„Ubytki w nawierzchniach pojawiają się dynamicznie”

- Minęło już tyle miesięcy po zimie, a głównych elbląskich ulicach nadal straszą dziury. Czy miasto nie ma pieniędzy na naprawę? – pyta nasz Czytelnik. Co na to władze miasta? Zobacz zdjęcia.
Czytelnicy zgłasza nam problem związany z niezałatanymi po zimie dziurami na elbląskich ulicach. Wskazują m.in. odcinki na ul. Ogólnej, Legionów, Mazurskiej. Proszę o informację, na jakim etapie jest pozimowe łatanie dziur w jezdniach? Jakie jest harmonogram? Czy EPGK jako spółka odpowiedzialna za utrzymanie dróg i chodników ma wystarczające fundusze z miasta na naprawy? Trwa odnawianie oznakowania poziomego, a o wielu dziurach w miejskich ulicach jakby zapomniano – napisaliśmy do Urzędu Miejskiego, interweniując w sprawie dziur po telefonie od jednego z Czytelników. Nasza fotoreporterka wykonała też szereg zdjęć dokumentujących stan niektórych ulic.
Władze miasta zapewniają, że naprawy ubytków w jezdniach prowadzone są na bieżąco i sukcesywnie w całym mieście, zarówno na podstawie regularnych wizji terenowych, jak i zgłoszeń przekazywanych przez mieszkańców.
- Wskazywane przez mieszkańców odcinki ulic, m.in. ul. Ogólna, Legionów i Mazurska, zostały ujęte w planie bieżących prac i są stopniowo naprawiane. Te zadania Departament Zarząd Dróg zleca EPKG lub innym podmiotom. Należy podkreślić, że ubytki w nawierzchniach pojawiają się dynamicznie – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Biuro Prezydenta Elbląga.
Urzędnicy zapewniają, że każde zgłoszenie jest weryfikowane przez służby drogowe, a ubytki stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego usuwane są w pierwszej kolejności.
- Działania te realizowane są na bieżąco w ramach środków zabezpieczonych w budżecie miasta na utrzymanie i konserwację infrastruktury drogowej w ramach tzw. bieżącego utrzymania dróg – dodaje Biuro Prezydenta Elbląga.
Obowiązującą obecnie umowę o bieżącym utrzymaniu dróg realizuje na rzecz miasta Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Opiewa ona na 3,4 mln złotych i dotyczy okresu od końca kwietnia do końca czerwca tego roku. Umowa miała początkowo opiewać na ponad 6 mln zł i obowiązywać przez pół roku, ale decyzją prezydenta miasta skrócono ją do dwóch miesięcy.