwie wyjmowali węże i agamy ze specjalnych pudełek. Szczególny zachwyt dzieci wzbudził ogromny wąż boa oraz sala pod nazwą "Magia fizyki", tłoczno było także tam, gdzie grano w szachy.
Bałtycki Festiwal Nauki to impreza, która pokazuje, że nauka wcale nie musi być nudna. Ma już 12 lat, od kilku bierze w nim udział Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, która z tej okazji organizuje specjalny piknik dla dzieci i młodzieży pod nazwą Bałtycki Dzień Nauki.
- Trudno dokładnie powiedzieć i policzyć, ile dziś przyszło osób, ale wydaje mi się, że ponad 2 tys., oczywiście nie wszystkie na raz - tłumaczy Dorota Pawłowska z Instytutu Politechnicznego PWSZ, która koordynuje Bałtyckim Dniem Nauki. - Co roku są inne atrakcje z dziedziny biologii, chemii czy matematyki, w tym roku pojawiły się również warsztaty z grafiki komputerowej i stanowisko wykorzystywania światła. Wszystkie te stanowiska przygotowuję pracownicy uczelni oraz studenci.
I to właśnie oni pokazywali dzieciom jakie są właściwości betonu, jak zrobić z jajka gumę, jak zbadać odczyn Ph, cierpliwie wyjmowali węże i agamy ze specjalnych pudełek. Szczególny zachwyt dzieci wzbudził ogromny wąż boa oraz sala pod nazwą "Magia fizyki", tłoczno było także tam, gdzie grano w szachy.
Bałtycki Festiwal Nauki to impreza, która pokazuje, że nauka wcale nie musi być nudna. Ma już 12 lat, od kilku bierze w nim udział Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, która z tej okazji organizuje specjalny piknik dla dzieci i młodzieży pod nazwą Bałtycki Dzień Nauki.
mw