Szóstoklasiści piszą egzamin

Ponad tysiąc szóstoklasistów z elbląskich szkół podstawowych napisało dziś swój pierwszy poważny egzamin. O godzinie dziewiątej rozpoczęli zmagania z językiem polskim i matematyką. Tegoroczną nowością jest egzamin z języka obcego. Większość uczniów zmierzy się z angielskim. - Chcemy, aby nasi uczniowie byli dwujęzyczni. Nasi uczniowie mają kontakt z rówieśnikami z innych krajów i sami widzą, że warto znać języki obce – mówi Anna Romanowska z SP nr 21. Zobacz zdjęcia.
Rocznik 2003 jest pierwszym, który języka obcego uczył się od pierwszej klasy. Zdawać można jedynie ten język, którego dziecko uczyło się w szkole. W przypadku, gdy uczeń uczył się dwóch języków, o wyborze musieli zadecydować rodzice. Na rozwiązanie testu językowego przewidziano 45 minut. Uczniowie z dysfunkcjami mogli poświęcić na jego rozwiązywanie więcej czasu. Zadania mają charakter zamknięty. Na egzamin z języka polskiego i matematyki uczniowie mieli 80 minut przypadku uczniów z dysfunkcjami czas był przedłużony).
- Wiem, że umiem, ale się boję – zdradza nam Asia z SP nr 21 tuż przed wejściem do sali egzaminacyjnej. Pierwszy poważny egzamin jest ogromnym stresem. Rodzice w pracy, dwunastolatek stoi sam naprzeciwko wejścia do sali egzaminacyjnej. I właśnie zdaje sobie sprawę, że z takim trudem przyswojona wiedza gdzieś umyka. Jeszcze nie wie, że to tylko trema i gdy zobaczy zadania, wszystko będzie wiedział. Nauczyciele starają się podnieść nastolatków na duchu. Taki egzamin to również sprawdzian ich kompetencji. Czy potrafią nauczyć dzieci tak, aby umiały wykorzystać swoją wiedzę? W okresie niżu demograficznego i wyludniania się Elbląga, kiedy szkoła musi niemalże walczyć o każdego ucznia, dobre wyniki egzaminu szóstoklasisty mogą być dobrą reklamą.
- Dzieci mają możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i wiadomości, tego czego uczyły się przez te sześć lat – mówi Anna Romanowska.
Egzaminu szóstoklasisty nie można nie zdać. Uczeń, który się nie pojawi na sprawdzianie, dostanie drugą szansę w czerwcu. Egzamin ma przedstawić silne i słabe strony ucznia. Zdobyte punkty mają jednak znaczenie przy wyborze gimnazjum (jeżeli dziecko nie chce kontynuować nauki w gimnazjum w swoim rejonie). Wynik egzaminu z języka obcego może być brany pod uwagę przy ustalaniu grup zaawansowania w gimnazjum.
- Wiem, że umiem, ale się boję – zdradza nam Asia z SP nr 21 tuż przed wejściem do sali egzaminacyjnej. Pierwszy poważny egzamin jest ogromnym stresem. Rodzice w pracy, dwunastolatek stoi sam naprzeciwko wejścia do sali egzaminacyjnej. I właśnie zdaje sobie sprawę, że z takim trudem przyswojona wiedza gdzieś umyka. Jeszcze nie wie, że to tylko trema i gdy zobaczy zadania, wszystko będzie wiedział. Nauczyciele starają się podnieść nastolatków na duchu. Taki egzamin to również sprawdzian ich kompetencji. Czy potrafią nauczyć dzieci tak, aby umiały wykorzystać swoją wiedzę? W okresie niżu demograficznego i wyludniania się Elbląga, kiedy szkoła musi niemalże walczyć o każdego ucznia, dobre wyniki egzaminu szóstoklasisty mogą być dobrą reklamą.
- Dzieci mają możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i wiadomości, tego czego uczyły się przez te sześć lat – mówi Anna Romanowska.
Egzaminu szóstoklasisty nie można nie zdać. Uczeń, który się nie pojawi na sprawdzianie, dostanie drugą szansę w czerwcu. Egzamin ma przedstawić silne i słabe strony ucznia. Zdobyte punkty mają jednak znaczenie przy wyborze gimnazjum (jeżeli dziecko nie chce kontynuować nauki w gimnazjum w swoim rejonie). Wynik egzaminu z języka obcego może być brany pod uwagę przy ustalaniu grup zaawansowania w gimnazjum.
Sebastian Malicki