Wymyślił rozbój, bo miał długi
Dziś (12 listopada) rano w elbląskiej komendzie stawił się 37-letni mężczyzna, twierdząc, że został napadnięty przez dwóch nieznanych sprawców. Ci, mieli go pobić i straszyć nożem, a następnie ukraść portfel z pieniędzmi. Szybko okazało się, że to zmyślona historyjka.
Około godziny 7 rano do elbląskiej komendy policji zgłosił się 37-letni mężczyzna mówiąc, że został napadnięty.
- Opowiedział policjantom, że gdy szedł do pracy, zza jednego z budynków przy ul. Narciarskiej wyszło dwóch mężczyzn – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Podeszli do niego i bijąc go po twarzy zażądali pieniędzy. Mężczyzna zeznał również, że jeden ze sprawców przyłożył mu do brzucha nóż. Gdy policjanci zaczęli badać sprawę okazało się, że zgłaszający miał długi – kontynuuje sierżant Nowacki. - W trakcie drugiej rozmowy z funkcjonariuszami przyznał się, że całą historię wymyślił, bo był winny pieniądze, które przegrał w tzw. automaty. Jak powiedział policjantom, sam rozciął nożem sweter, który miał na sobie, aby uwiarygodnić całe zdarzenie. Teraz 37-latek może odpowiedzieć za zawiadomienie organu o przestępstwie, którego nie popełniono. Kodeks Karny przewiduje za to karę do 2 lat pozbawienia wolności.
- Opowiedział policjantom, że gdy szedł do pracy, zza jednego z budynków przy ul. Narciarskiej wyszło dwóch mężczyzn – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Podeszli do niego i bijąc go po twarzy zażądali pieniędzy. Mężczyzna zeznał również, że jeden ze sprawców przyłożył mu do brzucha nóż. Gdy policjanci zaczęli badać sprawę okazało się, że zgłaszający miał długi – kontynuuje sierżant Nowacki. - W trakcie drugiej rozmowy z funkcjonariuszami przyznał się, że całą historię wymyślił, bo był winny pieniądze, które przegrał w tzw. automaty. Jak powiedział policjantom, sam rozciął nożem sweter, który miał na sobie, aby uwiarygodnić całe zdarzenie. Teraz 37-latek może odpowiedzieć za zawiadomienie organu o przestępstwie, którego nie popełniono. Kodeks Karny przewiduje za to karę do 2 lat pozbawienia wolności.
oprac. A