Spotkanie z Mikołajem

Dziś (10 grudnia) w Galerii Kreatywnia odbył się Świąteczny Jarmark Rękodzieła. Dorośli mogli zaopatrzyć się w świąteczne ozboby i biżuterię, a na najmłodszych czekał Święty Mikołaj. Gwiazdor przyjmował listy z wymarzonymi prezentami, rozdawał słodycze i... autografy. A dzieci sprawdzały, czy jest prawdziwy. Zobacz więcej zdjęć.
Mniejsze dzieci wstydziły się wyjątkowego gościa, inne chętnie siadały Mikołajowi na kolanach i dzieliły się marzeniami. Maluchy robiły sobie pamiątkowe zdjęcia. W końcu takie spotkanie to nie lada wydarzenie!
Pierwszy raz na żywo Mikołaja widziała dwuletnia Alicja.
- Mała była zachwycona, cały dzień przygotowywała się na spotkanie z Mikołajem. Troszkę się bała na początku , ale jak Mikołaj powiedział, że przyniesie jej lalę, to już wszystko było dobrze, od razu się uśmiechnęła - opowiada pan Łukasz, tata Ali.
Mikołaj rozdawał dzieciom cukierki i lizaki, ale przyjmował także zamówienia. Dzieci przynosiły mu listy z wymarzonymi prezentami.
7-letnia Zuzia chciałaby dostać od Mikołaja parę Monster High (wytłumaczyła mi, że to lalki - wampiry) i kamping Barbie. Natomiast Iga, która ma 8,5 lat, marzy o prawdziwym kotku. Obie przyznały, że były grzeczne. Więc nie powinno być problemu ze spełnieniem ich pragnień. Sam Mikołaj obiecuje, że każde dziecko znajdzie pod choinką paczkę.
- Wszystkie dzieci dostaną prezenty, w moich magazynach jest dużo zapasów, więc dla nikogo niczego nie zabraknie - zapewnia.
- Fajny jest ten Mikołaj, ale czy prawdziwy to nie wiemy - mówiły dziewczynki.
O czym marzą dzieci? Oto niektóre z listów:
„Kochany Mikołaju! Witam Cię serdecznie i gorąco ściskam. W tym roku byłam bardzo grzeczna, starałam się i pięknie zachowywałam. Marzę o: nowej podkładce na biurko, baletkach i stroju do tańca, barbie z tatuażami i suszarką, sukienka z bombkami, dobry słodycz, branzoletkę, nową szminkę-różową. Michalina.”
„Drogi Święty Mikołaju. Poproszę Cię o: telefon dotykowy apple czarny, karteczki słodziaki, monopol, chciałabym najbardziej czerwoną gitarę. Poproszę. Zuza.”
Mniejsze dzieci wyrażały swoje życzenia rysunkami. I tak m.in. w liście Tosi znalazł się słonik, świnka i chomik (chyba), a Pati narysowała lalkę.
- Dzieci mniej grzeczne chcą zawsze więcej prezentów, to chyba chodzi o to, że będą grzeczniejsze i chcą dostać te prezenty już na zapas - śmieje się Mikołaj. - Dzisiaj zaskoczyły mnie dwie prośby: jedna dziewczynka chciała gitarę, druga kotka. To bardzo rzadkie prośby. Dzieci głównie chcą zabawki, lalki, wyścigówki. Te dwa prezenty były wyjątkowe.
Teraz pozostaje tylko czekać na wigilijny wieczór i na realizację tych zamówień.
Pierwszy raz na żywo Mikołaja widziała dwuletnia Alicja.
- Mała była zachwycona, cały dzień przygotowywała się na spotkanie z Mikołajem. Troszkę się bała na początku , ale jak Mikołaj powiedział, że przyniesie jej lalę, to już wszystko było dobrze, od razu się uśmiechnęła - opowiada pan Łukasz, tata Ali.
Mikołaj rozdawał dzieciom cukierki i lizaki, ale przyjmował także zamówienia. Dzieci przynosiły mu listy z wymarzonymi prezentami.
7-letnia Zuzia chciałaby dostać od Mikołaja parę Monster High (wytłumaczyła mi, że to lalki - wampiry) i kamping Barbie. Natomiast Iga, która ma 8,5 lat, marzy o prawdziwym kotku. Obie przyznały, że były grzeczne. Więc nie powinno być problemu ze spełnieniem ich pragnień. Sam Mikołaj obiecuje, że każde dziecko znajdzie pod choinką paczkę.
- Wszystkie dzieci dostaną prezenty, w moich magazynach jest dużo zapasów, więc dla nikogo niczego nie zabraknie - zapewnia.
- Fajny jest ten Mikołaj, ale czy prawdziwy to nie wiemy - mówiły dziewczynki.
O czym marzą dzieci? Oto niektóre z listów:
„Kochany Mikołaju! Witam Cię serdecznie i gorąco ściskam. W tym roku byłam bardzo grzeczna, starałam się i pięknie zachowywałam. Marzę o: nowej podkładce na biurko, baletkach i stroju do tańca, barbie z tatuażami i suszarką, sukienka z bombkami, dobry słodycz, branzoletkę, nową szminkę-różową. Michalina.”
„Drogi Święty Mikołaju. Poproszę Cię o: telefon dotykowy apple czarny, karteczki słodziaki, monopol, chciałabym najbardziej czerwoną gitarę. Poproszę. Zuza.”
Mniejsze dzieci wyrażały swoje życzenia rysunkami. I tak m.in. w liście Tosi znalazł się słonik, świnka i chomik (chyba), a Pati narysowała lalkę.
- Dzieci mniej grzeczne chcą zawsze więcej prezentów, to chyba chodzi o to, że będą grzeczniejsze i chcą dostać te prezenty już na zapas - śmieje się Mikołaj. - Dzisiaj zaskoczyły mnie dwie prośby: jedna dziewczynka chciała gitarę, druga kotka. To bardzo rzadkie prośby. Dzieci głównie chcą zabawki, lalki, wyścigówki. Te dwa prezenty były wyjątkowe.
Teraz pozostaje tylko czekać na wigilijny wieczór i na realizację tych zamówień.
Olga Kaszubska